#172 Małgorzata Lebda. „Łakome” krajobrazy
Odcinek #172, w którym podczas Zakopiańskiego Festiwalu Literackiego rozmawiam z Małgorzatą Lebdą o tym, co wokół powieści „Łakome”.I jeszcze o tym, czego sami w życiu łakniemy, jesteśmy Ł jak łakomi.Pytam autorkę skąd jest, które M jak miejsce jest domem Małgorzaty. Tak trafiamy na G jak grań w paśmie Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim. A tam i P jak pola i C jak cmentarz.Rozmawiamy o nocnym życiu lasu. Pojawiają się B jak borsuki mieszkające pod stodołą, P jak pszczoły, K jak krowy i kot Klakier i D jak Dunaj pies.Są też znalezione kości lisicy.Stadem krążymy wokół tego, co Ż jak żywe i M jak martwe.Zajmuje nas problem ludzi wobec zwierząt, problem w języku, w tym jak nazywamy Ś jak śmierć.Zatrzymujemy się przy tym, co przynosi O jak osyp.Mówimy o W jak wsi, wspólnocie i o tym jak wieś niewdzięczna się odwieczyć może. Wracamy do „Łakomych”: do Babci i do Ann, którą sami czytając dopełniamy w powieści.Na koniec wkraczamy do ogrodu pisarki, popatrzeć na to, co żywe.
Podróżnicy opowiadają o spotkaniu z autorką powieści 'Łakome' i jej inspiracjach.
Małgorzata opowiada o swoim przysiółku Grani i otaczającej ją naturze.
Małgorzata opisuje swoje relacje z sąsiadami i zwierzętami, podkreślając znaczenie wspólnoty.
Rozmowa o trudności opieki nad rodziną i znaczeniu czasu w kontekście choroby.
Małgorzata opowiada o relacjach międzyludzkich i naturalnych, podkreślając cielesność społeczności.
Opowieść o relacjach międzyludzkich i barterze w społeczności wsi.
Porównanie miasta i wsi, podkreślając oddzielenie w miastach od natury.
Małgorzata opowiada o swoim rodzinnym dziedzictwie i wyzwaniach związanej z nim.
Rozmowa o roli Ann w książce i jej znaczeniu dla czytelników oraz opowieść o kawalerach.
Małgorzata opowiada o relacjach międzyludzkich i naturalnych, podkreślając znaczenie pszczoł w jej życiu.
Rozmowa o przeżyciach związane z śmiercią zwierząt i ludzi w kontekście wsi i miasta.
Podsumowanie rozmowy i refleksje na temat przepływu między życiem a śmiercią w społeczności wsi i miasta.
Dziewczynka opowiada o swoim doświadczeniu z zabijaniem zwierząt na wsi i relacjach z krowami, a także o swojej miłości do pracy i ogródka.
Małgorzata Lebda opowiada o swojej miłości do roboty i ogródka, a także o problemach z zarazami i pszcółkami.
Małgorzata Lebda podziękowuje za wsparcie i podarunki, a także podziela się nadzieją na kontynuację współpracy z patronetami.
dla patronek i patronów, którzy wspierają mnie na patronite.pl
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„dla patronek i patronów, którzy wspierają mnie na patronite.pl"
Pytam autorkę skąd jest, które M jak miejsce jest domem Małgorzaty. Tak trafiamy na G jak grań w paśmie Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim. A tam i P jak pola i C jak cmentarz.
Rozmawiamy o nocnym życiu lasu. Pojawiają się B jak borsuki mieszkające pod stodołą, P jak pszczoły, K jak krowy i kot Klakier i D jak Dunaj pies.
Są też znalezione kości lisicy.
Stadem krążymy wokół tego, co Ż jak żywe i M jak martwe.
Zajmuje nas problem ludzi wobec zwierząt, problem w języku, w tym jak nazywamy Ś jak śmierć.
Zatrzymujemy się przy tym, co przynosi O jak osyp.
Mówimy o W jak wsi, wspólnocie i o tym jak wieś niewdzięczna się odwieczyć może. Wracamy do „Łakomych”: do Babci i do Ann, którą sami czytając dopełniamy w powieści.
Na koniec wkraczamy do ogrodu pisarki, popatrzeć na to, co żywe.