Wiktoria Wójcik: od streamingu League of Legends do okładki Forbes
W tym odcinku podcastu rozmawiamy z Wiktorią Wójcik, współzałożycielką firmy inStreamly. Wiktoria opowiada, dlaczego warto nieustannie szukać ekscytacji w życiu, jak zacząć stawiać pierwsze kroki w biznesie nie zapominając przy tym o work life balance oraz dlaczego duże marki typu Porsche czy Adidas stawiają na streaming gamingowy.inStreamly - to firma, która umożliwia markom współpracę z tysiącami streamerów na raz. inStreamly automatyzuje wyświetlanie treści marki w streamach gamingowych, automatyzuje wszystkie płatności oraz raportowanie. Startup działa na 15 rynkach i współpracuje z takimi klientami jak Samsung, Porsche, ASUS, Adidas i wielu innymi.
Miałam może 20-30 osób na stałe mnie oglądających. Ale grałaś wtedy w LOL-a. Grałam w LOL-a, ale też mój najpopularniejszy stream z takich fun-faktów to był stream, jak stwierdziłam, że mam obiad do zrobienia, więc siedziałam, włączyłam kamerkę, obierałam ziemniaki, kroiłam ogórki na mizerię i wtedy oglądało mnie 80 osób. Rozmawialiśmy sobie o polityce, filozofii. Czyli lepsze gotowanie niż gaming. To wszystko sprowadza się do tego, że ludzie generalnie oglądają streamy dla osobowości streamera. Poza oczywiście takimi top, top graczami, to reszta ogląda się dlatego, że się po prostu streamera lubi i się spędza w ten sposób czas. Ja rzeczywiście spędzałam tak czas z ludźmi, to był mój taki sposób na znalezienie kogoś, żeby sobie pograć razem. I dzięki temu też otworzyły się moje oczy na to, że gaming, e-sport w Polsce i tworzenie contentu takiego gamingowego w Polsce to też jest przyszłość. Ja zawsze byłam raczej po tej amerykańskiej stronie.
I w 2017 byłam bardzo dosyć zaangażowana w różne takie oddolne jakieś grupy społecznościowe związane ze sportem, z gamingiem. Poszłam na konferencję e-sport i gaming forum. Dostałam bilet dla młodych zdolnych, ale biednych, czyli dla studentów. I tą konferencję organizowali teraz moi wspólnicy, Szymon i Maciej. Ja bardzo, bardzo chciałam spotkać Szymona, żeby zatrudnił mnie jako stażystka, bo on pracował wtedy w dużej agencji mediowej i stwierdziłam, że może tym razem się uda. Z Szymonem jakoś nie pykło. On chyba jest największym przegranym tej historii, bo teraz jesteśmy wspólnikami. Ale już pomijając te żarty, no to poznałam tam właśnie Macieja. Z którym miałam styczność, on prowadził później grupę, taką, projekt Esport, która pomagała, łączyła profesjonalistów w esporcie, jakby ludzi od strony biznesowej zajmującej się esportem i młodych, którzy chcieli właśnie w tym esporcie pracować.
Jeszcze tak naprawdę poprzedniej. Fosher Sawicki to był dom produkcyjny specjalizujący się właśnie w produkcji wideo, ale na potrzeby czy to gamingu, e-sportu i ogólnie produkcji reklamowej. I tam pracowałam tak naprawdę przy różnych rzeczach. Moja pierwsza praca taka kreatywna to była przy reklamie The Play'a, przy której pisałam scenariusz takiej gamingowej, super sprawa. I wtedy już pojawiły się pierwsze zakusy inStreamly. I potem, tak już skrócając tą historię, Maciek założył organizację esportową Devils One, do której ja również przeszłam z kilkoma innymi osobami, też razem z Szymonem. I szybko w tej organizacji zaczęliśmy używać inStreamly na własne potrzeby. Wyciągnęliśmy to MVP z szuflady. Mieliśmy taki 80-snajdowy deck z tym, jak inStreamly będzie działać, jak cały biznes model. I słuchajcie, okazało się, że teraz po tych kilku latach, oczywiście już teraz potrafimy to powiedzieć w trzech slajdach,
Bardzo mi się podoba ta historia, naprawdę. Czyli takimi małymi kroczkami powoli, ale jakby do sukcesu, jakby dożyłaś cały czas. Cały czas jesteś związana z marketingiem i z gamingiem. Tak, no to jest w ogóle zabawne, że bardzo marzyłam o tym, żeby robić, sprawiać, żeby marki fajnie wchodziły w gaming. To była taka moja idea, że to jest coś fajnego. I teraz faktycznie to jest moja praca. Więc no tak, można by powiedzieć, że też ja nigdy nie miałam takiego dużego planu. Co prawda moja mama zawsze się śmiała ze mnie, że ze mnie będzie straszny pracownik i że powinnam zakładać własną firmę. I miała w tym sensie rację. Nie jestem pewnie najlepszym pracownikiem. Lepiej sprawdzam się jako osoba zarządzająca jakimś biznesem. A czemu? Czemu nie jesteś dobrym pracownikiem? Bo bardzo szybko się nudzę. Potrzebuję też jakby mieć takie poczucie, że ciągle robię coś nowego, rozwiązywać jakieś problemy.
