Znaczeniowo te słowa oczywiście się przenikają, uzupełniają, ale są przypadki, gdy granica będzie bardzo wyraźna. Tajlandzki premier, ale zupa już tajska. Możemy więc mówić o indyjskim kinie, indyjskich liniach lotniczych. To formy utworzone oczywiście od nazwy kraju. Mówiąc o hinduskich zwyczajach, będziemy już odnosić się do religii. No i znowu podobnie jak w Tajlandii, większość mieszkańców to Tajowie, Tak samo w Indiach większość mieszkańców stanowią Hindusi, ale można przecież urodzić się w Indiach i Hindusem nie być, a można nim być poza granicami tego kraju. Wracając do Hindusek i Indusek. W słowniku nazw geograficznych pod redakcją profesora Jana Grzeni czytam, że mieszkanki Indii możemy nazywać i Hinduskami i Induskami, przy czym ta druga wersja uchodzi za archaiczną.
W poradni językowej z kolei profesor Grzenia dodaje, że poprawnie utworzona jest nawet nazwa Indyjczycy. Obowiązuje ona od dawna, ale no jakoś się nie przyjęła. Ale gdyby ktoś miał ochotę, proszę bardzo. A zatem hinduski i induski zdecydują o wynikach tegorocznych wyborów w Indiach. Swoje prawa wyborcze, jak przeczytałam w artykule, traktują bardzo poważnie i chętnie z tych praw korzystają. A artykuł wciąż jest dostępny na stronie internetowej Tygodnika Polityka. Życzę Państwu dużo zdrowia i oczywiście pięknego dnia.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.