Mentionsy

Zbrodnie Prowincjonalne
Zbrodnie Prowincjonalne
29.03.2026 19:00

Kołtun, który nienawidził kobiet (Biała Podlaska 1980)

To będzie opowieść o mężczyźnie, który nienawidził kobiet. I o milicjantach, którzy nienawidzili się przemęczać w pracy.

Jeśli chcesz subskrybować Zbrodnie Prowincjonalne na Spotify i otrzymać dostęp do dodatkowych materiałów, kliknij: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://anchor.fm/zbrodnie-prowincjonalne/subscribe⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠  

Źródła: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.zbrodnie-prowincjonalne.com/post/julian-koltun

Muzyka:

Purple Planet Music - Lazy Days

In Memory of Jean Talon - The Mini Vandals

Creep - Emmit Fenn

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 36 wyników dla "Kołtun"

Nazywał się Julian Kołtun i nienawidził kobiet.

Kołtun miał 30 lat, urodził się w Żaganiu w rodzinie robotniczej.

Wiele pozytywnego o takim mężu jak Julian Kołtun powiedzieć się nie da, nawet jakby ktoś bardzo chciał.

Co dokładnie się wydarzyło w przypadku Juliana Kołtuna.

Kiedy Julian Kołtun został aresztowany i przeszukano jego dom i jego szafkę w zakładzie pracy, znaleziono nie tylko rzeczy, które należały do Eleny.

Choć nie wiem, czy użycie tego sformułowania w stosunku do Juliana Kołtuna jest adekwatne, bo nic nie wskazuje na to, żeby jakieś ślady sumienia u jego jeszcze zostały.

A nie byłoby tak trudno wpaść na trop Juliana Kołtuna, który miał już na swoim koncie dwa wyroki za napaści seksualne, a przecież standardowo w takich przypadkach sprawdza się właśnie w pierwszej kolejności skazanych przestępców seksualnych mieszkających w okolicy.

Sprawę powiązano z Julianem Kołtunem dopiero po jego aresztowaniu w Terespolu.

Przejeżdżał przez nie ten sam pociąg, podobnie jak przez wieś, w której mieszkał Julian Kołtun.

Podczas przesłuchań Julian Kołtun przyznał się również do tego zabójstwa.

Tak jak Wam mówiłam już przy okazji Elżbiety, przesadnie bystry ten Kołtun nie był i nie uczył się na własnych błędach.

Nie trudno było zatem te dwa ataki połączyć z Julianem Kołtunem, a dwie kobiety, którym udało się uciec zabójcy, rozpoznały go.

Dopiero znalezienie w domu Juliana Kołtuna przedmiotów należących do Eleny i jego przyznanie się do winy przekonało prokuraturę i sąd, że Marian nie był sprawcą tej napaści.

Tymczasem Julian Kołtun miał stanąć przed sądem.

Kołtun dusił i okaleczał narządy, a z zeznań tych kobiet, które przeżyły, nie wynikało, żeby osiągał przy tym spełnienie w sensie seksualnym.

Julian Kołtun wykazywał przeciętną inteligencję, był komunikatywny i miał stosunkowo duży zasób słownictwa jak na osobę z jego wykształceniem.

J. Kołtun przyznał się również do kilku przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu nie przedstawionych mu dotychczas postanowieniem prokuratorskim.

Z tego wynika, że ofiar Juliana Kołtuna mogło być znacznie więcej, tylko część kobiet prawdopodobnie nie zgłosiła nigdy napaści, a jeśli były inne ofiary śmiertelne, no to może też wrobiono w ich zabójstwa kogoś innego albo ciał nie odnaleziono.

W każdym razie nie wiem, czy milicja jeszcze później prowadziła jakieś śledztwa w sprawie możliwych innych ofiar, czy uznano, że skoro Kołtun i tak będzie wisiał, to już nie warto sobie tym głowy zawracać.

Trafiłam na różne opracowania, ale żadne z nich nie opisywało dokładnie takiego przypadku jak ten Juliana Kołtuna, tylko zawsze było kilka podobieństw i jeszcze więcej różnic.

W opinii psychiatrycznej w sprawie Juliana Kołtuna stwierdzono elementy sadystyczne i ten sadyzm to nie tylko osiąganie satysfakcji z zadawania obrażeń, ale też z poczucia kontroli nad ofiarą.

Niestety nie mamy zdjęć, ani nawet opisu powierzchowności ofiar Kołtuna, żeby zobaczyć, czy one miały jakieś wspólne cechy wyglądu, ale w jego przypadku nie wygląda na to, żeby wybierał jakoś starannie ofiary.

Też wśród przypadków, które zostały w tym artykule opisane, nie ma takiego, który by był identyczny ze zbrodniami Juliana Kołtuna, w przypadku których

W artykule Magdaleny Grzyb w archiwum Kryminologii pojawia się natomiast jeszcze jeden typ kobietobójstwa, który trochę przypomina to, co Julian Kołtun zrobił w Białej Podlaskiej tej nocy, kiedy zaatakował trzy kobiety pod rząd.

Innym, nawet bardziej podobnym do sprawy Kołtuna przypadkiem takiego zabójstwa, które przywołuje autorka jest przypadek Eliota Rogera z 2014 roku.

Także mam wrażenie, że przy tym co wiemy o tej sprawie, tych motywów, które stały za zabójstwem i gwałtami popełnionymi przez Juliana Kołtuna, można szukać właśnie gdzieś na styku tych motywacji, które tu przytoczyłam.

Żaden z tych kierunków nie pokrywa się tak stuprocentowo ze sprawą Kołtuna.

Przed sądem Julian Kołtun próbował trochę kręcić, w pewnym momencie wycofał się z tego, że to on zabił Dorotę, twierdził, że milicjant go zmusił do tego, żeby się przyznał do tej zbrodni, ale to już też dopiero w trakcie procesu, a nie na początku doszedł do takiego wniosku, że to jednak nie on.

Julian Kołtun został uznany winnym dziewięciu zarzutów, w tym dwóch zarzutów zabójstwa, pięciu zarzutów usiłowania zabójstwa i dwóch zarzutów kradzieży.

Julianę Kołtuna należy wyeliminować ze społeczeństwa na zawsze.

I na taką łączną karę Julian Kołtun został skazany.

Julian Kołtun jako jednostka wyjątkowo zdemoralizowana i szczególnie groźna dla społeczeństwa nie rokuje poprawy.

Julian Kołtun sam napisał chyba najbardziej nieprzekonujący list z prośbą o ułaskawienie, jaki czytałam.

Julian Kołtun.

Także nie zaskoczy Was pewnie, jak Wam powiem, że Rada Państwa nie zdecydowała się skorzystać z prawa łaski wobec Juliana Kołtuna.

I 14 grudnia 1983 roku wyrok został wykonany, a Juliana Kołtuna pochowano na Cmentarzu Północnym w Warszawie, tak jak chowano większość skazanych, których egzekucje odbywały się w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie.