Mentionsy

OLA GOŚCINIAK dla przedsiębiorczyń
OLA GOŚCINIAK dla przedsiębiorczyń
06.08.2025 09:00

Olag.pl #181 - Czy warto być superwoman za wszelką cenę? O biznesie, kryzysie i sile kobiet - Ania Diller

W tym odcinku rozmawiam z Anią Diller – założycielką Rozwijalni Kobiet, mentorką, autorką książki „Rak bez tabu”. To niezwykle poruszająca rozmowa o tym, co dzieje się z kobietą, kiedy nagle musi zatrzymać się w biegu – nie z wyboru, a z konieczności. Mówimy o cenie, jaką czasem płacimy za perfekcjonizm, o trudnych momentach w biznesie, ale też o tym, jak odnaleźć siebie na nowo i co zrobić, kiedy wszystko się wali. Wspólnie przyglądamy się temu, czym jest prawdziwe wsparcie w kobiecym świecie – i dlaczego warto czasem zdjąć maskę „ogarniętej”.Treść odcinka ► https://girlbosskie.pl/czy-warto-byc-superwoman/


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 50 wyników dla "Ani"

Dzisiaj moją gościnią jest Ania Diller, założycielka rozwijalni kobiet.

Witaj Aniu.

Ale zanim zacznę, chciałabym ciebie zapytać, jaka jest twoja historia?

O kurczę, wiesz co, tak w kilku zdaniach.

Wiele lat temu poznałyśmy, wtedy pamiętam, że była premiera twojej książki, i tak już 10 lat, 10 lat wspierania, inspirowania kobiet i dawania im takiej przestrzeni do tego, żeby rozwijały skrzydła, tak mówiąc w skrócie, biznesowo.

Początki były takie, że te spotkania odbywały się w małych podpoznańskich miejscowościach.

Pierwsze było w Kurniku, pod Poznaniem.

I po jakimś czasie te spotkania ewoluowały, coraz więcej przedsiębiorczych, dziewczyn docierało.

I tak po jakimś czasie te spotkania rozwijalne, one się stały takimi spotkaniami głównie kobiet przedsiębiorczych.

A taki mianownik wspólny to pozytywna energia na pewno i to, że jak dziewczyny przestępowały próg rozwijalni, przychodziły na spotkanie, to przy tego, że dostawały taką wiedzę merytoryczną, to one mogły się czuć po prostu sobą, nie musiały grać kogoś innego, tak w skrócie mówiąc.

Teraz rozwijania ma urlop, bo Ania Diller ma urlop, ponieważ w sierpniu zeszłego roku otrzymałam taki pstryczek w nos, taką lekcję od życia.

olały temat i spagatelizowały i podeszły do tego na zasadzie wszyscy chorują, to ty nic ci się nie stanie.

to ludzie przestaną kupować, to od nas odejdą, to coś stracimy, to przestaniemy spełniać oczekiwania innych.

No pewnie, że warto, bo to, jaką przecież taką presję masz na sobie, jaki ciężar nosisz, ile tych ciężkich kamlotów masz w tym worku na plecach, bo chcesz sprostać oczekiwaniom innych i być zawsze superwoman.

Po prostu limit jest... Te siły nasze są ograniczone, chociaż wydaje nam się pewnie inaczej często.

Nie byłam wiesz w stanie w ciąży mówić, bo ja byłam, to była wiesz takiego wysokiego ryzyka ta ciąża, że ja wiedziałam, że jakby coś poszło nie tak, to ja nie będę w stanie powiedzieć, że...

Ale wiesz co, a propos właśnie tego przyznawania się, wiesz, że wszystko nie jest idealnie, to ja miałam olbrzymie wyzwanie, żeby opublikować posta, to chyba był październik albo listopad zeszłego roku, no i podzielić się z moją społecznością tym, że mam wyzwanie, mam taką diagnozę i jest pod górkę, i że sobie przestałam radzić, tak mówiąc bardzo w skrócie.

Już po tym opublikowaniu.

Ale miałam wielkie wyzwanie, żeby się z tym podzielić.

Wtedy też miałam wyzwanie pod kątem finansowym.

No, współczuję tej pani, bo ma dużo problemów ze sobą na pewno, ale jednak różnie to, co sama wiesz.

Czy, nie wiem, brak może umiejętności, strach, może oczekiwania, że zawsze będziemy ogarnięte?

Zresztą tak jak patrzę z perspektywy czasu, to na samych spotkaniach rozwijalni kobiet i na tych stricte biznesowych szkoleniach, wydarzeniach, które organizowałam, raczej rzeczywiście była tylko ta przestrzeń pochwal się tym, co u ciebie słychać i pokaż się z jak najlepszej strony.

