Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Jak za rządów PiS handlowano polskimi wizami

25.09.2024 ·28 min 39 s

Bartosz T. Wieliński, wicenaczelny "Gazety Wyborczej", rozmawia z europosłem Michałem Szczerbą z Koalicji Obywatelskiej o wstępnych wynikach raportu Najwyższej Izby Kontroli w sprawie afery wizowej. Według ustaleń NIK rząd PiS wydał 366 tysięcy wiz mieszkańcom 76 krajów afrykańskich i azjatyckich, a także ponad 2 tysiącom Rosjan, którzy polskie wizy dostali już po rozpoczęciu rosyjskiej agresji w Ukrainie. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

No i ujawniliśmy, czytając raport NIK-u, który zostanie wkrótce opublikowany, że do Polski zarządów PiS na polskich wizach albo wizach szengeńskich wjechało 366 tysięcy mieszkańców. 76 krajów azjatyckich i afrykańskich, krajów azjatyckich, czyli krajów, gdzie dominującą religią jest islam. Mamy też drugą informację, że ponad 2000 Rosjan dostało wizy już po rozpoczęciu rosyjskiej agresji w Ukrainie. Chciałem się panie pośle zapytać, dlaczego PiS dopuścił do tego typu afery? jest rzecz, no cyfry są cyframi, one są oburzające, one są jasne, to rozumiemy, ale ja się pytam, nikt tego nie zauważył do jasnej cholery, że mamy tak szeroko otwarte wrota do Polski, dla ludzi z poza Europy, dla ludzi z Rosji, nikogo to nie wzruszyło, nie zaalarmowało, tak to sobie po prostu szło?

Ja mam absolutne wrażenie, że PiS jednak bardzo na to liczył, że tej władzy nie straci. I uważał, że ta kłamliwa narracja, to granie tą kartą antyimigrancką, to pytanie, które zgłaszał w referendum przy okazji wyborów parlamentarnych 15 października, czy jesteś za relokacją imigrantów z krajów muzułmańskich z Afryki, Dzisiaj to jest czysta hipokryzja, ale również takie traktowanie obywateli naszego kraju, jak ludzi, którzy są bardzo nieinteligentni i nie są w stanie dojść do prawdy i do faktów. Prawda jest taka, że to PiS, również potwierdza to raport NIK-u, de facto przeprowadził największą historycznie relokację imigrantów do Unii Europejskiej.

Jest takie powiedzenie, kasa misiu kasa. Wydaje się, że w takiej mętnej wodzie, w tym chaosie prawnym, wśród tych nieskoordynowanych działań, łatwo jest przebić się grupą przestępczym. Takie grupy przestępcze, między innymi jedna z tych grup przestępczych Edgara Kobosa, dotarła do samego kierownictwa MSZ. To się jeszcze nie zdarzyło w polskiej historii. Erykar Kobos był najbliższym współpracownikiem Piotra Wawrzyka. Był jego kierowcą, był jego asystentem nieformalnym, był organizatorem jego pracy w okręgu wyborczym. Był osobą, która już organizowała jego kampanię wyborczą w 2023 roku. Już na początku tego przedwyborczego, czy wyborczego roku rezerwował Billboard, zanim w ogóle prezydent ogłosił kampanię wyborczą.

Wiadomo, że za każdą z tych 4,5 tysiąca wiz... stała opłata. Wystarczy sobie pomnożyć 4,5 tysiąca wiz razy 5-10 tysięcy euro, bo takie są stawki, czy były stawki, o tym mówili konsulowie na posiedzeniach Komisji Śledczej i to wyjdą gigantyczne pieniądze. Nie wyobrażam sobie i trudno mi w to uwierzyć, że ktoś tymi pieniędzmi się po prostu z kimś nie dzielił. No tak, to jest gigantyczny przypadek oczywiście uwikłania MSZ-u w korupcję, ale ciągle nie mam odpowiedzi na pytanie i nie mam od pana pretensji. Prześladuje mnie to pytanie w sumie. Mamy rok 2015. PiS przejmuje władzę na gigantycznej kampanii anty... uchodźczej. Pamiętamy słowa Jarosława Kaczyńskiego o pasożytach i chorobach.

