197. Sztuka - dziedzictwo ludzkości?
Pełny tekst opisu zamieściliśmy na stronie internetowej naszego projektu: http://2historykow1mikrofon.pl/sztuka-dziedzictwo-ludzkosci/ Wymienione w czasie audycji publikacje i materiały: - Linki: Marta Motyl, Klimt. Nie tylko Pocałunek, Wydawnictwo Lira https://wydawnictwolira.pl/produkt/klimt-nie-tylko-pocalunek/ - Zločiny Velké Prahy, serial prod. czeskiej, 2021 https://www.filmweb.pl/serial/Zlo%C4%8Diny+Velk%C3%A9+Prahy-2021-833527 - Glina, serial prod. polskiej, 2003, 2008 https://www.filmweb.pl/serial/Glina-2003-110541 - Strona internetowa poświęcona polskim aparatom fotograficznym: http://polskie-aparaty-fotograficzne.pl/ - Angela von Einem, Die Varianten der Leica I, Wetzlar 2025. - Strona internetowa Paula Roberta poświęcona historii maszyn do pisania: https://paulrobert.nl/typewriters Krzysztof Ruchniewicz Blog: www.krzysztofruchniewicz.eu Facebook: www.facebook.com/krzysztof.ruchniewicz.3 Instagram: www.instagram.com/ruchpho/ Przemysław Wiszewski Blog: www.przemysławwiszewski.pl Facebook: www.facebook.com/przemyslaw.wiszewski Instagram: www.instagram.com/przewisz/ Twitter: twitter.com/wiszewski Do nagrania intro i outro wykorzystaliśmy utwór RogerThat’a pt. „Retro 70s Metal” (licencja nr JAM-WEB-2020-0010041).
No dobrze, może być i tak, chociaż ja nie wiem, sprawdzę, czy on tak mnie nazwał. Nie pamiętam też. Wiesz, ja muszę faktycznie zajrzeć do materiałów źródłowych, by sprawdzić, czy faktycznie on tak mnie nazwał. No ale tak zacząłeś, że nikt nas nie chce słuchać i powiem Ci szczerze, że jakoś szanuję ten wybór, ale równocześnie bardzo sympatycznie mi się cały czas rozmawia i nie oddziaływuje to szczególnie na moją chęć kontynuowania naszych podcastów. Nie, nie, ale to w żadnym wypadku, tylko tak się zastanawiałem, czy to temat jakoś zniechęcił do tego, żeby nas posłuchać. Czy może oczekuje się innych tematów? Nie wiem, to trudno mi powiedzieć. Różne rzeczy rządzą chęcią wysłuchiwania czy odczytywania treści.
Na pewno, gdybyśmy chcieli być clickbaitowi, to już wiele razy o tym mówiliśmy, jest tyle tematów, które można by poruszyć w odpowiedni sposób, ale to nie jest nasz cel. Więc ja się tym nie przejmuję, zwłaszcza, że miałem okazję i pooglądać, i poczytać ciekawe rzeczy. A po pierwsze, ty jesteś smertem marudą. O, już znalazłem. A teraz jak ja? Chętnie się z tym z Państwem podzielę. Tak on mnie nazwał? Kolega się zagłębił. Tak, no właśnie, wiesz, szukam, szukam, tak scrolluję w dół i teraz... Może ty byłeś tym kotem takim? Nie, nie, zaraz, zaraz, czekaj, czekaj, czekaj. Nie, nie, on się w ogóle nie pojawił, naprawdę. Nie, kot się kompletnie nie pojawił. No, to niedobrze. Tak.
Ponadto byli pracownicy tych zakładów, którzy dzielą się swoją wiedzą, swoim doświadczeniem. Bardzo ważną rolę w pracach tego stowarzyszenia odgrywają także kolekcjonerzy, bo to też dzięki nim można bardzo wiele ciekawych rzeczy się dowiedzieć. Książka, która zwróciła moją uwagę, a którą przygotowano w związku z tą 50. rocznicą, To książka Angeli von Eynem. Która przygotowała materiał na temat 10 wersji pierwszego modelu Leica, czyli Leica 1.
