Mentionsy Mentionsy
À propos
À propos

À propos domu

08.09.2022 ·26 min 35 s

Co łączy kryzys uchodźczy i klimatyczny z zapaścią polityki mieszkaniowej? A zatem: co tworzy dom? W jaki sposób w domu przecina się to, co prywatne, z tym, co publiczne, kolektywne? Czy da się w ogóle myśleć dziś o domu w oderwaniu od klasowości i współczesnych kryzysów? I czemu własny dach nad głową staje się coraz rzadszym dobrem? O tym wszystkim, polecając co przeczytać, co obejrzeć, i czego posłuchać, opowiadam w odcinku À propos domu. Zapraszam! Zuzanna Kowalczyk.Kod na roczny dostęp do „Pisma” za 99 zł (zamiast 120 zł) APROPOS99 oraz kod na roczną prenumeratę za 162 zł (zamiast 179 zł) APROPOS2022 do wykorzystania na magazynpismo.pl/prenumerataMateriał zrealizowało Studio Osorno.

Ale że mimowolnie zawsze mówiąc o domu włączamy w to całą gamę skojarzeń, znaczeń, przecięć. I właśnie ten rozdźwięk, szerokość znaczeń zawartą w tym słowie uchwyciła według mnie znakomicie artystka, fotografka, autorka prac wideo, performerka, twórczyni instalacji wizualnych Zineb Sedira, O której zrobiło się w ostatnim czasie całkiem głośno z tego względu, że stworzona przez nią wystawa we francuskim pawilonie wygrała w tym roku Weneckie Biennale. No, czyli jedną z takich największych i najważniejszych imprez, wystaw sztuki współczesnej.

Miałam w ogóle szczęście być w tym roku na otwarciu Biennale na dniach prasowych. Nie chcę skłamać, bo nie jestem najmocniejsza w szacowaniu odległości, więc nie chcę skłamać jak długa była to kolejka, ale wierzcie mi, że kolejka do francuskiego pawilonu była naprawdę imponująca. I rzeczywiście ta wystawa, którą przedstawiła Sedira była taką wystawą, o której się sporo mówiło. Cédira jako reprezentantka Francji odtworzyła w pawilonie tak jakby plany filmowe ze swojego życia, czyli zreplikowała w naprawdę zdumiewających detalach przestrzenie, które odegrały w jej życiu jakąś istotną rolę.

Przestrzenie te zostały zaaranżowane właśnie tak jak scenografię do filmu. Zresztą na jednej z tych scenografii odbywał się performance, dodatkowo angażując tę przestrzeń i grając z nią. Ale tą przestrzenią, która moim zdaniem robiła największe wrażenie była scena, plan odtwarzający wnętrze jej mieszkania, mieszkania artystki. Konkretniej to była replika salonu Sediry. I tak naprawdę cały efekt tej pracy opiera się właśnie na dbałości o detal, bo to w tych detalach jest zapisany jakiś po prostu ogrom historii, który staje się czytelny i taki bardzo silnie uwidoczniony wraz z przeniesieniem tej prywatnej, intymnej przestrzeni do przestrzeni publicznej, jaką jest galeria sztuki, w tym przypadku pawilon.

Też widzimy kontekst czasu, że to jest chwila uchwycona w konkretnym czasie, w konkretnym miejscu, przez konkretną osobę, o konkretnej osobie. No i to skrzyżowanie prywatnego z publicznym idzie dalej. Sedira jest Francuzką algierskiego pochodzenia, która mieszka w Wielkiej Brytanii i te interkulturowość jej tożsamości, te korzenie są też w tej przestrzeni bardzo silnie obecne, właśnie w tych szczegółach. I właśnie też z tych szczegółów przebije jeszcze szersza opowieść, czyli nie tylko ta osobista historia, ale też historia w ogóle o pamięci, o migracji, o postkolonialnej schedzie. Więc właściwie niemal automatycznie pojawia się tu od razu pytanie o kontekst, pytanie o to, czym w takim razie jest w ogóle dom, co ten dom tworzy, ile też mówi o nas ta nasza domowa przestrzeń i w jaki sposób właśnie przecina się w niej to, co prywatne, to co intymne z tym, co publiczne i jakoś kolektywne.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.