Pamiętamy na przykład po zamachach na Bataclan w listopadzie 2015 roku Konrad Szymański, ówczesny minister do spraw europejskich oświadczył, że Polska nie przyjmie żadnego uchodźcy z tego unijnego rozdzielnika ostatecznie, bo doszło do gigantycznych zamachów. I zaraz potem rusza otwieranie drzwi do Polski dla ludzi, jak powiedzieliśmy, z tego kręgu kulturowego, z którym kojarzymy po prostu największe zagrożenie. Wówczas kojarzono. Rusza gigantyczna jednocześnie kampania przeciwko uchodźcom. W Polsce bije się ludzi o ciemnym kolorze skóry, natomiast jednocześnie wpuszcza się do kraju bez żadnej kontroli. Przecież nie ma w Polsce służb, które byłyby w stanie w tak krótkim czasie prześwietlić 300 tysięcy ludzi. I ciągle nie mam odpowiedzi. Panie dyrektorze, te dane musiały zostać zauważone przez kluczowych decydentów w PiS-ie.

Dam przykłady. To jest kilka krajów, które chcę wymienić. Turkmenistan. W 2018 42 wizy. W 2023 8779 wiz. Weźmy kraje afrykańskie. Kenia 20 wiz w 2018, w 2023 wydanych 1727. Zimbabue 13 wiz w 2018, 5017 w 2023. Rwanda 6 wiz w 2018, w 2023 1216. O Bangladeszu, Indiach, Nepalu nie chcę wspominać, bo to były już liczby w dziesiątki tysięcy wchodzące w roku 2023.

Więc każdy widział, jak dramatycznie ta liczba zezwoleń na pracę, bo mówię w tej chwili o zezwoleniach na pracę, które były podstawą do wydania wiz, wzrastała. Robili to wojewodowie PiSu, robił to Tobiasz Bocheński wtedy, kiedy był wojewodą łódzkim czy wojewodą mazowieckim. Robili to inni wojewodowie, Zbigniew Bogucki, który był wojewodą zachodniopomorskim. Teraz się mówi, że to są dwa najważniejsze nazwiska PiSu na giełdzie prezydenckim. Ja bym chciał, żeby oni się wytłumaczyli z tego, dlaczego podejmowali decyzję, gdzie były przypadki firm, firm krzak zarejestrowanych w wirtualnych biurach, które składały wnioski o 100, 200, 300 pracowników, a nigdy żadnego z tych pracowników nie zgłosili do ZUS-u. Na jakiej podstawie wojewoda Bocheński czy Bogucki wydawał takie decyzje i jaka jest ich odpowiedzialność w tym momencie?

Jakie to jest pośrednictwo? To jest po prostu zaniesienie wniosku na drugą stronę ulicy do urzędniczek i urzędników, których ona znała i których nadzorowała, bo była kierowniczką. Więc te patologie były, są, mam nadzieję, że nie będą, bo... Uważam, że po tym jak MSZ przygotowało Białą Księgę, po tym jak raport NIK został upubliczniony, za chwilę zostanie formalnie opublikowany, po tym jak za chwilę, taką dłuższą chwilę, bo to będzie październik, Komisja do Spraw Aferii Wizowej, już jakby bez mojego udziału, ale przedstawi nie tylko sprawozdanie kilkusetstronicowe, na którym w tej chwili trwają intensywne prace i one zmierzają ku końcowi, Co jest istotne, zostaną przedstawione razem z tym raportem zawiadomienia do prokuratury i tutaj będą naprawdę grube nazwiska.

W raporcie czytałem o nazwiskach, były wiceministrów spraw zagranicznych. Tak, ale w mojej opinii ta liczba osób winnych, które nie dopełniały obowiązków jest znacząco większa. Wróćmy do artykułu Gazety Wyborczej na temat Rosjan i tego kanału przerzutowego, jakim był Poland Business Harbour dla tej grupy obywateli Federacji Rosyjskiej. Ja dysponuję jawnymi pismami, które również prezentowałem na posiedzeniach Komisji Śledczej podczas przesłuchania Kaczyńskiego czy Rała, gdzie obecni szefowie czy to Agencji Wywiadu, czy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przytaczają dokładną korespondencję, dokładne meldunki, które wysyłali do Kaczyńskiego, do Marewiewskiego, do Kamińskiego.

Więc poza szefami MSZ pojawia się grupa osób, która miała wiedzę o niebezpieczeństwie, o zagrożeniach terrorystycznych, kontrwywiadowczych, czy też o przenikaniu grup przestępczych. Ja przypomnę jeden fakt. Duża część wnioskodawców rosyjskich odbijała się od polskich konsulatów. Wtedy, kiedy powstał Poland Business Harbor. I chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, nie powiedział mi tego żaden z szefów służb. To są informacje od osób anonimowych, od sygnalistów, którzy pracowali za czasów PiSu. Oni mieli powiedziane. nie tykać tego. Poland Business Harbor to dziecko Morawieckiego. Są jakieś sytuacje trudne, krótki meldunek zdawkowy, ale nie wchodzić, nie wikłać.