No to jest bardzo ciekawe właśnie, bo chciałam się ciebie też zapytać, bo jest ten gaming, jest marketing i też wiem, że interesujesz się i prowadzisz różne eventy w temacie AI. Interesuję się, to przede wszystkim. Ja w ogóle tak najbardziej tu za 2018 byłam zajarana pierwszą taką generatywną AI i bardzo było mi smutno, że nie mam umiejętności technicznych, Wiktoria Wójcik.
Jest to fascynujące, taką autodestruktywną wizję świata, w którym AI może zrobić wszystko, co my możemy i nawet więcej. Bardzo mnie ciekawi ta wizja świata, chociaż dla mnie jednostkowo wcale nie oznacza, że musi być tak kolorowo. Okej, no właśnie, bo gaming i AI to są trochę inne obszary. Z jednej strony mogą być powiązane, no bo AI teraz ma ogromny wpływ na ten obszar gamingu też. Takie pytanie, jakbyś miała wybrać jeden z tych obszarów, w który byś poszła bardziej, na który byś bardziej stawiała, który cię interesuje? Tak jak w 2004 postawiłaś na gaming, to teraz na co byś postawiła? Postawiłabym chyba na to, na co mam okazję postawić. Tak, jeżeli mówimy tak praktycznie. Gdybym miała powiedzieć, czym chcę się zajmować przynajmniej przez 20 lat, to powiedziałabym, że sztuczną inteligencją, dlatego że marketing w gamingu już rozumiem.
On mi powiedział, że Rusłan, to jest bardzo, bardzo dobry pomysł, bo właśnie takie przeziemne biznesy to jest podstawa. To tak jakbyś zajmował się tradingiem na jakimś Forexie, a nie wiedział podstaw ekonomii. I teraz to, co mówisz, że interesują cię przeziemne takie biznesy, to bardzo miło słyszeć, Mnie po prostu jara robienie nowych rzeczy. Kiedyś rozmawialiśmy sobie z Maćkiem właśnie na temat tego, co nas motywuje i finalnie w pewnym sensie oboje doszliśmy do wniosku, że to jest ekscytacja, że to jest taka... Nie wiem, czy to się u Maćka zmieniło, bo to było już kilka lat temu, natomiast mnie nadal motywuje taka ekscytacja tego właśnie nowego, nieznanego, innego rozwiązywania tych problemów i wszystko, co pozwala i też po to, żeby, wiesz, wyjść z tej swojej bańki marketingu, gamingu. I tego, czym się zajmuję na co dzień, no to staram się obserwować, być, rozmawiać też z innymi osobami, które robią biznesy, żeby nie zwariować, ale też żeby poszerzać swoje horyzonty.
Na koniec dnia to jest mały świat i trzy podania ręki dzielą nas od kogokolwiek na świecie. To prawda, to prawda. Wiesz co, rozmawiamy o gamingu. Gaming był twoim hobby, tak jakby od początku. A jaką masz dodatkowo odskocznię, jakąś pasję, jakieś hobby oprócz gamingu? Bo gaming już stał się twoim zawodem, tak? To już praca. To jest w ogóle taki mem w ludzi pracujących szeroko w pojętym gamingu, że jak zaczynasz pracę w gamingu, to przestajesz grać w gry. Ja rzeczywiście przez dwa lata bardzo mało grałam, nie byłam w stanie grać po prostu za dużo rzeczy. Teraz mam o wiele lepszy work-game balance i go utrzymuję, ale poza tym jeżdżę na wrotkach, maluję akwarele i długopisem i też akrylem.
