Mentionsy
Zabrali psa, bo byli... głodni
Zaczęło się niewinnie.Skończyło "skokiem stulecia"...Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła:Głos Świecki R. 5, nr 43Chwila : dziennik dla spraw politycznych, społecznych i kulturalnych. R.8, nr 2444Ziemia Lubelska R.22 1926 nr 3 ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY — 4 stycznia 1926ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY — 6 stycznia 1926ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY — 7 stycznia 1926ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY - 19 maja 1926ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY - 20 maja 1926ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY - 27 sierpnia 1926 ILUSTROWANY KURYER CODZIENNY - 28 sierpnia 1926 Ilustrowany Kuryer Codzienny. 1926, Nr. 11Czas, 4 stycznia 1926Czas, 6 stycznia 1926Czas, 7 stycznia 1926Czas, 4 czerwca 1926Społeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: [email protected]🎙️spotify: https://open.spotify.com/show/3sIQIldYKTitI2AF9tRMOI🎙️iTunes: https://podcasts.apple.com/us/podcast/zbrodnie-zapomniane/id1506114950🎙️Google podscast: https://podcasts.google.com/?feed=aHR0cHM6Ly9hbmNob3IuZm0vcy8xYTY4ZDJiNC9wb2RjYXN0L3Jzcw&ep=14Autorem wykorzystanej muzyki jest Darren Curtis.Wstęp: Destiny by Darren-CurtisIntro: Journey's Reflection by Darren-CurtisTło: Soul's Departure by Darren-Curtis | https://soundcloud.com/desperate-measurezMusic promoted by https://www.free-stock-music.comCreative Commons Attribution 3.0 Unported Licensehttps://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en_US
Szukaj w treści odcinka
Stanisław Zieliński, młody robotnik z Płaszowa, znany miejscowej policji z wcześniejszych kradzieży i pracownik cegielni.
Według ustaleń policji to właśnie oni mieli w ostatnim czasie widywać się z Zielińskim i spędzać z nim czas w Płaszowie oraz pobliskim Prokocimiu.
W ręce policji wpadł Stanisław Zieliński, a wraz z nim dwóch jego domniemanych wspólników, Jan Wójtowicz oraz Piotr Dziegciarz.
Przy Zielińskim znaleziono część pieniędzy, które, jak podejrzewano, pochodziły z podziału łupu zrapowanego podczas napadu na mieszkanie Porębskiej.
Stanisława Zielińskiego, znanego także pod nazwiskiem Jachimczyk oraz Jana Piwowarczyka, czy też Piwowarskiego, ponieważ tutaj nazwiska były w prasie przedrukowywane naprawdę w różny sposób.
Wszystko wskazywało na to, że za przynajmniej część tych kradzieży mogli odpowiadać właśnie Zieliński i Piwowarczyk.
Najszybciej złamała się wersja wydarzeń przedstawiona przez Stanisława Zielińskiego.
Podczas konfrontacji z zatrzymanymi rozpoznała Stanisława Zielińskiego jako jednego z napastników, którzy wtargnęli do domu Porębskiej.
Piwowarczyk twierdził, że w kuchni Stanisław Zieliński wyrwał z rąk Jana Wójtowicza żelazną sztabę i uderzył nią najpierw Ziarkowską, a następnie samą Porębską.
Zieliński zauważył jej ucieczkę i ruszył za nią w pościg.
Zieliński przez chwilę dobijał się do drzwi, lecz nie doczekawszy się otwarcia zrezygnował z dalszego pościgu i wrócił na miejsce rabunku.
Z zebranych informacji wynikało, że pomysłodawcami napadu mieli być Stanisław Zieliński i Jan Piwowarczyk.
Na tym etapie śledztwa policja była już niemal pewna udziału w zbrodni dwóch głównych podejrzanych Stanisława Zielińskiego i Jana Piwowarczyka.
Na ławie oskarżonych zasiedli dwaj mężczyźni Stanisław Zieliński, 22-letni wyrobnik oraz Jan Piwowarczyk, mający lat 20.
Prasa milczy na temat pozostałych podejrzanych, wspominając enigmatycznie, że oskarżony Zieliński postanowił kryć swoich wspólników, biorąc całą winę na siebie.
Stanisław Zieliński przyznał się do winy.
Zieliński nie próbował już budować klasycznej linii obrony.
