Mentionsy

Życie Po Diecie
Życie Po Diecie
10.04.2025 16:00

20: Czy mogę czuć się kochana, jeśli nienawidzę swojego ciała? – o relacjach i bliskości

Pytanie zawarte w tytule staje się boleśnie realne dla wielu kobiet, które zmagają się z zaburzeniami odżywiania i trudną relacją z własnym ciałem.

W tym odcinku rozmawiam o bliskości, dotyku, seksie i wstydzie. Nie w kontekście teorii, ale prawdziwych, intymnych historii, które wiele z nas nosi w sobie w ciszy.

💬 Odpowiadam m.in. na pytania:Co się dzieje z relacją, gdy nie potrafię zaakceptować swojego ciała?Dlaczego bliskość może budzić napięcie, mimo że jej pragnę?Jak wpływa na nas zazdrość, porównywanie się i lęk przed utratą?W jaki sposób zaburzenia odżywiania przenikają codzienne życie w związku – od sypialni po wspólne gotowanie?Jak odróżnić troskę od kontroli w relacji?Co możesz zrobić dla siebie, nie po to, by zasłużyć na miłość – ale by być bliżej siebie?Ten odcinek nie jest poradnikiem dla partnerek i partnerów. To delikatna, wspierająca przestrzeń dla kobiet, które chcą czuć się widziane, także w tych najbardziej nieidealnych momentach.

Jeśli jesteś w relacji, która boli, jeśli boisz się bliskości, albo nie wiesz, czy Twoje ciało może być źródłem czułości – ten odcinek jest dla Ciebie.

🎧 Zapraszam Cię do wysłuchania i do wspólnego odkrywania, że Twoje ciało nie musi być idealne, żeby zasługiwać na czułość.

Rozdziały (5)

1. Intymność i relacje

Podróż do problematycznych aspektów relacji i ciał kochających się kobiet.

2. Zaburzenia odżywiania i relacje

Analiza wpływu zaburzeń odżywiania na relacje i bliskość.

3. Wewnętrzny krytyk i relacje

Wyjaśnienie mechanizmu wewnętrznego krytyka i jego wpływ na relacje.

4. Zamknięcie ciała i relacje

Opis sytuacji, gdy ciało jest zamknięte i nie dozwala na bliskość.

5. Seks i relacje

Przeanalizowanie problematyczności seksu i dotyku dla kobiet z zaburzeniami odżywiania.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 72 wyników dla "ED"

Nazywam się Zuzanna Pawlak-Wagan i jestem psychotietytyczką oraz przyszłą psycholożką, a na co dzień pomagam kobietom budować zdrową relację z jedzeniem, ciałem i samą sobą.

Bo porozmawiamy sobie o tym, jak zaburzenia odżywiania i złożona relacja z ciałem wpływają na związki, co się dzieje, kiedy kobieta chce być blisko, ale nie potrafi zaakceptować siebie, jak przeżywa dotyk, seks, spojrzenie partnera, kiedy jedyne co widzi w lustrze to wróg.

Jak kochać i być kochaną, kiedy nasze ciało wydaje nam się przeszkodą?

To nie będzie też odcinek o tym, jak edukować partnera na ten temat, bo ten odcinek będzie o Tobie.

Jeśli jesteś kobietą, która zmaga się z podobnymi trudnościami albo zmagałaś się z nimi kiedyś, ten odcinek powstał na bazie historii kobiet, które zdecydowały się podzielić swoimi doświadczeniami anonimowo, za które ponownie jestem bardzo, bardzo wdzięczna.

I to jedno zdanie niesie w sobie ogromny ciężar, bo mówi o konflikcie, który wiele z kobiet z trudną relacją z jedzeniem zna.

Z jednej strony to jest tęsknota za bliskością, za przytuleniem, za poczuciem bezpieczeństwa, a z drugiej wstyd, ogromne napięcie, przekonanie, że moje ciało w tym stanie nie zasługuje na bycie kochaną, dotykaną.

Ale co gorsza, pojawia się strach przed oceną, że partner myśli o tym ciele tak, jak ja o nim myślę.

Jedna z kobiet napisała do mnie.

Badania pokazują, że nawet pojedyncze, krytyczne komentarze partnera mogą podkopywać cały nasz obraz ciała i zwiększać ryzyko zaburzeń odżywiania.

W jednym z badań aż 21% kobiet przyznało, że usłyszało raniące słowa na temat swojej wagi od osoby, którą kochają.

I naprawdę nie trzeba wielu takich komentarzy, bo wystarczył jeden, który był wypowiedziany w bardzo złym momencie.

No bo jak inni mają być blisko mnie, kiedy ja sama jestem bardzo daleko od siebie?

