Jak dostać pracę w branży kosmicznej?
Patrycja Maciejewicz, dziennikarka serwisu Wyborcza.biz, rozmawia z Kingą Gruszecką, szefową Stowarzyszenia Polskich Profesjonalistów Sektora Kosmicznego. Ile kosmicznej gospodarki jest w naszej gospodarce? W jakich dziedzinach wykorzystywane są technologie z sektora kosmicznego i jakie przedmioty codziennego użytku powstały w tym sektorze? Czy na świecie odbywa się wyścig technologiczny, jeśli chodzi o podbój kosmosu? I jakie szczególne kosmiczne kompetencje mają Polacy? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
I to też jest ciekawe, że przed misją Ignis, przed... Obecnością Polaka na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przed realizacją eksperymentów przez Sławosza Uzańskiego-Wiśniewskiego było faktycznie tam 460 podmiotów zarejestrowanych w takiej bazie Europejskiej Agencji Kosmicznej. Baza ta służy do startowania w przetargach Europejskiej Agencji Kosmicznej, czyli te 460. Jakoś po misji sprawdzałam jak wygląda stan polskich podmiotów, było to ponad tysiąc. Także bardzo dużo podmiotów dzięki tej misji... Dowiedziało się, że może działać w kosmosie. Dokładnie tak. My jako Polska zaczynaliśmy właściwie w 2012 roku przystąpieniem do Europejskiej Agencji Kosmicznej.
Także mamy tych instytucji trochę. Wszędzie możemy się starać i prezentować swoje kompetencje, starać się o przetargi, w niektórych również o granty. I dzięki misji IGNIS podmioty zaczęły się zainteresować. Zaczęły, mam taką też nadzieję, mieć ambicje, żeby startować. Sektor kosmiczny dla nas jest mały, to znaczy jeżeli idziemy na jakieś spotkanie, konferencje, bardzo często spotykamy tych samych ludzi. Ja natomiast bardzo się cieszę, kiedy przychodzą nowe kompetencje, nowe też postacie, które wnoszą swoje doświadczenia, bo to nie jest tak, że w sektorze kosmicznym jesteśmy w stanie coś zrobić sami. Bardzo często, zwłaszcza w tematach związanych z downstreamem, czyli tym wykorzystaniem danych satelitarnych,
Fenomenalne kompetencje na poziomie światowym. To, z czego też jesteśmy rozpoznawalni, to również chmury obliczeniowe, dedykowane sektorowi kosmicznemu. Tutaj mamy unikatowe w Polsce kompetencje w tym zakresie. Dużo się dzieje w zakresie biotechnologii, czy też astrobiologii, bo takie pojęcie też jest wykorzystywane, to między innymi dzięki misji MIS. A co to dokładnie oznacza? Czym zajmują się firmy, które badają jakieś astrobiologiczne aspekty? Jako przykład podam eksperyment właśnie z misji IGNIS. Jest to eksperyment wulkanik ALGI, który badał możliwość tworzenia tlenu przez glony wulkaniczne, który docelowo ma nam zapewnić możliwość samodzielnego wytwarzania, czy to na niskiej orbicie ziemskiej, czy w dalszej eksploracji kosmosu tlenu.
Czyli serwisowanie na orbicie myślę, że jest bardzo dużym potencjałem. Dużo się mówi o tej autonomii ruchu. To są nie tylko autonomiczne łaziki, pojazdy, ale też autonomiczne satelity i coraz więcej mamy sztucznej inteligencji, czyli ta autonomia to też jest ta możliwość, że statek sam czy obiekt sam zadecyduje i będzie w tej niezależności od centrum kontroli misji. No i finalnie mam nadzieję, że naszą przyszłością będzie coraz większe wykorzystanie niskiej orbity okołoziemskiej. To, co udało się zrobić przy okazji misji Ignis, sprawdzić w ogóle, kto jest zainteresowany, jakie pomysły mają nasze przedsiębiorstwa i instytuty w zakresie wykorzystania Międzynarodowej Stacji Kosmicznej jako laboratorium.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.