Mentionsy

didaskalia
didaskalia
25.01.2026 18:00

Bazy, surowce i wielka stawka. Jak daleko posunie się Trump? Rafał Michalski - didaskalia #171

- Czy Donald Trump „stchórzył” w kwestii Grenlandii? - Czy psują się relacje Białego Domu i republikańskich kongresmenów? - Jakie są korzenie amerykańskiego izolacjonizmu? - Co D. Trump sądzi o krajach wschodniej flanki NATO? - Dlaczego zbyt rzadko mówi się o Hawajach? Na te i wiele więcej pytań Patrycjusza Wyżgi w bardzo długiej, ciekawej i obfitującej w wiele nieoczywistych spostrzeżeń odpowie amerykanista Rafał Michalski. Serdecznie zapraszamy do oglądania, bo naprawdę warto! Najlepsze fragmenty Sprawa Grenlandii Doktryna Monroe w XXI wieku Paraliż Kongresu Wewnętrzne frakcje Republikanów Wybory Midterm 2026 Wybory prezydenckie Sytuacja wewnętrzna Korzenie izolacjonizmu Rada Pokoju Słowa D. Trumpa o sojusznikach z NATO Kuba jako następny cel Relacje USA z Kanadą Relacje USA z Rosją Relacje USA z Chinami Amerykę czeka przełom Hawaje Podróże po USA Książki o USA

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Robert Taft"

I to jest argument, który później bardzo jasno wskaże senator Robert Taft, niedoszły kandydata prezydenta republikańskiego w roku 1948, największa postać amerykańskiego izolacyjizmu powojennego, bo Robert Taft po II wojnie światowej, ale on powtarzając argumenty swoich kolegów po I wojnie światowej mówił tak.

I tutaj wnowu mówimy o Robercie Taftcie, bo Robert Taft wprowadził nam bardzo kluczowe pojęcie.

Bo Robert Taft rozróżnił społeczeństwa na ogólne i na celowe.

I Robert Taft, on nie był przeciwnikiem umów międzynarodowych per se.

Robert Taft, powiemy na więcej, Robert Taft był zwolennikiem policji międzynarodowej.

I właśnie będzie ona reprezentowała interes amerykański, bo Donald Trump uważa, że idąc znowu za Robertem Taftem, bo to był argument Roberta Tafta, Robert Taft też był przeciwnikiem dużych organizacji międzynarodowych, bo on uważał w ten sposób, że organizacje międzynarodowe są niedemokratyczne.

Dla Roberta Tafta i dla Donalda Trumpa i dla Pata Buchanana, bo to nazwisko musi paść, kandydat republikański na prezydenta w latach dziewięćdziesiątych przegrał Bushem seniorem, ale Puduk Buchanan on też patrzył na to, że organizacja międzynarodowa ona jest sposobem dla państw słabszych do tego, żeby narzucać swoje interesy państwom silniejszym.