Zajęła się przedstawieniem wszystkich tych elementów, które były związane z tymi aparatami. Stąd na przykład zwróciła uwagę na reklamy itd. Także ja myślę, że takie rzeczy są bardzo fajne i one pokazują, że potrafimy zajmować się też różnymi rzeczami. I to jest z mojego punktu widzenia cenne. Także tak, taką stronę znam i chętnie dam odsyłacz. Super. Ja jeszcze w domu mam Zenita. Już dawno nie robiłem nim zdjęć, ale kto wie. Masz tylko jeden aparat? Gdybyś miał trzy, to byłbyś już kolekcjonerem. Nie no, wiesz co, mam dwa Zenity, to jeszcze nie jestem, to muszę jeszcze się rozwiedzić.
To jeszcze zajrzyj, wiesz, na którejś z flomarków, wiesz, tak, targów, staroci, to może tam trafisz na jakąś, wiesz, wartościową, wartościową zmienę i będziesz miał już wtedy trzy i będziesz kolekcjonerem. Wizorkę dorzucę do tego. Ja na tym kończę słuchaj, bo udział w tej konferencji faktycznie był dla mnie bardzo ciekawy, bardzo ciekawe referaty, bardzo ciekawe też dyskusje. Obok czy oprócz tej publikacji pojawiły się naturalnie inne, ale to już nie chcę Państwa nimi zanudzać, bo one faktycznie mają taki bardziej specjalistyczny charakter. Nie zmienia to postaci rzeczy, że faktycznie uczestniczenia w tego rodzaju spotkaniach są zawsze dla mnie taką okazją, żeby nie tylko poinformować się co się właściwie na ten temat konkretny dzieje, ale też porozmawiać, podyskutować, a przy tej okazji pojawiają się kolejne pomysły na nasze takie czy inne prace, które będziemy chcieli wydać.
Te, które znajdowały się w rękach kolekcjonerów żydowskiego pochodzenia zostały zagrabione, przejęte przez państwo niemieckie. No wiadomo, Hitler, dawny malarz. Miał swoją obsesję na tym punkcie, traktowano to też jako lokatę kapitału, możliwość transferu pieniędzy, pozyskania pieniędzy dla III Rzeszy, wyprzedając te rzekomo zdegenerowane dzieła, ale akurat secesja mu się podobała i bonzą III Rzeszy, w związku z tym te dzieła przejęto i niestety spora część z nich została zniszczona teoretycznie w trakcie W dziwnych okolicznościach, ale to nie zdradzając tego. Autorka podaje m.in.
dane szacunkowe dotyczące rabunków, jakie dokonały wojska III Rzeszy, wojska niemieckie w całej Europie. No i wskazuje, że zagrabiono około 20% dzieł sztuki zgromadzonych w całej Europie. 20%, proszę sobie to wyobrazić, z całej Europy dzieł sztuki zostało zagrabionych i skierowanych do Rzeszy. I teraz fragment dotyczący Polski. Według ostrożnych szacunków powojennych Polska straciła ich 516 tysięcy. Ostrożnych, bo obejmujących wyłącznie zarejestrowane straty z kolekcji publicznych. W państwowej bazie dzieł utraconych figuruje dziś około 63 tysięcy obiektów. Czyli tych z pełnym dokumentacją i z formalnymi wnioskami o zwrot.
I to czasami są, wiesz, już pomijam Memlinga, ale to są czasami rzeczy drobne, bo na przykład obrazy z klasztoru benedyktynek w Legnicy znalazły się w kościele parafialnym w Świeżawie. Nikt o tym już nie pamięta oczywiście. I teraz jeden tylko przykład, co zrobić, restytuować to do Legnicy, przenieść, bo wspólnota legnicka uważa, że powstało tutaj jak najbardziej dla tego klasztoru. A co zrobić właśnie z sytuacjami tych dzieł zaginionych, gdzie jest prawny właściciel, ale tym prawnym właścicielem równie dobrze może być potomek kolekcjonera, który kiedyś kupił chociażby dzieła Klimta, znana sprawa właśnie po całunku, ale historycy sztuki uważają, że powinien Sztuka, Marta, Krzysztof, Robert, Krzysztof.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.