Mentionsy

Literatura ze środka Europy
Literatura ze środka Europy
04.03.2026 20:00

Ernest Hemingway - Śmierć po południu (1932)

Polecam dzisiaj reportaż Ernesta Hemingwaya o corridzie (i śmierci). "Śmierć po południu" to piękny przykład bardzo literackiego i głęboko osobistego reportażu.

▶️ Słuchaj dalej

🎧 reportaż

🗂️ Rozdziały

() Intro

() Struktura książki

() Reportaż i esej nie tylko o corridzie

() Fragment I (o literaturze)

() Literatura o śmierci (nie tylko byków)

() Dwa fragmenty (o śmierci)

() Rodzaj zakończenia

🔍 Detale

przekład: Marek Cieślik

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Hemingwaya"

W dzisiejszym odcinku literatura no poniekąd europejska, ale raczej amerykańska, bowiem dzisiaj przygotowałem audycję o książce Ernesta Hemingwaya Śmierć po południu.

Hemingwaya wydały marginesy w ramach swojej serii nowych przekładów tego pisarza, a książka w oryginale ukazała się w roku 1932.

Ja na Hemingwaya miałem ochotę już dosyć długo, konkretnie na tę książkę, bo kiedy?

No to, o ile dobrze pamiętam, to zapowiadałem tam, że bardzo rychle pojawi się u mnie audycja o książce Hemingwaya właśnie.

No bo książka Hemingwaya jest tam wspominana.

Że jest wspominana nie dziwi to, wziąwszy pod uwagę, że książka Larisa ukazała się w roku 1939, czyli to było 7 lat po ukazaniu się książki Hemingwaya, więc w sam raz, żeby ten temat był obecny, w sam raz, żeby pojawiała się jako istotny punkt odniesienia.

To znaczy na te 560 stron składa się 320 stron tej głównej części, czyli tekstu Hemingwaya, tego głównego.

80 stron fotografii robionych w większości przez Hemingwaya.

Jest opinia Hemingwaya na temat jednego z amerykańskich Torero, także tutaj załączone.

A cóż znalazłem na tych 320 stronach opowieści Hemingwaya o Corlidzie?

W otwierającym po słowie fragmencie listu Hemingwaya, chyba do swojego wydawcy, kiedy pisze o tej książce, to mówi, że chciałby, żeby to było uczciwe i że ma wrażenie, że właśnie corrida jest jedną z tych rzeczy, która jest całkowicie niezrozumiała.

Przyznam, że to zupełnie do mnie nie przemówiło, bo o ile początkowa część tej książki, ten styl Hemingwaya, taki męski, nawet się dowiedziałem gdzieś, że to dla takich chłopców dużych,

Traktowanie przez Hemingwaya tej pani, jakieś takie bardzo z góry, jakieś pouczające, komentowanie jej, no nie przypadło mi do gustu zupełnie.

Ale przede wszystkim nie przypadło mi do gustu Hemingwaya rozumienie literatury.

No i niesamowite było dla mnie to, że kiedy czytałem Hemingwaya, kiedy odkrywałem kolejne, nie chcę powiedzieć, że tajemnice Corridy, no bo to nie o to chodzi, ale kiedy ktoś mi pokazał ten świat i wyjaśnił,

No i wierzę, dzięki książce Hemingwaya wierzę, że można w tym znajdować, no nie wiem, piękno.