Mentionsy Mentionsy
Ale po co?
Ale po co?

Spacer dwudziesty ósmy: O lękach, atakach paniki i poszukiwaniu pracy

31.12.2025 ·1 godz 55 min

Nagrywany jeszcze przedświątecznie, a publikowany na samiutkim początku 2026 roku spacer zaczynamy od świecących choinek i rozważań o braku magii świąt w świecie, w którym prezenty przynosi kurier, a nie mikołaj czy inny gwiazdor.Szybko jednak schodzimy na ziemię, a konkretnie na grunt lęków, ataków paniki i brutalnej rzeczywistości rynku pracy, gdzie AI miesza szyki bardziej, niż byśmy chcieli i jesteśmy na to gotowi.Jest o szukaniu pracy w dobie algorytmów, o tysiącach zgłoszeń na jedno miejsce i o tym, dlaczego autentyczność jest ważniejsza niż idealny post na LinkedInie.Pojawia się wątek zdrowotny, bo gadamy o „przeglądzie podwozia” — o badaniach prostaty, kolonoskopii i o tym, co nadmiar elektrolitów na diecie keto może zrobić z nierozważnym człowiekiem. Wspominamy też o wieku metabolicznym Łukasza i dlaczego jego waga nieadekwatnie opisuje obraz jego wnętrza.Jest o rezyliencji i łażeniu po górach, komercjalizacji Mount Everestu i o tym, ile determinacji potrzeba, by wspiąć się na dosłowny (lub przysłowiowy) szczyt — albo chociaż nie dać się zmieść z planszy.Kończymy w typowym dla nas, „optymistycznym” tonie — AI jest zajebiste i straszne zarazem, a my i tak wszyscy umrzemy, więc doceńmy to, co mamy. Wyjątkowo (chyba po raz pierwszy w naszej historii) nie pojawiły się żadne wątki o rybach! Jednogłośnie uznajemy to za karygodny błąd w matriksie i zrzucamy winę na zimę.Artykuł wspomniany w tym odcinku:Ekonomiczna krótkowzroczność technologii———Niezmiennie dziękujemy dotychczasowym darczyńcom, którzy podzielili się z nami swoimi ciężko zdobytymi środkami płatniczymi korzystając z serwisu ⁠buycoffee.to/alepoco⁠⁠ i gorąco zachęcamy do wspierania nas przysłowiowym „piątakiem” na precla, ciastko czy inną zapiekankę.Zapraszamy również do czytania na alepoco.substack.com⁠.———Dziękujemy Wam wszystkim za to, że chcecie nam towarzyszyć w tej podróży przez zakręty codzienności — oby ten 2026 był dla nas wszystkich mniej popierdolony, niż poprzedni.Bartek i Łukasz

To jest bardzo dobre. No niemniej patrząc na to, w jaki sposób się wszyscy przepychają z tym hajsem na AI, no to ja jestem w stanie dopuścić taką teorię do... możliwość takiej teorii do realiów, że kurde, pewne rzeczy możliwe, że się dzieją, tylko po prostu wciąż się żrą kurwa o patenty i hajs. I czy przypadkiem, żeby na tym nie stracić chociaż odrobinkę. Bo słupki mają rosnąć. Co kurwa roku... Udziałowcy mają dostawać więcej. Po ile można. I w tym artykule, o którym wspominałem, do którego link będzie w opisie, jest, jak on się nazywał, kurde, Huang, tak pamiętam tylko nazwisko, CEO Invidi, że on w wywiadzie z Trevorem Noah powiedział coś takiego, że zapytany o to, co sądzi o firmach, które zwalniają ludzi, bo mają teraz AI, to on powiedział, bardzo mi się to podoba.

Trevor Noah też o tym powiedział, że... Ma nadzieję, że koleś dotrzyma tego słowa. I on na to powiedział coś takiego, że takie firmy powinny umrzeć, bo AI nie powinno być narzędziem do eliminacji, a wzrostu. Czyli jeśli on twierdzi coś takiego, ten Huang, szef, CEO NVIDII, że jeśli firma zwalnia ludzi, bo ma AI, to znaczy, że skończyły się w firmie pomysły na rozwój. A, w ten decyl. Że AI przez swoją skalowalność jest de facto na tyle, na ile możemy to określić w tej chwili, jest nieskończona pod względem możliwości, które może dostarczyć rozwoju. Nasza decyzja polega na tym, że które z tych propozycji rozwoju weźmiemy pod uwagę i zaczniemy je realizować. Niemniej, jeśli zwalniasz ludzi po to, żeby ciąć koszty, bo masz AI, to zamykasz się w myśleniu, robimy to, co robimy teraz, tylko taniej.

Zamiast robimy to, co robimy i rozwijamy się o jeszcze inne możliwości robienia tego, bo mamy AI. Robienia czegokolwiek. To ma sens. Tak jak on to opisał, no ja też zgadzam się z tym, że to ma kurde sens. Nie chodzi o to, żeby robić to samo taniej, tylko robić coś więcej chyba. Znaczy na tym polega wzrost, nie? Nie na tym, że tniesz koszty, żeby było jeszcze taniej, żeby robić to samo, tylko za mniejsze pieniądze i żeby więcej tego sprzedawać, tylko kurwa, żeby robić coś lepiej, więcej. No ale no, ewidentnie nie znam się kurwa na ekonomii, bo gdybym się znał, to bym nie szukał pracy od czterech miesięcy. Więc gówno tam, nie słuchajcie tego co mówię. I ten chłęg też się gówno zna najwyraźniej, jest tylko CEO NVIDII. Najwyżej wycenianej firmy w historii ludzkości.

No chyba, że jestem naiwnym jakimś utopijnym wizjonerem, że wierzę jednak w humanizm. No jakby jestem humanistą głęboko w duszy, więc wierzę w ludzkość. Bardzo ciekawe. Tak samo bardzo ciekawe dla mnie jest to, co ten CEO o tej Invidii powiedział. Kompletnie in... Tak sobie jak to powiedziałeś, to pierwsza moja myśl, dlatego jest gdzie jest na stanowisku. No i jak tam Trevor Noah, on tam rozwinął tę myśl, przy okazji rozmowy z kimś innym w tym kaście o tym opowiadał. W każdym razie on rozwinął tę myśl, no bo jak spojrzysz na Nvidia, no to zaczynali od czegoś, później dołożyli do tego coś tam, stali się potentatem na rynku układów, tak, do kart graficznych, później okazało się, że z tego są świetne układy do wspierania i trenowania AI, później, że coś tam, później, że coś tam, to zaczęli, no dobrze, to teraz mamy, robimy to, to może róbmy jeszcze coś, no to zaczęli robić software, zaczęli robić jakieś tam rzeczy, zaczęli się rozwijać jeszcze na inne,

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.