☕ MILAN PRZEGRYWA PO 24 MECZACH
Przegląd włoskiej prasy sportowej. Milan przegrywa po 24 meczach bez porażki, jednak w cieniu kontrowersji sędziowskich. Roma pokonuje Cremonese 3:0 i odjeżdża Juventusowi. Atalanta pokonuje Napoli (wściekłe na arbitra) i dopisuje się do walki o Ligę Mistrzów. Zapraszam. Marcin Nowomiejski
Wczoraj rozmawialiśmy między innymi o Interze i Juventusie. Bez problemu znajdziecie ten materiał na Kanale Amici Sportivi. Dzisiaj oczywiście część druga. Skupiamy się na narracji wokół Napoli, Atalanty, Milanu, Parmy, Romy, Cremonezy, ale znajdzie się też miejsce dla Torino, które dostało cięgi od Genoi i zmienia trenera, ale o tym w ostatnim bloku w tym materiale, do którego obejrzenia w całości niezmiennie zachęcam i dziękuję wszystkim z Was, którzy tak zrobią, jak również dziękuję za dyskusję pod tym filmem, do której również serdecznie namawiam. Zaczynamy. Zaczynamy od starcia Atalanta kontra Napoli, żeby broń Boże nikomu nie nudziło się oglądając walkę o przyszłoroczną Ligę Mistrzów, to Atalanta włącza się do niej w bardzo konkretny sposób.
2009-2010. Wtedy również to było sześć porażek pod wodzą Donadoniego i Mazzariego na ławce trenerskiej. No dobrze. Był Kema, bo i Kema również rozgoryczony. Powiedział, że jeżeli uznali bramkę na 2-0, to mielibyśmy inne spotkanie, inny rezultat. No ale zagraliśmy bardzo dobry mecz. To jego opinia. Natomiast wypada też oddać głos Raffaele Paladino. Wypada go zacytować. On ożywił bergamską boginię. To jest absolutnie coś pewnego, nie ulega wątpliwości. Paladino powiedział po tym meczu, nikt w nas nie wierzył. Tymczasem oto jesteśmy. Atalanta jest wspaniała. W rewanżu z Borussią Dortmund również możemy sobie poradzić. Wszystko jest jeszcze możliwe. No właśnie, czeka Atalanta w Europie za chwilę walka o Rimonte, ale Inter i Juventus też.
Warto zdawać sobie sprawę stępa, w którym Atalanta odrabia straty w tym sezonie, bo jak podkreśla w tym tekście Matteo Brega, W piętnastu meczach Atalanta zdobyła 32 punkty, tak jak Milan, notując średnio ponad dwóch punktów na mecz. Tylko Inter poradził sobie w tym czasie lepiej. Do tego Ladea nie poniosła w tym roku kalendarzowym porażki. To siedem zwycięstw, dwa remisy, trzy stracone bramki, z czego dwie nie zrobiły Atalancie żadnej realnej krzywdy. Więc jak tak dalej pójdzie, to Atalanta faktycznie może poważnie zagrozić Juventusowi, Napoli, Romie, Como rzecz jasna, do tego jej najbliżej. W kontekście walki o Ligę Mistrzów. Ja uważam, że Atalanta właśnie zameldowała się i wpisała na listę obecności wśród walczących o TOP4, no ale jestem ciekawy jak Wy myślicie.
Ale retoryka włoskich dziennikarzy jest jasna, jeżeli ktoś mógłby albo mógł zagrozić Interowi w walce o tytuł, przynajmniej w ostatnich tygodniach, to jedynie rywal zza między. No i w tym momencie chyba należy uznać tę walkę za rozstrzygniętą, aczkolwiek tak życzeniowo powiedziałbym, a może jeszcze jakiś plot twist, a może jeszcze jakieś emocje, nawet jeśli rozstrzygnięcie pozostanie to samo. Zobaczymy. Na razie czytamy, Allegri przegrywa po 24 meczach, bez porażki, świetna seria, ale nic nie może przecież wiecznie trwać. Goal Troilo anulowany, później uznany po weryfikacji VAR i tę sytuację przedyskutujemy. Kiwu pozostaje na plus 10 punktów nad Rossoneri, Max z kolei ma 4 punkty przewagi nad trzecim miejscem. Max powiedział, by dogonić Inter potrzeba teraz 12 zwycięstw w 13 meczach.