Generalnie powiem panu jedną rzecz i państwu. W każdej sprawie, gdzie pojawiało się jakieś pisowskie nazwisko, a w tej sprawie, w sprawie afery wizowej też się pojawiały pisowskie nazwiska, czy to żon, czy to innych postaci, w skręgu PiSu służby nie były bardzo dokładne albo wolały taką sprawę po prostu zostawić, niż wchodzić w nią głęboko. No właśnie. Wie pan, co z tego wynika, co pan mówi, że premier albo nadwiskiem premiera posługiwano się po to, żeby legalizować polsko-agenturę rosyjską. No nie, wie pan, to jest sprawa kluczowa, bo ja rozumiem, że ktoś mógł popełnić błąd. Ktoś... Dwa tysiące razy? Ktoś, kto pokazuje zdjęcia Donalda Tuska na molo z Putinem w każdych wydaniach wiadomości TVPIS.

Nagle, wtedy kiedy w mediach pokazują marsowe miny i mówią sankcje przeciwko Federacji Rosyjskiej, zakaz wjazdu dla obywateli Federacji Rosyjskiej, a nagle dostajemy na tacy zniku informacje blisko 2000, ponad 2000 nazwisk, To nie byli tylko pracownicy, to były rodziny. Cała patologia polegała na tym, że program był tak nieszczelny, że tam były dzieci, tam były całe rodziny, tam były dzieciowie, zięciowie. Więc wykorzystano tę furtkę do tego, żeby przyjechały do Polski, ale tak naprawdę nie do Polski, tylko na terenie Unii Europejskiej, na terenie strefy Schengen. na tren krajów NATO, ludzie, co do których powiązań nie widzieliśmy nic.

I nie wierzę w to, że nawet jeżeli był uruchomiony jakiś mechanizm w ramach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprawdzania, ktoś się znajduje na tej liście, tak powiem, persona non grata, że przy tej skali procederu wyłapano wszystkie osoby, które mogą być z punktu widzenia zagrożeń włonione i wyłapane. Tak, ale jak nie wiemy o co chodzi, ale nie wiemy ciągle o co chodzi tak naprawdę, to chodzi o pieniądze. Taka jest niestety prosta logika, która ciągle obowiązuje i kto się wpisie poza zwaniakami wokół ministra czy wiceministra spraw zagranicznych mógł na tym dorobić. Ja mam cały czas takie wrażenie, to nie chodzi tylko wyłącznie o aferę wizową, ale też o wszystkie inne, o aferę NCBR, o RARS i nie sposób o tym teraz mówić, bo gdzieś te pieniądze są.

Tak jak z operacji pod tytułem Handlarz bronią i respiratory, te pieniądze były wypłacone, respiratory nie dotarły, Handlarz bronią formalnie zniknął, akt zgonu jest wystawiony, w bazie danych PESEL już tego człowieka nie ma. Pytanie jest tak naprawdę, co się stało z tymi pieniędzmi i gdzie one są zlokalizowane. Mam wrażenie, że one nadal gdzieś tam pracują, one gdzieś tam nadal są ukryte, ale to by było tylko potwierdzeniem tego, że mieliśmy do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą, która podobnie jak Kaczyński na początku lat 90. wchodziła w różne kolaboracje z komunistami, z bezpieką, po to, żeby wyprowadzać majątek ze Skarbu Państwa na różnego rodzaju fundacje. Tak i oni zabezpieczali się na czas być może już w tej chwili długoletniej opozycji, ponieważ mam cały czas wrażenie, że to środowisko będzie mocno osłabione na skutek różnego rodzaju spraw, które przed nimi.

