Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Jak Rosja radzi sobie bez internetu?

25.03.2026 ·22 min 56 s

Michał Olszewski i Wiktoria Bieliaszyn z „Wyborczej” rozmawiają o tym, jak Rosja obecnie funkcjonuje bez internetu, w jaki sposób Rosjanie załatwiają sprawy urzędowe, a także o tym, czym wyróżnia się Max, państwowy rosyjski komunikator i co on ma wspólnego z Pegasusem. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

Przypomnijmy jeszcze czym była operacja pajęczyna, która jak rozumiem dla Rosjan jest powodem do wielkiego wstydu i wielkiej traumy. No tak, to jest operacja, w której planowanie był osobiście zaangażowany Wołodymyr Zełenski. To była operacja, która okazała się być dla Ukrainy wielkim sukcesem. Operacja ataku na rosyjskie obiekty i infrastruktury, którą rosyjskie służby zupełnie, jak to się mówi po rosyjsku, przeziewały, czyli przegapiły, nie miały o tym pojęcia. No i to był cios, z którego chyba do dzisiaj niektórym się trudno otrząsnąć. Ale powiedz mi, Wiktorio, Dlaczego władzom przeszkadza taki komunikator jak Telegram, który z naszej polskiej perspektywy postrzegany jest przede wszystkim jako rozsadnik kremlowskiej propagandy, jako miejsce, gdzie farmy troli zatruwają również polskich użytkowników sieci, jako miejsce, gdzie rosyjscy z-blogerzy, czyli blogerzy tak zwani patriotyczni, opowiadają o tym, jak wspaniałe postępy Rosja na froncie ukraińskim czyni.

Telegram zawsze był takim punktem zapalnym, jeżeli chodzi o Rosję. W tym sensie, że owszem, stworzył go Rosjanin, bo założycielem Telegrama jest Paweł Durow, ale Telegram nigdy nie był w pełni kontrolowany przez rosyjskie władze, przez rosyjskie służby. FSB bardzo na tym zależało. W 2018 roku w Rosji były dość duże protesty, jak na Rosję. Dlatego, że wtedy władze usiłowały telegram przejąć. Usiłowały od jego właściciela, od jego założyciela otrzymać te tzw. klucze szyfrowania. Mam nadzieję, że tutaj niczego nie mylę, że to się tak nazywa. I to podobno nie doszło do skutku. W związku z czym dzisiaj rosyjskie władze właśnie w dobie tej powszechnej inwigilacji, w dobie rosnących represji, w dobie szukania wewnętrznych wrogów, bo oni też są rosyjskim władzom potrzebni,

Choćby po to, żeby jednoczyć ludzi wokół Kremla, wokół lidera. Oni próbują przestawić społeczność, przestawić naród na państwowy Telegram Max. Państwowy Telegram Max, to trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że on teoretycznie jest komunikatorem, bo rzeczywiście to jest jego główna funkcja, komunikator. Tak naprawdę to jest właściwie narzędzie służb. To jest komunikator, który jeżeli go zainstalujemy na komórkę, to musimy liczyć się z tym, że cała nasza korespondencja, znaczy FSB będzie miał dostęp do całej naszej korespondencji, będzie o nas wiedziało wszystko. Będzie wiedziało, z kim rozmawiamy, gdzie się ten ktoś znajduje, ale oprócz tego służby najprawdopodobniej będą wiedziały o wszystkim, co my robimy na swoim telefonie.

Tam się kłócą, tam wymieniają informacje, tam się różne awantury rozgrywają. No i tak samo jest w Rosji. Tylko, że do tej pory właśnie te grupy, one były tworzone na Whatsappie albo w Telegramie. Tam się rodzice komunikowali. Dzisiaj szkoły otrzymują odgórną taką dyrektywę, że wszystkie czaty, wszystkie szkolne aktywności właśnie internetowe Mają być prowadzone przez Messenger Max. I to jest jakby ten jeden punkt, czyli już duża grupa ludzi, uczniowie i rodzice i nauczyciele są jakby siłą rzeczy przestawiani na Maxa. Są też inne sposoby, na przykład usługi bankowe czy gos-usługi, czyli taka rosyjska wersja naszego m-obywatela. Żeby się tam zalogować dzisiaj, potrzebne jest potwierdzenie wiarygodności, to znaczy tożsamości, które nam wyskakuje w Maxie.

Czyli żeby w ogóle załatwić jakąś sprawę urzędową bez wychodzenia z domu online, rozliczyć podatek, sprawdzić receptę jaką lekarz nam wystawił, cokolwiek, my również musimy mieć tego Maxa w komórce, żeby w ogóle wejść na ten portal, żeby nas wpuścił. Czyli ta autoryzacja również już się przez Maxa odbywa. I tak właściwie każda kolejna gałąź życia codziennego jest pod tego Maxa podporządkowywana. Z tego, co ja widzę i na przykład z jakichś moich rozmów z Rosjanami, nie tylko z Moskwy, ale też z mniejszych miejscowości, oni do Maxa nie są przekonani. Nawet ci, którzy są tak zwani apolityczni, czyli nie za bardzo interesują się tym, co robi Kreml, czy w kraju, czy za granicą, do tego Maxa nie mają zaufania. Też dlatego, że Max tak naprawdę jest o wiele uboższy niż Telegram, jeżeli chodzi o swoje funkcje.