No i kiedy tak traktujemy to ciało jak obiekt, to też bardzo trudno pozwolić komuś innemu, żeby ten obiekt dotykał, przyjąć tą czułość, otworzyć się, nawet jeżeli bardzo, bardzo tego potrzebujesz.

I to właśnie wtedy, kiedy próbujemy otworzyć się na tą czułość, mogą w nas uruchomić się naprawdę trudne uczucia, takie jak zazdrość, poczucie bycia niewystarczającą, strach przed porównaniem.

I jedna z kobiet napisała do mnie.

Kiedy mój mąż mówi, że ktoś wygląda świetnie, nie potrafię tego słuchać.

Słowo, które często traktujemy z pogardą, jakby było czymś niedojrzałym.

I to nie jest byciu owredną dziewuchą.

Tylko o byciu zranioną kiedyś.

I porównywanie się to jeden z tych mechanizmów, który najskuteczniej niszczy nasze relacje.

Czy to z jedzeniem, czy z innymi ludźmi.

No i tą naszą własną ze sobą, bo jeśli z każdego porównania wychodzisz z jednym wnioskiem, że to ty jesteś gorsza, czy to jeszcze jest w ogóle porównanie, czy po prostu non stop dowalanie sobie i znajdowanie dowodów na to, jaka beznadziejna jestem.

I w relacjach romantycznych to działa naprawdę wyjątkowo mocno, bo kiedy jesteś w związku i masz niskie poczucie własnej wartości, to każde spojrzenie partnera na inną kobietę

Nawet w telewizji każde jego słowo o tym, co mu się podoba, brzmi jak bezpośrednia krytyka uderzająca w ciebie.

Kiedyś zostałam zdradzona.

I wtedy nagle, na krótką chwilę zaczynasz czuć się bezpieczniej.

No właśnie, no ale tylko na krótką chwilę, bo tak naprawdę zostajesz sama, nawet jeśli jesteś w relacji, bo wtedy pojawia się jeszcze jedna sprawa, o czym pisało mi wiele kobiet, czyli zajadanie.

Jedyne, co daje Ci w tym momencie ulgę, to jest coś do jedzenia.

Jeżeli to wszystko jest o Tobie, to chcę Ci powiedzieć, że nie jesteś złą partnerką i że to nie jest tak, że jesteś raz na zawsze zniszczona przez przeszłość.

To znaczy, że masz w sobie bardzo wrażliwe miejsce i próbujesz się chronić, bo kiedyś nie było nikogo, kto by Cię ochronił.

W sumie to jest coś, o czym rzadko się mówi wprost, ale powraca w wielu, wielu historiach, które czytam i słyszę od kobiet, że przychodzi właśnie taki moment, kiedy ciało przestaje być po prostu ciałem i zaczyna być cichym polem walki.

Bo chciałoby się być dotkniętą, ale jednocześnie wszystko w środku krzyczy nie podchodź.

Wiele kobiet, które zmagają się z zaburzeniami odżywiania albo przeszły przez nie wcześniej, mówiły o tym, że seks, nagość, dotyk nie są prostymi doświadczeniami, bo ciało nie jest wtedy źródłem przyjemności, tylko lęku.

Kiedy tylko kładzie rękę na moim ciele, to czuję, że cała zastygam.

I nie tylko dlatego, że nie kochają, tylko dlatego, że ciało, które przez lata było przedmiotem kontroli, nie potrafi się od tak rozluźnić na zawołanie.

I to się nie zmienia od razu tylko dlatego, że ktoś cię przytulił i powiedział, że jesteś piękna.

No, powiedziałabym, że ona też jest tak wryta w nasze polskie społeczeństwo, że na komplement należy odpowiedzieć, nie no, co ty, przestań.

Ale kiedy ciało jest znienawidzone od środka, nawet te najczulsze słowa z zewnątrz będą się odbijać jak od tarczy.

To jest kolejny cytat od jednej z Was, idealnie oddający to uczucie.

Ale kiedy czuję te wszystkie trudne emocje, czuję się słaba.

Jak już wspomniałam, ten nasz projekcik do zarządzania i kiedy on nie wygląda wystarczająco dobrze, pojawia się tak głęboka niechęć do kontaktu fizycznego, bo przecież nie jestem idealna i nie mogę być dotykana.

I kiedy my zostajemy, kiedy druga połówka przechodzi przez to samo.

Kiedy właśnie czujemy się najbardziej nieidealne, bo jak sobie pomyślicie o wszystkich bliskich relacjach, to zastanówcie się czy one się nie zbudowały właśnie przypadkiem przez wspólne przejście przez trudny experience.

Bo właśnie kiedy ktoś nas widzi taką nieidealną i mówi zostaję, to to buduje w nas prawdziwe bezpieczeństwo.