A znajdowałyście wtedy też jakieś rozwiązania, może jakichś problemów, wezwań?

Ale dzięki za to pytanie, bo uświadomiłaś mi, że ja trochę chcąc, nie chcąc, sama tak jakby nie, że zmuszałam, ale wiesz, jakby...

Natomiast czasami, tak jak mówisz, trzeba mieć też przestrzeń do tego, żeby to pokazać tą drugą stronę, bo czasami co dwie głowy to nie jedna, a co jeszcze kilka, to jeszcze lepiej, żeby znaleźć rozwiązanie różnych problemów.

Tak sobie myślę, że ta przestrzeń taka właśnie, żeby też pokazać i mówić o tych wyzwaniach swoich, to w moim przypadku było, jak prowadziłam mentoring.

I po tym ojojkaniu zabierałyśmy się po prostu do pracy, żeby były konkretne efekty biznesowe.

To jest dobre pytanie.

Może nawet powiem, że to jest trudne pytanie.

że potrzebujesz wsparcia, bo wtedy możesz wejść w buty tej drugiej osoby tak naprawdę i pamiętasz, że na przykład u ciebie miesiąc czy ileś lat temu też było podobnie, że takie te prawdziwe wsparcie wydaje mi się jest wtedy, kiedy my same miałyśmy spore wyzwanie, bo oczywiście możemy...

tych, które przez wiele, wiele lat też starały się, tak jak ja, być superwoman, one mają podobne problemy i podobne wyzwania.

I tak się czasami śmieję, że nie miała co robić Ania Diller w czasie L4 i chemioterapii.

I to zatrzymanie pod hasłem, wiesz, rak może przynieść całą masę dobrych i cudownych rzeczy i zmienić pozytywnie nasze życie.

I wracając do twojego pytania, bo odeszłam, to była dla mnie taka odskocznia.

I kiedy nie mogłam biznesowo działać, to był ten mój taki kawałek, gdzie ja się mogę realizować dla innych i mieć prawdziwą taką misję, dzięki której wspieram inne kobiety w wyzwaniach.

Czyli tam na łamach książki można znaleźć rozdział dziewczyny, która jest edukatorką seksualną, jest ktoś, kto jest fizjoterapeutką, jest ktoś, kto jest ekspertem od medycyny chińskiej, ktoś od totalnej biologii, ktoś od zarządzania finansami, ktoś od świadczeń społecznych.

Ja też jestem w stanie z tego kryzysu wejść i jestem w stanie to pokonać.

Były takie, które dźwigały za dużo, które poświęcały się w życiu prywatnym, w życiu zawodowym, poświęcały się w biznesie i ja mam takie przekonanie i one też o tym mówiły, że to w dużej mierze je...

Tak, zdecydowanie tak, bo zaczynasz rozumieć wtedy, co się dzieje w głowie tej osoby i jak możesz jej pomóc.

Ale lepiej kupić od Ani, bo więcej w kieszonki zostaje.

Nie wiem, kiedy odcinek się ukaże, ale będzie wieczór na żywo w Poznaniu autorski.

Czy ta książka też... Może głupie pytanie, ale jak ta książka wspiera ciebie finansowo w tym momencie?

Jest ta książka ogromnym wsparciem dla mnie też, bo jestem na takim etapie teraz powrotu do zdrowia i tych pieniędzy już tyle nie ma, ile było wcześniej, więc zdecydowanie dziękuję za to pytanie.

To jest bardzo ważne pytanie, bo to są takie momenty w życiu, gdzie...

Także ja tutaj od siebie powiem, że jak chcecie cegiełkę zakupić, żeby wesprzeć Anię, to sięgajcie po tą książkę i najlepiej bezpośrednio przez stronę Ani ją zakupić.

Aniu, co byś chciała powiedzieć kobietom, które może zmierzają się też właśnie w takim gorszym momencie w swoim biznesie?

To na pewno, to zatrzymanie się i zastanowienie się, czy to bycie supermenką, taką zawsze, za wszelką cenę, dokąd nas to doprowadzi, nie?

Aniu, bardzo ci dziękuję za to dzisiejsze spotkanie.

Ja wręcz zaniemawiam na koniec, bo to, jaką ty drogę przeszłaś, przechodzisz, dalej to jest coś niesamowitego i może pokazać, ile w nas kobietach jest siły, ile też inspiracji, ile my możemy się nauczyć od innych osób.