Tak, znaczy będzie zbrodnia bez kary, bo jak chodzi o rozliczanie, to historycznie nie mamy dobrego rekordu. Nie mamy dobrego rekordu, natomiast niewątpliwie podczas działania naprawcze i jakby to, co jest wkładem Komisji Śledczej, to jest wkładem raportu NIK-u, to jest wkładem Białej Księgi, to po pierwsze zatrzymanie tego programu Poland Business Harbor, który był kompromitacją państwa pod rządami PiSu, bez żadnego trybu, bez podstawy prawnej, niby program rządowy, ale bez uchwały Rady Ministrów, bez dookreślenia roli Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, która była tutaj operatorem na polecenie Morawieckiego, to to wstrzymaliśmy. Druga sprawa, cena polskiej wizy wzrosła, jest mniej dostępna. Po trzecie, wszystkie klarisy, które były wypuszczane, czyli takie wytyczne,

Departamentu Konsularnego wobec konsulów zostały cofnięte, czyli są sprawdzane kompetencje zawodowe. Jak ktoś deklaruje, że jest pielęgniarką z Filipin, to sprawdzane są kompetencje, czy ma dyplom albo doświadczenie. Czyli jeżeli ktoś deklaruje, że jest informatykiem z Indyji, no to nie wystarczy powiedzieć, że jest informatykiem, ale dokumenty są skrupulatnie sprawdzane. I chcę bardzo wyraźnie powiedzieć jeszcze o jednej rzeczy, że ja mam cały czas takie wrażenie, że im więcej tych osób o innej karnacji skóry, mówiących w innych językach, których często nie rozumiemy, pojawiało się na polskich ulicach, tym PiS bardziej straszył. Czyli to była taka swoista działanie. Zobaczcie, oni tutaj już są, ale będzie ich więcej.

Tylko, że to oni ich wpuścili. To była wiedza, która nie była znana społeczeństwu. Raport NIK-u też w pewnej części pokazuje, że cała polityka i cała kampania PiS-u była budowana na kłamstwie. Ten komunikat we wrześniu, który pokazywał, że Polska według PiS-u nie była liderem w wydawaniu wiz, a fakty, które mamy dzięki raportowi NIK-u i dzięki ustaleniom Komisji Śledczej. 2021 rok. 33% wiz wydanych na terenie Unii Europejskiej to są polskie konsulaty. Ale co jest najgorsze w tym przypadku? To miał być tylko pilotaż. To miał być naprawdę pilotaż. 366 tysięcy dla obywateli krajów afrykańskich i azjatyckich.

To miał być pilotaż. Centrum decyzji wizowych w Łodzi... to miała być... Fabryka. To miała być fabryka. Znaczy, tam nie miało być konsulów. Tam mieli być pracownicy do spraw obsługi wniosków wizowych, czyli ludzie Wawrzyka, zlokalizowani w okręgu wyborczym Rała. ponieważ ci dwaj panowie, politycy, konkurowali o to, gdzie centrum decyzji wizowych ma być zlokalizowane. Ludzie w Awrzykach chcieli, żeby było w Kielcach, ludzie Rała z dyrektorem gabinetu na czele chcieli, żeby to było w Łodzi, żeby do tej kadry odpowiadał Rał. bez żadnej kontroli do 400 tysięcy wiz rocznie. Pomnóżmy sobie teraz 5, wychodzi 2 miliony.

No to jest mniej więcej liczba mieszkanek i mieszkańców Warszawy, ta oficjalna. No tak, no przeraża mnie to. Bałem się w sumie tego tak właśnie nazwać, że PiS tworzył demona, który potem Polaków straszył. No tak, ale to jednak strach zadziałał, ale wobec PiSu. To wyprowadzenie tego rozporządzenia w Wawrzykach, które już było na bardzo poważnym etapie zaawansowania, to był lipiec 2023, niech pan zobaczy. W kwietniu jest aresztowany Kobos, dostaje trzy miesiące tymczasowego aresztu, chowają go, jakby nigdy nic, on znika, współpracownicy nie wiedzą co się dzieje, nie odbiera telefonu, on siedzi po prostu, wszyscy wiedzą o jego linkach i jego powiązaniach z Wawrzykiem, a Wawrzyk nadal prowadzi działania legislacyjne, mimo tego, że Kamiński twierdził, że go odsunęli od wszystkich rzeczy związanych z wizami.

On nadal do ostatniego dnia, a to był ostatni dzień, 31 sierpnia, nadzoruje Departament Konsularny, nadzoruje procedury legislacyjne i gdyby nie Donald Tusk, gdyby nie opinia publiczna, gdyby nie Gazeta Wyborcza, gdyby nie kontrole poselskie, które się rozpoczęły, w których również z posłem Jańskim uczestniczyliśmy, byliśmy w Łodzi, sprawdzaliśmy, jak to wszystko funkcjonuje. Okazuje się, że podpisali umowę na pięć lat, z firmą, która wygenerowała powierzchnie biurowe. To jest możliwość tak naprawdę wypowiedzenia tej umowy, mimo tego, że mieli dokładne wytyczne, które zostały sformułowane przez urzędników, mówiąc o tym maksymalnie trzy lata po roku możemy wypowiedzieć, poszli w pięć lat, byli przekonani, że ten projekt dowiozą.