Oni nie otrzymują tego ani drogą SMS-ową, ani przez telegram, który jest tam zablokowany, ani, jak dzisiaj przeczytałam, przez Maxa. I jak przyznał to w uroczy, w cudzysłowie sposób, gubernator Białgorodu niedawno, no jest to problem, bo niekiedy kończy się z utratą życia. Myślę również o wypadkach z ubiegłego roku i o dalekim Nepalu, w którym Próba przejęcia kontroli nad komunikatorami internetowymi przez państwo doprowadziła do rewolucji. Powiedz mi, czy Rosjanie się buntują? Wspominasz w jednym ze swoich tekstów o przypadku dwudziestolatka Stepana Riazina, jeśli pamięć mnie nie myli, który założył taką grupę apolityczną protestującą przeciwko tym obostrzeniom nakładanym przez władzę.

A jak zareagowali na te obostrzenia wspomniani na początku naszej rozmowy z blogerzy? Z-blogerzy akurat, znaczy trzeba mieć taką świadomość, że z-blogerzy, mimo że są krytyczni wobec władz, to oni są jednak zawsze podzieleni na mniej lub bardziej lojalnych wobec władzy. Ci mniej lojalni wobec władzy oczywiście najbardziej przeżywają sytuację na froncie, dlatego że trzeba mieć świadomość, że przede wszystkim i blokada internetu mobilnego, ale przede wszystkim, znaczy to się wiąże, blokada telegrama jako komunikatora. To był potężny cios dla rosyjskiej armii, bo jakby absurdalnie to nie brzmiało, głównym narzędziem komunikacji rosyjskich żołnierzy na froncie nie są jakieś super zaszyfrowane sposoby komunikacji, tylko właśnie telegram.

Mimo, że formalnie Rosja nie zakupiła Starlinków, ale Musk w lutym bodajże doprowadził do tego, żeby rzeczywiście przeciąć jakby całkowicie możliwość korzystania ze Starlinków przez nich. No i teraz jest ten problem z komunikacją, z koordynowaniem tego, co się dzieje w ogóle na polu działań wojennych. No ale nad tym ubolewać nie będziemy. Nad tym ubolewać nie będziemy, władze nad tym ubolewają i rzeczywiście pojawiają się jakieś komunikaty, no to może odłączmy innym Rosjanom, a żołnierzom tego telegrama zostawmy. Ale nie wiem na ile ta wybiórczość będzie w ogóle możliwa i co właściwie rosyjskie władze zamierzają dalej z tym zrobić. Jeszcze bym dodała też, że teraz widzimy, że wszystkie siły rzeczywiście władz są skierowane na te blokady telegrama konkretnie.

Niewykluczone też dlatego, że Telegram rzeczywiście był wykorzystywany podczas różnego rodzaju operacji także przez Ukraińców. I o tym wiemy, że oni z tego korzystali, werbowali przez Telegram często Rosjan, żeby na przykład dochodziło do jakiejś dywersji na terenie Federacji Rosyjskiej. Więc takie kontakty też przez Telegram się odbywały. No a jak taki bloger, przerwę ci, jak taki bloger słynny w Rosji Jak Ilia Rymiesło chce wystąpić z fundamentalną krytyką swojego chlebodawcy, czyli Władimira Putina, to ma do tego jeszcze kanały i narzędzia, czy zostały mu one odebrane? No właśnie, do tego też trochę zmierzałam, dlatego że rzeczywiście władze usiłują zablokować Telegram, ale to nie jest tak, że im się całkiem tą wtyczkę udaje wyciągnąć, że oni wyciągają wtyczkę i koniec, światło gaśnie, nie ma nic, jest ciemność.

Bo Telegram jakoś działa z przerwami, ale działa albo bardzo wolno. Jeżeli ludzie mają zainstalowane VPN-y, a często mają ich już kilka jakby w telefonie, To z Telegrama można korzystać. Taki Iliari Mysło może spokojnie sobie wstawiać to, co wstawiał na Telegram. Ktoś to na pewno przeczyta. Na pewno nie tyle osób, ile wcześniej, bo widzimy, że propaganda znacznie... Kanały propagandowe szczególnie. Spadła publika w tych kanałach po tym, jak władze zaczęły blokować Telegram. Pewnie dlatego, że Rosjanie, którzy czytają głównie propagandę, nie pomyśleli o tym, żeby VPN zainstalować. Znaczy mniej ich instaluje, bo to jest nielojalne wobec władz. A za karę do psychuszki. A za karę do psychuszki, chociaż akurat w tym przypadku, jeżeli mogę o tym powiedzieć, właśnie Ilja Riemiesło, bo rzeczywiście początkowo to wyglądało tak, jakby wydarzyło się coś naprawdę niewyobrażalnego.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.