Twierdził, że jego rola ograniczała się do stania z laską w ręku przed mieszkaniem Porębskiej, że nie wszedł do środka, nikogo nie uderzył i że w chwili, gdy Zieliński zaatakował osoby obecne w domu, on sam miał zbiec z przedmieszkania.
W przypadku Zielińskiego główne pytania zostały zatwierdzone jednomyślnie, dwunastoma głosami.
Zieliński został uznany za winnego zarówno kradzieży jak i zbrodni morderstwa.
Pokazuje, że choć większość przysięgłych uznała jego wina, to jednak w tym przypadku istniał większy margines wątpliwości niż wobec Zielińskiego.
Stanisław Zieliński został skazany na karę śmierci przez powieszenie.
Zieliński miał wysłuchać orzeczenia z cynicznym uśmiechem.
Gdy akta sprawy Zielińskiego znajdowały się jeszcze poza Krakowem w związku z procedurą zatwierdzania wyroku śmierci, skazany zgłosił się do sędziego śledczego i zadeklarował gotowość złożenia zeznań obciążających pozostałych członków napadu.
Zieliński miał teraz oświadczyć, że Wójtowicz również brał czynny udział w mordzie.
Nie wiadomo, jakie pobudki kierowały Zielińskim i co skłoniło go do tak nagłej zmiany decyzji, ale chęć współpracy Zielińskiego została odebrana na tyle poważnie, że zadecydowano o wznowieniu śledztwa przeciwko Wójtowiczowi.
To późniejsze oskarżenie Wójtowicza przez Zielińskiego pokazało, że sprawa, choć formalnie osądzona, wciąż miała swój niedomknięty rozdział.
Akta Zielińskiego zostały przesłane do Warszawy, gdzie Sąd Najwyższy jako Sąd Kasacyjny miał rozpatrzyć sprawę i zatwierdzić orzeczenie.
Około godziny 11 przed południem do celi skazańca przybyli przedstawiciele sądu z przewodniczącym składu sędziowskiego, aby oficjalnie ogłosić Zielińskiemu decyzję o zatwierdzeniu wyroku.
Według relacji prasowych, Zieliński przyjął tę wiadomość w sposób chłodny i cyniczny, nie okazując ani strachu, ani skruchy.
Po prawej stronie Zielińskiego stał Kat, po lewej jego pomocnik.
Po dojściu na miejsce egzekucji kat ustawił Zielińskiego przed szubienicą.
Następnie Kat wraz z pomocnikiem postawili Zielińskiego na schodkach prowadzących pod belkę szubienicy.
Zieliński zawisł na linie.
Podobno nie obyło się tutaj bez problemów, bo lina prawie się zerwała i trzeba było dociągać Zielińskiego, aby ten szybciej wyzionął ducha.
W ten sposób zakończyła się sprawa Stanisława Zielińskiego, jednego z najbardziej brutalnych napastników, którzy w 1926 roku dopuścili się zbrodni robunkowej.
Ostatnie odcinki
-
ZBRODNIA W MAGISTRACIE. DO GABINETU WESZŁO ICH ...
10.04.2026 22:01
-
NAJDZIWNIEJSZA SPRAWA CARSKIEJ WARSZAWY, CZYLI ...
31.03.2026 22:18
-
Zabrali psa, bo byli... głodni
29.03.2026 22:17
-
KRADŁ LUDZKI TŁUSZCZ. LEGENDA OKAZAŁA SIĘ PRAWDĄ?
08.03.2026 23:00
-
O.J. SIMPSON Z NEW JERSEY? CZY SKAZANO WŁAŚCIWE...
01.03.2026 21:44
-
ZAMIAST Z PRZEPROSINAMI, CZEKAŁ Z SIEKIERĄ
22.02.2026 16:37
-
WUJEK HIPNOTYZER, CZYLI TAJEMNICA WALENTYNEK WE...
14.02.2026 21:00
-
JEJ PIĘKNE LICO SKRYWAŁO PONURĄ PRAWDĘ
09.02.2026 02:30
-
ZAPOMNIANA SPRAWA WYBUCHU W ŚWIDRACH MAŁYCH
27.01.2026 21:12
-
SŁODKA FANNY ADAMS. KONSERWY ZAWIERAŁY FRAGMENT...
18.01.2026 22:33