Noty, zobaczmy, Milan na 5,5, Parma na 7, najlepsi Christian Pulisic wśród Rossoneri, ale to tylko szóstka, Troilo w Parmie, ósemka, nazywany grande protagonista. Wielki bohater, bez względu to cytat na debatę o słuszności uznania jego bramki. Ósemka. Najsłabsi Estupinian i Ordonez, natomiast siódemka dla Valentiego i Keity, a w Milanie żadnej siódemki, nawet jednej. Same szóstki, piątka dla Salem Akersa, piątka dla Rabiot, oprócz oczywiście tej najniższej dla Estupiniana. Włosi są wyraźnie rozczarowani rozsoneriami, widać to i czuć z retoryki tych artykułów. Piszą, to była kolejna zmarnowana szansa na skrócenie dystansu do Interu.
Ale artykuł nr 1 na tej stronie dotyczy, a jakże, arbitrów, wściekłości Milanu na sędziego. Po pierwsze Milan uważa, że starcie Korwiego z Loftusem było faulem na rzut karny. To jest pierwszy punkt, który wypominają arbitrom tego spotkania. Po drugie oczywiście bramka uznana dla Parmy. I zdaję sobie sprawę, że obóz fanów Interu, bo widziałem te komentarze pod hashtagiem Włoska Robota, krzyczał wczoraj pod hashtagiem o symulce Leao. O Leao, jak widzicie, jest ten drugi artykuł na tej rozkładówce, ale w kontekście pretensji samego zawodnika, a nie o jego zachowaniu. O tej symulce nie ma za bardzo tutaj wzmianki. Rafa Leao nawiązał do epizodu, który zilustrowano zresztą stopklatką tutaj w dolnej części artykułu. To był mecz... Sassuolo, kiedy to doszło do podobnego kontaktu w polu karnym, co teraz w meczu z Parma, tam sędzia uznał, że wspierający się na rywalu Ruben Loftuscik faulował Kandę, w związku z czym arbiter anulował bramkę Pulisica.
No i stało się. Mogliby powiedzieć teraz kibice Juventusu, czyli Roma kontra Cremonese. Roma powinna była wygrać ten mecz. Roma wygrała ten mecz i to 3 do 0. Roma praktycznie jednym z dwóch obok Interu największych zwycięzców czołówki tabeli w kolejce numer 26. Tak to trzeba powiedzieć. 3 do 0. Ten mecz nie wskazywał na początku na to, że to może być zwycięstwo w takiej skali. Ja zacząłem w trakcie meczu, który dla Was komentowaliśmy, odkopywać kiedy to Roma ostatnio wygrała w Serie A. W takiej skali i to z czystym kątem. Zdarzało się 3-1, 3-0 było z Celticiem, ale dokopałem się do meczu z Moncą. 4-0 w zeszłym sezonie, rok temu. To był ostatni raz, kiedy oglądaliśmy Romę wygrywającą w takiej proporcji, w takiej skali. No to 3-0, za co należy obiektywnie i uczciwie Romę wygrać.
Więc zobaczymy co Torino wyrzeźbi do końca tego sezonu, ale to może być cyrk i drewutnia w pełnej klasie, którą nam kibicom przyjdzie teraz do końca tego piłkarskiego roku oglądać. Moi drodzy, tyle w tym tygodniu, jeśli chodzi o przeglądy włoskiej prasy poligowe, ale mam wrażenie, że wypada nam spotkać się również po Lidze Mistrzów, żeby porozmawiać o tym, jakichś to emocji dostarczyły nam włoskie ekipy walczące o ten najbardziej prestiżowy kawałek areny europejskiej. Inter, Atalanta, Juventus, czy to będą rimonty, czy też raczej płacz nad losem włoskiej piłki w Europie? Bóg kalcio raczy wiedzieć. My dowiemy się za kilka dni. Ci vediamo presto. Ciao! Dziękuje za oglądanie!
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przegląd włoskiej prasy sportowej. Milan przegrywa po 24 meczach bez porażki, jednak w cieniu kontrowersji sędziowskich. Roma pokonuje Cremonese 3:0 i odjeżdża Juventusowi. Atalanta pokonuje Napoli (wściekłe na arbitra) i dopisuje się do walki o Ligę Mistrzów. Zapraszam. Marcin Nowomiejski