Duży Format: Ustawienia hellingerowskie. Rozmowa o reportażu "Pokłoń się oprawcy"
W cyklu rozmów z reporterami i reporterkami Dużego Formatu gościnią Aleksandry Zbroi jest Oliwia Fryc, autorka wstrząsającego reportażu opowiadającego o "grupie terapeutycznej" reklamowanej jako grupa ustawień hellingerowskich. Jakich nadużyć wg uczestników grupy dopuściła się jej prowadząca i czy spotkała się z jakimikolwiek konsekwencjami? Reportaż do przeczytania: https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,31464692,poklon-sie-oprawcy-seks-alkohol-ustawienia-hellingera.html Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
po Pani Katarzynie, natomiast z tego, co nie wiadomo, dalej terapię prowadzi. Ja bym bardzo chciała, żebyśmy były możliwie najbardziej precyzyjne i dlatego tutaj czuję się zobligowana, żeby powiedzieć takie zdanie, że te opisane przez Ciebie metody Pani Katarzyny, one czerpią z metod Hellingera. Ale nie są z nimi tożsame. To nie jest jeden do jeden to samo. I teraz może podkreślę, że ta tak zwana terapia hellingerowska, mówiąc łagodnie, jest kontestowana przez środowiska tak psychoterapeutyczne, jak naukowe, które zajmują się psychoterapią i sprawdzają jej skuteczność. Specjaliści wskazują, że nie ma badań, które potwierdziłyby, czy ona faktycznie działa.
Że twórca tej metody nie był psychoterapeutą, ale był teologiem i pedagogiem. Często specjaliści sygnalizują też, że metoda może być wręcz szkodliwa i mowa tu na przykład o sytuacjach, w których ktoś za jej pośrednictwem chce leczyć na przykład nowotwór albo depresję, które są uznawane w tym systemie za konsekwencje określonych relacji rodzinnych, traum przodków. czy mówiąc słowami samego Hellingera, nieporządku w rodzinie. I na przykład na jednej ze stron ustawiaczki systemowej, czyli o osoby pracującej właśnie w tej metodzie, czytam, Bert Hellinger pisze m.in., że osoby chorujące na nowotwory są pełne gniewu, skumulowane emocje w zależności od naszej konstrukcji psychicznej mogą się zwrócić przeciwko nam w nawiasie, depresja, nowotwory.
I tu kończę cytat i chciałabym go uzupełnić taką moją uwagą, że to jest typowy dyskurs właśnie hellingerowski, typowy sposób mówienia o chorobach, o zaburzeniach psychicznych też. I wspominam o tym dlatego, że i mi w ostatnich latach kilkunastokrotnie polecano metodę Hellingera w związku z moimi dolegliwościami bólowymi. I polecały mi ją osoby różne, nie znające siebie nawzajem. Wydaje się, że te metody zaczynają być coraz bardziej popularne, ale chciałabym ciebie teraz, Oliwie, poprosić, czy mogłabyś naszym słuchaczom przybliżyć, wyjaśnić, nakreślić, czym jest metoda hellingerowska, bo ona jednak, mimo właśnie wskazanych przeze mnie kontrowersji, nie jest jeden do jeden tożsama z tym, co działo się na grupie pani Katarzyny.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.