Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Jutronauci: Czy to będzie rok kryptowalut?

24.01.2025 ·18 min 10 s

Końcówka poprzedniego i początek nowego roku należały do Bitcoina. Ze względu na zaangażowanie lobby kryptowalutowego w wybory w USA i fakt, że wygrał wspierany przez nich kandydat, optymizm wokół cyfrowych pieniędzy stał się bardzo wymierny. Cena Bitcoina po raz pierwszy przekroczyła pułap 100 tys. dol. Przez takie wzrosty także wielu Polaków po raz pierwszy chce wskoczyć do tego pociągu. Czy warto? Dlaczego polskie banki i KNF są wobec kryptowalut ostrożne? I czy prezydentura Trumpa naprawdę będzie dla krypto tak łaskawa? O tym wszystkim rozmawia Joanna Sosnowska z "Wyborczej" z Krystianem Łukasikiem, ekspertem gospodarki cyfrowej z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Więcej tekstów i rozmów o przyszłości znajdziesz w najnowszej edycji programu "Jutronauci": https://wyborcza.pl/jutronauci

tylko są to osoby, które wierzą w te technologie i chciałyby być takie środowisko regulacyjne, które daje pewność co do tego, że to co oni robią jest legalne, daje możliwość współpracy z tradycyjnymi instytucjami finansowymi jak banki, które często też bardzo sceptycznie podchodzą do kryptowalut i utrudniają taką działalność, więc... Wydaje mi się, że tutaj za późno po prostu na tym europejskim poziomie te regulacje weszły w życie, bo to końcówka zeszłego roku. Przy czym to też nie jest taka prosta sprawa, bo nie byłbym fanem regulowania rzeczy technologicznych, które dopiero co powstają. Próba przewidzenia tego, jaki internet będzie miał wpływ na rzeczywistość 30 lat temu, to by była niemożliwa próba, więc wtedy wymyślanie przepisów

no byłoby jakimś karkołomnym i na pewno nietrafionym zadaniem. No więc jest tu jakieś takie napięcie na tej linii, nowe technologie rozwijają się bardzo szybko, a procedowanie przepisów, zwłaszcza na takim europejskim poziomie, trwa bardzo długo. No ale teraz, gdy daliśmy te kilkanaście lat na rozwój tej technologii i tych rynków, widzimy mniej więcej z czym to się wiąże i jakoś tam staramy się na to zareagować. Ale to bardzo ciekawe, co mówisz, że zabrakło wtedy tych ram regulacyjnych, które pozwoliłyby się rozwijać biznesom. Tymczasem właśnie od końcówki grudnia 2024 roku mamy regulacje europejskie, majka. Które rynek kryptowalut w Unii Europejskiej mają regulować? Jakie obostrzenia nakładają te europejskie regulacje na rynek krypto, a jednocześnie czy w takim razie dadzą one możliwość rozwoju spółkom kryptowalutowym?

Co do możliwości rozwoju byłbym trochę sceptyczny, ponieważ ta regulacja jest dość ograniczona w swoim zakresie, ponieważ nią objęci będą głównie w przeważającej części dostawcy usług w zakresie kryptowalut oraz emitenci tych kryptowalut. Czyli nie mówimy o całościowej regulacji rynku, tylko o wdrożeniu takich przepisów. które na przykład będą wymagały od tych emidentów kryptowalut, żeby miały siedzibę w Unii Europejskiej, żeby dostały licencję na przykład w Polsce od KNF-u na swoją działalność, żeby wprowadziły przepisy czy takie systemy wykrywania nadużyć popełnianych przez klientów. albo dostarczenia informacji o tych oferowanych transakcjach i zleceniach i usługach, czyli mówimy o takich mechanizmach kontroli, oceny ryzyka, więc w jakimś sensie jest to ucywilizowanie tego rynku i taka spróba ograniczenia tego ryzyka dla konsumentów.

Drugim takim filarem tych przepisów jest taki system sankcyjny, to znaczy załamanie tych przepisów. Państwa członkowskie Unii Europejskiej będą mogły na przykład wycofać zezwolenie na emisję albo w przypadku poważnych naruszeń dość duże kary finansowe nałożyć na te firmy. ale, i to wydaje mi się dość ważne, nadal zdecydowana większość kryptoaktywów nie będzie podlegała tym regulacjom, na przykład jeżeli one będą w 100% zdecentralizowane. No więc w jakimś sensie wydaje mi się to dobry krok, no bo fajnie mieć taki określony sposób organizacji tych firm i jakim wyzwaniom takim prawnym one muszą sprostać,

Czy w takim razie optymizm wobec kryptowalut, wobec bitcoina, który obserwujemy, przełoży się na szybsze wdrażanie pieniądza cyfrowego banków centralnych? Czyli waluty, która jest emitowana przez bank centralny, ale funkcjonuje w wersji cyfrowej. Pracują nad nią obecnie co najmniej 134 kraje lub regiony. Pracuje strefa euro, Szwecja, Ukraina, Stany Zjednoczone, Meksyk, Kanada i tak dalej, i tak dalej. Mogłabym długo wymieniać. To mi się wydają zupełnie rozdzielne rzeczy. To znaczy, te cyfrowe waluty banków centralnych były odpowiedzią na krypto, ale zupełnie nie są dla niego alternatywą. Bo tutaj mówimy o takim scentralizowanym mocno systemie, na przykład w przypadku Europejskiego Banku Centralnego mówimy o cyfrowym euro, które ma być takim cyfrowym odpowiednikiem gotówki.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.