Spacer dwudziesty ósmy: O lękach, atakach paniki i poszukiwaniu pracy
Nagrywany jeszcze przedświątecznie, a publikowany na samiutkim początku 2026 roku spacer zaczynamy od świecących choinek i rozważań o braku magii świąt w świecie, w którym prezenty przynosi kurier, a nie mikołaj czy inny gwiazdor.Szybko jednak schodzimy na ziemię, a konkretnie na grunt lęków, ataków paniki i brutalnej rzeczywistości rynku pracy, gdzie AI miesza szyki bardziej, niż byśmy chcieli i jesteśmy na to gotowi.Jest o szukaniu pracy w dobie algorytmów, o tysiącach zgłoszeń na jedno miejsce i o tym, dlaczego autentyczność jest ważniejsza niż idealny post na LinkedInie.Pojawia się wątek zdrowotny, bo gadamy o „przeglądzie podwozia” — o badaniach prostaty, kolonoskopii i o tym, co nadmiar elektrolitów na diecie keto może zrobić z nierozważnym człowiekiem. Wspominamy też o wieku metabolicznym Łukasza i dlaczego jego waga nieadekwatnie opisuje obraz jego wnętrza.Jest o rezyliencji i łażeniu po górach, komercjalizacji Mount Everestu i o tym, ile determinacji potrzeba, by wspiąć się na dosłowny (lub przysłowiowy) szczyt — albo chociaż nie dać się zmieść z planszy.Kończymy w typowym dla nas, „optymistycznym” tonie — AI jest zajebiste i straszne zarazem, a my i tak wszyscy umrzemy, więc doceńmy to, co mamy. Wyjątkowo (chyba po raz pierwszy w naszej historii) nie pojawiły się żadne wątki o rybach! Jednogłośnie uznajemy to za karygodny błąd w matriksie i zrzucamy winę na zimę.Artykuł wspomniany w tym odcinku:Ekonomiczna krótkowzroczność technologii———Niezmiennie dziękujemy dotychczasowym darczyńcom, którzy podzielili się z nami swoimi ciężko zdobytymi środkami płatniczymi korzystając z serwisu buycoffee.to/alepoco i gorąco zachęcamy do wspierania nas przysłowiowym „piątakiem” na precla, ciastko czy inną zapiekankę.Zapraszamy również do czytania na alepoco.substack.com.———Dziękujemy Wam wszystkim za to, że chcecie nam towarzyszyć w tej podróży przez zakręty codzienności — oby ten 2026 był dla nas wszystkich mniej popierdolony, niż poprzedni.Bartek i Łukasz
No to tak. I ma wypierdalać. O tym jest złość generalnie, tak. A nie teraz, o Boże, no bo ja jestem zdenerwowany, to muszę teraz w normalny sposób, ładnym tonem wyjaśnić, że coś jest nie tak. To co innego jest. Bo ty mówisz o reakcji na złość. Tak. A to jest coś zupełnie innego niż czuję złość. Reagowanie na emocje jest czymś innym niż sama emocja. No to rację też masz, no. Tylko, że ja... Więc to nie jest tak, że ty masz się nie czuć złości. Tylko inaczej reagować. Inaczej reagować na złość, inaczej ją komunikować. O, myślę, że to o to chodzi. Na zewnątrz. Że nie od razu, że wpierdol. Tylko, że mi to wcześniej przeszkadzało. Wcześniej mi to... Rozumiem. Było, że o Boże, to źle coś robię, muszę to poprawić. A teraz przechodzę z założenia, no po prostu tak mam. No to też jest pytanie o to,
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Nagrywany jeszcze przedświątecznie, a publikowany na samiutkim początku 2026 roku spacer zaczynamy od świecących choinek i rozważań o braku magii świąt w świecie, w którym prezenty przynosi kurier, a nie mikołaj czy inny gwiazdor.
Szybko jednak schodzimy na ziemię, a konkretnie na grunt lęków, ataków paniki i brutalnej rzeczywistości rynku pracy, gdzie AI miesza szyki bardziej, niż byśmy chcieli i jesteśmy na to gotowi.
Jest o szukaniu pracy w dobie algorytmów, o tysiącach zgłoszeń na jedno miejsce i o tym, dlaczego autentyczność jest ważniejsza niż idealny post na LinkedInie.
Pojawia się wątek zdrowotny, bo gadamy o „przeglądzie podwozia” — o badaniach prostaty, kolonoskopii i o tym, co nadmiar elektrolitów na diecie keto może zrobić z nierozważnym człowiekiem. Wspominamy też o wieku metabolicznym Łukasza i dlaczego jego waga nieadekwatnie opisuje obraz jego wnętrza.
Jest o rezyliencji i łażeniu po górach, komercjalizacji Mount Everestu i o tym, ile determinacji potrzeba, by wspiąć się na dosłowny (lub przysłowiowy) szczyt — albo chociaż nie dać się zmieść z planszy.
Kończymy w typowym dla nas, „optymistycznym” tonie — AI jest zajebiste i straszne zarazem, a my i tak wszyscy umrzemy, więc doceńmy to, co mamy. Wyjątkowo (chyba po raz pierwszy w naszej historii) nie pojawiły się żadne wątki o rybach! Jednogłośnie uznajemy to za karygodny błąd w matriksie i zrzucamy winę na zimę.
Artykuł wspomniany w tym odcinku:
Ekonomiczna krótkowzroczność technologii
———
Niezmiennie dziękujemy dotychczasowym darczyńcom, którzy podzielili się z nami swoimi ciężko zdobytymi środkami płatniczymi korzystając z serwisu buycoffee.to/alepoco i gorąco zachęcamy do wspierania nas przysłowiowym „piątakiem” na precla, ciastko czy inną zapiekankę.
Zapraszamy również do czytania na alepoco.substack.com.
———
Dziękujemy Wam wszystkim za to, że chcecie nam towarzyszyć w tej podróży przez zakręty codzienności — oby ten 2026 był dla nas wszystkich mniej popierdolony, niż poprzedni.
Bartek i Łukasz