Dobrze, czym jest inStreamly? inStreamly wywodzi się z idei tego, że po pierwsze gaming jest największą branżą rozrywkową na świecie i jest wyjątkowy pod tym względem, że słuchacze muzyki czy ludzie, którzy oglądają filmy, generalnie mają dużo innych zainteresowań. Jakby łatwo jest ich złapać w innych miejscach. Gracze natomiast, Grają głównie w gry albo oglądają content związany z grami i kiedy oglądają content, to używają adblocka. Więc mamy najpopularniejszą rozrywkę wśród generacji Z, w której trudno jest być marce, jeżeli nie jest bezpośrednio w treści albo bezpośrednio w grze. Więc to jest taki pierwszy punkt. Druga kwestia to livestreaming, czyli najpopularniejsza forma spędzania czasu w gamingu bez konieczności grania w gry, bo gry są wymagające umysłowo. To jest właśnie oglądanie na żywo, jak ktoś streamuje, jak gra w gry. I problem jest taki, że większość streamerów ma mniej niż 100 widzów.
I to wszystko sprowadza się do takiego dotarcia do graczy w naturalny dla nich sposób. Działamy na 15 rynkach, od Japonii przez Turcję i Brazylię, oczywiście Polska, Niemcy, wszystko to działa. No i tyle. No i robimy rzeczy, które zawsze chciałam robić, czyli robić coś fajnego, co faktycznie graczom się podoba i wprowadzać marki w ten gaming. Super, bardzo fajnie. A co w tym wszystkim ty robisz dokładnie? Jakbyś tak na przykład miała swojej babci wytłumaczyć, czym się zajmujesz? Ale chyba to nie byłby duży challenge, bo babcia Wiktorii zna się na technologii z tego, co słyszeliśmy na początku. Tak, ale dopiero w zeszłym roku powiedziała, słuchałam tego podcastu, no w końcu zrozumiałam, co ty robisz. Ale i tak czy siak uważam, że rozumiała i babcia moja jest super, obie moje babcie są super.
I tak skończyło się na tym, że bardzo dużo na to wydawaliśmy. Teraz podjęliśmy inny model współpracy i takiego rozwoju międzynarodowego. Współpracujemy tak naprawdę z naszymi klientami albo znajdujemy ludzi, którzy mają tą samą pozycję, którą mieliśmy w Polsce, czyli na przykład w Brazylii. Agencja Druid, która świetnie robiła gaming marketing tam, Wzięła inStreamly white labelowo i stworzyli osobną spółkę, jakby naprawdę prężnie działają, weszli w to i stworzymy tak naprawdę razem z nimi biznes. Na innych rynkach rozmawiamy po prostu bezpośrednio z domami mediowymi, czyli wycinamy pośrednika, którym sami my byliśmy i to oni będą sami swoim klientom oferować inStreamly i tworzyć swoje własne, swoje własne inStreamly.
Ale przez to, że to jest połączone i tak naprawdę wszystko na jednej technologii, To mamy jako jedyni na świecie możliwość zrobienia właśnie kampanii na tych kilkunastu rynkach w łatwy sposób. To jest taki model, który teraz testujemy, upatrujemy w nim super wzrostu, też takiego, który nie podnosi nam kosztów spółki. Wiktoria Wójcik- Fajne, fajne. Bardzo sprytnie to wszystko rozegrałeś, to naprawdę. Wiktoria Wójcik- Mówisz, że właśnie jako jedyni na świecie macie taką technologię. Jak myślisz, Polska się plasuje na rynku światowym właśnie w streamingu, gamingu? Jakie kraje są mocniejsze i gdzie tutaj ta Polska się znajduje? Powiem z punktu widzenia marketingowego. Uważam, że w Polsce mamy naprawdę świetnie rozwinięty rynek innowacji marketingowych i marketerów chłodnych innowacji.
