Duży Format: Drony polują w Puszczy Pokrowskiej
Tomasz Kwaśniewski rozmawia z Antoniną Palarczyk i Jonaszem Chlebowskim o ich reportażu "Drony polują tu dniem i nocą. Do Pokrowska przyjechaliśmy autostopem", który publikujemy dziś w Dużym Formacie. Podcast powstał w ramach projektu The Eastern Frontier Initiative (TEFI) współfinansowanego przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są poglądami i opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko UE, która nie może ponosić za nie odpowiedzialności. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
Nie było to z pewnością jakieś najbardziej konwencjonalne rozwiązanie. Czyli przekraczasz granicę z Polsko-Ukraińską i później jedziesz. A, że w ogóle jak z Polski tam dotarliśmy. Z Polski ja zazwyczaj docieram pociągiem do około 30, teraz już chyba 20 kilometrów od frontu znajduje się dworzec w Kramatorsku. To jest taki... można powiedzieć, najważniejszy węzeł logistyczny i komunikacyjny, taki na tyłach frontu w Obwodzie Donieckim, tym znajdującym się pod ukraińską kontrolą. No i właśnie, Jonasz od jakiegoś czasu mieszka w Obwodzie Donieckim, ja się stamtąd, kiedy skończył się urlop dziekański, wyprowadziłam na początku tego roku, też dlatego, że Konstantynówka, w której
Co to oznacza? W tej strefie okołowojennej, jakby przyfrontowej był w zasadzie od 22 roku. jako takie miasto tyłowe, któremu zagrażało tam najwyżej właśnie uderzenie jakichś bomb lotniczych, ale teraz już przekroczył tą czerwoną linię, która jakby coraz bardziej... Ale co to znaczy, jak to wygląda, jak to widać? To się odnosi do bardzo wielu płaszczyzn. Myślę, że czy nie porównać właśnie sytuacji... Pokrowsku do tej, która jeszcze niedawno była właśnie w Konstantynówce, ale no właśnie. No my tego Antonina nie widzimy, więc musisz nam jakby powiedzieć na czym polega ta różnica. Zostają już, no właśnie w Pokrowsku zostało teraz około dwa tysiące osób, tak się mniej więcej mówi, z sześćdziesięciu tysięcy mieszkańców.
Ale w sensie jakim zaburzony? No trudno mi na przykład teraz, na przykład teraz mam sesję i trudno mi myśleć o tym, jak o czymś naprawdę ważnym, kiedy Konstantynówka, czyli miejsce, z którym jestem bardzo związana jest... jest oblężana, więc jak ja mam tutaj myśleć o jakimś egzaminie w ten sposób? I co jeszcze jest w tej cenie? Troszkę już z tego też wychodzę, ale takie, no właśnie, postrzeganie płci przeciwnej po dwóch latach spędzonych przeważnie na bazach, gdzie no właśnie, musiałam się, że tak powiem, myśleć tylko o tym, żeby nie czuć się w jakikolwiek, nie wyglądać, nie czuć się w jakikolwiek sposób atrakcyjna.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.