Ale centrum wizowe działało w ten sposób, że byliby ludzie, którzy nie są konsulami, jak pan mówił, czyli generalnie mogliby dostać po prostu maila z góry z listą nazwisk i ci ludzie mają dostać wizę. Tak naprawdę centrum wizowych... To pokazuje również raport NIK-u. Pokazuje, że tak naprawdę Zbigniew Rau jako minister spraw zagranicznych nigdy nie zrzekł się swoich uprawnień wobec konsulów. Piotr Wawrzyk nie miał uprawnień wobec konsulów, nie nadzorował konsulów, nadzorował wyłącznie komórkę organizacyjną w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Więc on musiał stosować takie niestandardowe, tak to bym nazwał, metody nacisków, jak to nazywają konsulowie z Mumbai'u, bezprecedensowe naciski, poprzez wysyłanie znikających wiadomości na signalu, na Whatsappie, jak to się mówi, po to, żeby nie było śladu, po to, żeby nie było potwierdzenia przestępstwa, które się cały czas działo.

Więc jakby... Oni mieli absolutną świadomość tego, że działają poza prawem i działają w sposób nielegalny. Centrum decyzji wizowej miało wyprowadzić to, co było w szarej strefie, w porządek prawny. To zostało na szczęście zatrzymane. Uniknęliśmy jeszcze większej kompromitacji, ale chyba kompromitacja jest. Strefa Schengen trzeszczy w szwach, także dołożyliśmy się do tego jako kraj. Absolutnie ja się nie zgadzam jako posłuch do Parlamentu Europejskiego, że aktualny rząd na skutek zwycięstw skrajnej prawicowej AFD zaczyna kontrolę na granicach, utrudnia funkcjonowanie polskim przewoźnikom i polskim podmiotom gospodarczym.

Czy na granicy meksykańsko-amerykańskiej. Czy na granicy meksykańsko-amerykańskiej, no ale tutaj już jakby współpraca służb amerykańskich, no przynajmniej tą sprawę, mam wrażenie, w jakiś sposób zatrzymała. Okej, no i teraz jak to uszczelnić? To będzie ostatnie pytanie tej ciekawej rozmowy. Przede wszystkim Polska potrzebuje politykę migracyjną. Przez 8 lat tego dokumentu nie było. Był dokument z 2012 roku, który tak naprawdę przestał funkcjonować. On nazywał się Polityka Migracyjna Polski. Stan obecny postulowane działania. W 2015 za czasów Błaszczaka, na początku działalności ministra Błaszczaka został uchylony. Prace były prowadzone, ale żadne nie były zakończone sukcesem, więc wielka rola ministra Deszczyka, przygotowanie strategii migracyjnej Polski na lata 2025-2030.

Często za pieniądze wystawiano zaświadczenie o przyjęciu na kurs języka polskiego, który wystarczało do uzyskania wizy studenckiej. Wiadomo, że to kosztowało 14, 15, często tysięcy złotych taki kurs. Natomiast spójrzmy na statystyki, bo one są bardzo ciekawe. Rok akademicki 2022-2023 w Polsce jest 60 tysięcy cudzoziemców, którzy wchodzą na pierwszy rok studiów, są przyjmowani na pierwszy rok studiów. Co się dzieje, tak powiem, po zakończeniu tego roku akademickiego? 53%, czyli 31 tysięcy studentów obcokrajowców kończy naukę. Czyli tak naprawdę ta opłata za czesne, za pierwszy rok, za przyjęcie na studia była fikcją. Więc można powiedzieć, że ponad 30 tysięcy pojawiło się na rynku pracy albo pojechało do Niemiec, więc nie ma tutaj żadnej, absolutnie żadnej kontroli.

Polityka migracyjna staje się naprawdę gorącym tematem politycznym. Nie tylko w pracach Komisji Europejskiej, w pracach Parlamentu Europejskiego, ale również w wielu krajach. Czy to jest Austria, czy to są Niemcy, czy Francja zyskują na sile siły radykalne. No ale to, co jest wkładem PiSu, czyli wytworzenie gigantycznej fali migracyjnej po to, żeby graźnią w politycznej narracji było czymś obrzydliwym, czymś, o czym Kaczyński wiedział i na co zezwalał, a wtedy pojawiały się grube pieniądze, które muszą być i oszacowane, ale po drugie winni tych zaniedbań, winni tej korupcji muszą zostać osądzeni.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.