Liczyć te pieniądze. To nie jest tak, że możemy sobie wrzucić je w telewizję, nawet jak targetujemy się na nastolatki, bo i tak mamy mnóstwo pieniędzy. Tutaj to faktycznie musi być wyżyłowane. I to finalnie sprowadza się do tego, że zwłaszcza w gaming marketingu naprawdę, naprawdę jesteśmy świetni i naprawdę jest dużo odwagi. Powiedziałabym, że więcej niż jest w Francji czy w Niemczech i w Stanach. Oczywiście to wszystko sprowadza się do jednostek. To zawsze jest jedna osoba czy dwie, które chcą zrobić coś inaczej, chcą zrobić coś fajnego. I my z tego skorzystamy i z takimi osobami właśnie staramy się połączyć, znajdować się w organizacjach. Generalnie jeżeli chodzi o gaming, no to słynny CD Projekt czy teraz Manor Lords, gra Manor Lords stworzona przez jednego Polaka, która pobiła rekordy wishlist na Steamie.
Jesteśmy widocznie postrzegani jako rynek, na którym się robi dobre gry. Ja uważam, że też rynek, na którym się robi dobry marketing. I bardzo mi smutno, że w takim międzynarodowym uznaniu trochę to, co się robi tutaj, to jest takie, a gdzieś tam zrobili sobie w małym kraju i się na to nie zwraca uwagi, a naprawdę, naprawdę się powinno. Super, fajnie. Bardzo miło słyszeć, że jesteśmy w ogóle w jakimś top w sumie na świecie. Ja generalnie jestem optymistką wobec Polski. Kto jest waszą konkurencją w Polsce? Nie chcę wymieniać, ale mniej więcej raz na 10 miesięcy, tak teraz już sobie policzyłam średnią ostatnio, ktoś znajomy nam w branży, bo to jest ktoś, kogo znamy z branży bliżej esportu gamingu, stwierdza, że zrobi swoje inStreamly.
Aha, okej. To by było fajne. To by było fajne. Ułatwiłoby wam po prostu... Oczywiście, absolutnie. Jakby każda możliwość sprzedaży... No wiadomo, tak, tak. Bardzo dużo dużych marek, dużych firm z wami współpracuje. No właśnie. Widziałam organizacje międzynarodowe, globalne, które z wami współpracują. Czy mieliście jakąś dużą barierę wejścia do tych marek? Czy oni od razu uwierzyli w ten gaming, streaming? Czy musieliście znaleźć coś, co ich przekona? Bo jednak ten Instagram, YouTube, jakby influencerzy, to już od dawna było i tam to jest też duża machina, tak? A gaming on... No może nie przez wszystkich, ale jest spostrzegany jako taki niszowy... Już nie. Już nie? Okej. Ja bym powiedziała, że teraz jeżeli ktoś przychodzi na konferencji marketingowej i robi prezentację o gamingu i zaczyna połowę prezentacji mówić o tym, że gaming jest duży, to spóźnił się o 8 lat.
Bo tego typu jakby w Polsce gaming marketing już wtedy działał i takie złota era e-sportu, e-sport to profesjonalny gaming, jakiś wycinek. To były właśnie te lata 2018-2019 i potem przez COVID i dużo innych rzeczy troszeczkę poszło to w dół, jeżeli chodzi o sam e-sport. Więc tam była potrzeba. I ja sądzę, że takie największe marki mają największą potrzebę, żeby docierać do graczy. I tak samo dlatego robią na przykład mapy w Robloxie czy w Fortnite. To nie jest kwestia tego, że taki Nike robiąc mapy w Robloxie teraz sobie napędza jakieś duże pieniądze, czy taki Mercedes robiąc. Ale to jest myśl taka już na 10 lat do przodu, czyli ci dziesięciolatkowie, którzy teraz grają w Robloxa, korzystają z tego Robloxa jako jednego social media, więc albo jesteś tam u nich, albo w ogóle nie jesteś z nimi.
I na przykład dużo bardzo Mercedes i BMW włożyło w pieniędzy w e-sport i w gaming po to, żeby zmienić, tak z mojej perspektywy oczywiście, nie znam wewnętrznych ich badań i założeń, ale po to, żeby zacząć się młodym kojarzyć z czymś fajnym, bo ci młodzi za 10 lat będą kupować te samochody. I to jest takie skojarzenie, które długofalowo budujesz. Nasze narzędzie też nie jest najlepsze dla małych firm. My jesteśmy narzędziem bardzo jakby szeroko zakrywającym, takim awarenessowym. Tą rozpoznawalność budujemy marki i też nie jesteśmy najtańsi. W porównaniu do influencer marketingu dużo tańsi, takiego z największymi streamerami, ale w porównaniu do Googla, Facebooka dużo drożsi. I te największe marki powiedziałabym, że one najszybciej łapały, że to jest coś nowego, coś automatyzujemy.