Czasami są wypowiedziane wprost i te między wierszami, te niewinne żarty, one też ranią i też są czasami powodem tego, czemu się odsuwamy, bo według badań aż 65% dorosłych deklaruje, że w ich związku pojawiają się komentarze o wadze lub sylwetce.

No kobiety najczęściej słyszą schudnij i niestety badania pokazują, że taka sugestia wiąże się ze spadkiem satysfakcji ze związku i pogarsza tą relację z jedzeniem.

No jak sobie mówimy o tym drugim krańcu spektrum, czyli o komplementach, no to one też mają znaczenie, bo to nie zawsze jest jednoznaczne, bo z jednej strony, okej, no te pozytywne komentarze dotyczące wyglądu mogą wzmacniać tą akceptację i poczucie atrakcyjności,

Ale z drugiej strony, jeżeli wygląd staje się jedynym tematem do pochwał, to też może wzmacniać to samo uprzedmiotowienie, czyli takie wewnętrzne przekonanie, że ciało jest czymś do oceniania.

No i te uprzedmiotowienia nawet teoretycznie pozytywne mogą być trudne, zwłaszcza jeśli na co dzień i tak myślisz o sobie mocno przez pryzmat kilogramów, porcji, niedoskonałości.

By nikt nam nie mówił miłych rzeczy, ale żeby ciało nie stawało się jedynym obszarem, gdzie dostajemy uznanie i o tych doświadczeniach mówią wiadomości, w których piszecie mi.

Z jednej strony mnie chwali, z drugiej wbijach szpilę.

To są fragmenty prawdziwych historii, bardzo trudnych historii, bo takie relacje często są złożone i mało kiedy są czarno-białe i czasami może nie są przemocowe w oczywisty sposób.

Bo kiedy słyszysz, że jesteś piękna, ale tylko w jakiejś formie.

Kiedy partner mówi, że tylko dba o ciebie, ale robi to przez ocenę, porównanie czy presję.

Kiedy raz czuję się pożądana, ale z drugiej strony jestem dla niego zbyt głośna, zbyt emocjonalna, jedząca za dużo albo za mało, zbyt jakaś, non stop.

I czasami to nie są relacje, w których ktoś bezpośrednio na ciebie krzyczy.

Kiedyś mój chłopak powiedział, że woli mniejsze biusty i od tamtej pory zaczęłam się odchudzać.

To znaczy, że ta twoja miłość do siebie została kiedyś rozbita i teraz potrzebujesz ją sklejać, trzymając jednocześnie czyjąś dłoń i boisz się, że jak tylko puścisz, to wszystko się rozsypie.

Chcesz, żeby ktoś zostawał, nawet kiedy nie dajesz rady być miła, ładna, ogarnięta i subtelna.

W relacji z jedzeniem nie chodzi tylko o to, co kładziesz na talerz, ale też planowanie i robienie zakupów, decyzje co kupić, co przygotować, co się nadaje.

I też kiedy partner nie angażuje się, nie rozumie, a nawet czasami dorzuca swoje uwagi o tym zdrowszym jedzeniu lub przeciwnie, o tym, że nie powinniście się aż tak przejmować, to relacja może się jeszcze bardziej skomplikować.

Czasami najbardziej wspierającą rzeczą, jaką ktoś może zrobić, to po prostu zapytać, czy możemy ugotować coś razem albo co ci pomoże, żeby ci było lżej z tym jedzeniem.

I to nie znaczy, że każda osoba z ED doświadcza przemocy, ale tam, gdzie pojawia się kontrola, poniżanie, zawstydzanie, często pojawia się też trudna relacja z ciałem i jedzeniem, bo jedzenie albo jego brak staje się jakąś formą odzyskania wpływu na ciało.

Jeżeli jesteś w relacji, w której czujesz się gaszona, przestajesz sobie ufać, a jedzenie staje się ucieczką albo karą, to nie jest coś, co należy ignorować.

Bo podstawą jest przede wszystkim mówienie o swoich emocjach, zanim ciało zacznie mówić za ciebie.

Albo kiedy słyszę taki komentarz, uruchamia się we mnie wewnętrzny krytyk.

Albo powiedzieć partnerowi coś, co ty sądzisz na jego temat.

Kiedy masz gorszy dzień, nie musisz udawać.

Jeżeli dotarłaś do tego momentu, to bardzo Ci dziękuję za Twoją obecność, za uwagę, za to, że może słuchałaś trochę z drżącym sercem, może w milczeniu, może za łzami, może z niedowierzaniem, ale to był odcinek przede wszystkim o Tobie.

To moment, kiedy ktoś patrzy Ci w oczy i zostaje, nawet kiedy Ty nie jesteś pewna, czy zasługujesz.

Jeśli ten odcinek jakoś Cię poruszył, możesz go udostępnić, przesłać dalej albo po prostu zapisać sobie na dzień, kiedy znowu zapomnisz, że jesteś ważna w relacji.