Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Ameryka okiem Polaka. „Nie bałem się ICE, bo jestem biały”

12.06.2026 ·28 min 2 s · 10 rozdziałów

W dzisiejszym odcinku Bartosz T. Wieliński rozmawia z Jędrzejem Słodkowskim, dziennikarzem Wyborczej, który ostatnie dziesięć miesięcy spędził w Stanach Zjednoczonych. Jakie nastroje panują po aresztowaniach przez ICE? Jak Amerykanie oceniają to, co Trump robi na Bliskim Wschodzie? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].

2:29 · Analiza obrazu Ameryki w Polsce 3

No rozumiem. No to w ogóle jest super, że polski prezydent ma bardzo łatwy dostęp do prezydenta USA i to w ogóle temu trudno zaprzeczyć. Nawet jeżeli byśmy czasami chcieli, żeby kto inny był prezydentem USA i prezydentem Polski. Ale ta narracja, trudno mi w nią uwierzyć, czy naprawdę jakoś jej nie słyszałem. Może dlatego, że nie śledziłem PiS-owskich spin-doctorów. To jest ciekawe, bo jak przyjechałem do Ameryki w sierpniu 2025 roku, czyli 7,5 miesiąca po zaprzysiężeniu Trumpa na drugą kadencję, to znalazłem ten kraj Amerykanów, moich nowych amerykańskich znajomych.

W takim stanie trochę wyparcia, trochę szoku, dezorientacji. Trochę bym to porównał do momentu, w którym Polacy byli, ci Polacy, którzy sprzeciwiali się powiedzmy władzy PiSu, byli gdzieś tam w 2016 roku na początku. To znaczy, kiedy PiS czy teraz Trump zrobili w bardzo krótkim czasie tyle nieprawdopodobnych rzeczy, które się nie śmiały wcześniej, że zostaną dokonane, że aż trudno było nad tym nadążyć, że tego było tak dużo i każdego dnia przekraczane były kolejne granice.

I to było po prostu tak szokujące, pod jakimś tam totalnie błahym pretekstem. Wiesz, ja miałem déjà vu tam codziennie prawie, bo pamiętasz, że podczas rządów PiS-u wszyscy mieliśmy na naszych laptopach i telefonach naklejkę tajemnica dziennikarska, co miało nas niby uchronić przed inwigilacją taką fizyczną. Nikt ci nie zabierze i od razu nie otworzy. Musi iść do sądu po zgodę. No więc ja pamiętam, że usiadłem przy kompie i w pół godziny czy w godzinę napisałem moim W mojej klasie, bo byłem na tym stypendium czy fellowshipie, to jest rodzaj takich... Kursu, tak? Tak, no stypendium tylko odbywanego grupowo, więc moimi przyjaciółmi było 17 dziennikarzy, głównie z Ameryki, ale także z innych krajów świata i napisałem im po prostu jak

5:37 · Metoda Trumpa i jej zastosowanie 1

Trump nie jest szaleńcem, on po prostu działa według dobrze znanej metody takiego rozkładu jazdy, który najpierw został w Rosji właściwie wprowadzony prawie w 100%, na Węgrzech powiedzmy tam czasami w 100%, czasami w 80%, czasami w 50% i w Polsce zarządów PiSu powiedzmy od 80% czasami do 10%, zależy o co chodziło. Ten rozpad jazdy jest bardzo klarowy. Znaczy, atakuj media, potem atakuj migrantów i obcych, potem mniejszości seksualne, potem artystów, potem uniwersytety, samorządy. Organizacje pozarządowe, zewnętrzne siły, wiesz, ulica i zagranica, sądy, niezależne firmy.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.