I ja też w rozmowach z markami nie skupiam się właśnie na mówieniu, że gaming jest duży. To jest w ogóle żaden obszar wiedzy, którymi się dzielimy. My schodzimy niżej, czyli jak to robić dobrze. A ile macie w ogóle w inStreamly osób na pokładzie? Jak duża jest wasza organizacja i ile macie deweloperów? No bo to jest narzędzie wymagające chyba całego utrzymania non stop, 2-4 na dobę praktycznie. Teraz nasz zespół to jest około 35 osób, włącznie z founderami. Deweloperów mamy Trzech, o ile dobrze pamiętam. Razem z naszym CTO Damianem mamy świetny zespół, który też dużo czasu włożył, mieliśmy troszeczkę większy zespół wcześniej w naprawienie długu technologicznego, przepisanie rzeczy i nadal to robią, więc nasi deweloperzy są z nami już bardzo długo i powiedziałabym, że
Absolutnie są kluczowi, jakby bez nich to wszystko nie stoi, ale cała ta machina, nazwijmy to sprzedażowa, jest u nas o wiele większa. Finalnie musimy zarabiać pieniądze, narzędzie działa już bardzo dobrze, teraz rozwijamy kolejne takie opcje R&D, te wszystkie kontekstowe, no ale to jest ten moment, w którym to, co musimy przycisnąć, no to teraz sprzedaż. Okej, czyli nie outsourcujecie zasobów, wszystko zasilacie swoimi… Nie, zawsze było w środku. Damian pierwszy po nocach pisał nasze MVP i potem po pierwszej inwestycji od Smoka w końcu mógł przejść na full time, więc jest z nami i robi super rzeczy. Super, to bardzo mały zespół jak na takie narzędzie i utrzymanie tego. Jeszcze mamy oczywiście zespół produktowy, tutaj Szymon temu leaduje, więc jest tam duże wsparcie, ale tak, mamy to szczęście, że też u nas większość osób, która z nami pracuje faktycznie rozumie gaming albo szybko się z nami go uczy, albo sama jest z graczami.
Na przykład cały zespół pracujący ze streamerami Też był streamerami wcześniej lub żył w tym świecie livestreamingowym, esportowym i do tych na przykład ról, które pracują razem ze streamerami, nie zatrudniamy ludzi, którzy sami nimi nie byli. I tak samo przy kreacji na przykład, no to trzeba być graczem i też jest fajne, jak jest team trochę zróżnicowany, że każdy troszeczkę z innej bajki. Ok, a jak się czujesz, czułaś w roli co-founderki w tak męskim świecie IT? Bo jednak te proporcje jeszcze w Polsce nie są wyrównane, jeśli chodzi o IT, gaming, streaming. Jak tutaj wygląda twoje podejście? Ja bardziej się bałam na początku, pamiętam, że jeszcze z moim terapeutą na początku inStreamy bardzo miałam takie poczucie, że kurczę, jestem młoda, teraz będę biznes, że czy ja jestem wystarczająco dobra i zawsze jest taka myśl o czy jestem wystarczająco dobra i uważam, że nie jestem w tym jedyna.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy przedstawiają podcast AfTech Hours i pozdrawiają gościa, Wiktorię Wójcik.
Wiktoria opowiada o swojej karierze od gry w League of Legends do założenia inStreamly.
Wiktoria opisuje rozwój firmy inStreamly i jej role w organizacji.
inStreamly na swoje potrzeby
Wiktoria opowiada o swojej osobistej karierze i preferencjach w pracy.
Wiktoria Wójcik opowiada o swoich doświadczeniach jako co-founderki w męskim świecie IT, sygnalizując problemy związane z sygnalizacją i ignorancją. Podaje radę dla kobiety, która się mierzy z syndromem oszusta, podkreślając wartość joyful ignorance i terapii.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„inStreamly na swoje potrzeby"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
inStreamly - to firma, która umożliwia markom współpracę z tysiącami streamerów na raz. inStreamly automatyzuje wyświetlanie treści marki w streamach gamingowych, automatyzuje wszystkie płatności oraz raportowanie. Startup działa na 15 rynkach i współpracuje z takimi klientami jak Samsung, Porsche, ASUS, Adidas i wielu innymi.