Mentionsy

Życie Po Diecie
Życie Po Diecie
05.09.2025 08:53

31: Leczenie psychiatryczne w zaburzeniach odżywiania – rozmowa z dr Mają Herman

W tym odcinku rozmawiam z dr Mają Herman – psychiatrką, psychoterapeutką i prezeską Polskiego Towarzystwa Mediów Medycznych. 
To rozmowa, która ma na celu rozwiewać mity i pokazać, jak naprawdę wygląda decyzja o leczeniu psychiatrycznym i farmakoterapii.
Poruszamy m.in. takie tematy jak:
kiedy warto udać się do psychiatry, a kiedy jest to konieczne,czym są „red flagi” w gabinecie lekarskim,jak działają leki psychotropowe i dlaczego nie są oznaką słabości,możliwości i ograniczenia farmakoterapii w anoreksji, bulimii i BED,sytuacje, w których potrzebna jest hospitalizacja,efekty uboczne, obawy pacjentów i proces wychodzenia z leczenia,współpraca psychiatry, psychoterapeuty i psychodietetyka w nowoczesnym podejściu do terapii.
Mam nadzieję, że ta rozmowa pozwoli Ci spojrzeć nowym okiem na leczenie psychiatryczne, a jeśli masz jakieś pytania to ja i Maja chętnie na nie odpowiemy na naszych social mediach (po.diecie, maja_herman_psychiatrka) bądź w komentarzach pod podcastem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Leczeni"

Dzisiaj chciałam z Tobą pogadać, jak realistycznie wygląda leczenie psychiatryczne w zaburzeniach odżywiania i nie tylko, bo mam wrażenie, że to jest wciąż temat tabu w Polsce.

Temat tabu to jest pierwsza rzecz, którą bym powiedziała na temat leczenia zaburzeń odżywiania, a druga rzecz, że wciąż jest to temat, na którym nie do końca psychiatrzy i psychiatrzki się znają albo nie do końca w nim dobrze funkcjonują, dobrze się w nim czują.

I zauważam też coś takiego w gabinecie, że dużo osób mimo wszystko, nawet jeżeli ma tą myśl, to jakoś tak reaguje z lękiem i z oporem, jakąś taką nieufnością wobec tego, czym w zasadzie leczenie psychiatryczne jest.

Patrzy i jak na przykład lekarz rodzinny widzi początek depresji, początek zaburzeń odżywiania, początek zaburzeń lękowych czy te zaburzenia, które są właśnie, on wdraża leczenie.

Albo pacjent nie reaguje na początkowy, ten pierwszy rzut leczenia, który jest zawsze w każdych standardach przy każdej jednostce chorobowej.

Jak to jest z leczeniem psychiatrycznym w zaburzeniach odżywiania?

Jak wygląda leczenie psychiatryczne w takich wypadkach?

Po pierwsze psychiatra, to tak jak mówiłam, jest na samym końcu tego sznurka i on jest takim agentem od zadań specjalnych, czyli od leczenia powikłań już de facto zaburzeń odżywiania w postaci depresji, zaburzeń lękowych, uzależnień różnego rodzaju itd.

I to jest taka pierwsza rola, którą psychiatrzy i psychiatrki pełnią w leczeniu zaburzeń odżywiania.

Teraz, oczywiście w jakimś ograniczonym stopniu, szczególnie teraz, jeżeli poruszyłaś tutaj temat właśnie kompulsyjnego objadania się, mamy pewne możliwości, które pomagają i umożliwiają nam leczenie i pomoc w opanowaniu tych kompulsji.

Tych niedoborów tej serotoniny i wiemy, że czym więcej leków z kategorii SSRI, tym lepszy efekt leczenia obsesyjno-kompulsyjności.

Ale uważam, że dużą przyszłością w leczeniu zaburzeń odżywiania, szczególnie o tym typie objadania się, właśnie takiego kompulsyjnego objadania, są analogi GLP, czyli leki, które są stosowane w leczeniu otyłości.

Leczenie choroby afektywnej dwubiegunowej, czyli zaburzeń nastroju i napędu oraz leczenie zaburzeń lękowych.

Leczeni, którzy są leczeni SNRI-ami, czyli serotoninonoradrenergicznymi lekami, takimi jak duloksytyna, wenlafaksyna.

Cięższy temat, bo chciałabym usłyszeć Twoje zdanie na temat, którego boi się bardzo duża ilość pacjentów, który z mojej perspektywy jest bardzo ważny, bo po czym poznać, że leczenie ambulatoryjne gabinetowe w przypadku jakichkolwiek zaburzeń psychicznych to jest za mało?

U nas, tak jak mówiłam wcześniej, rok do dwóch lat standard leczenia właściwie wszystkich zaburzeń, które są.

Teraz wiem, że to tak nie działa, że zmiennych w leczeniu jest tak wiele i że też rozumiem, że jeżeli ja jestem siódmym lekarzem albo lekarzem, który dostaje pacjenta po 12 latach jego leczenia czy trzech latach jego leczenia, to jestem w o wiele bardziej komfortowej sytuacji wiedzowej w stosunku do tego, co był pierwszy i miał białą kartę.

Ja staram się w ogóle w prywatnym gabinecie szybko ustawiać to leczenie, żeby on przychodził raz na trzy miesiące, bo ja rozumiem, że to jest bardzo droga impreza przychodzenie do mnie, ja to rozumiem.

Ale na tym etapie leczenia niestety musimy przyjąć ten objaw niepożądany, który jest.

Z przedokresu leczenia, z przedokresu terapii i warto szukać takiego spokoju i korzystać ze specjalistów, jeżeli tylko mamy do nich dostęp.