Mentionsy

Zamkowy
Zamkowy
02.08.2025 05:00

Kto w 2025 atakuje Zamek? – Krzysztof Dąbrowski

Jak dba się o bezpieczeństwo cyfrowe jednej z najważniejszych instytucji kultury w Polsce? Jak wyglądała historia informatyzacji Zamku Królewskiego i co zmieniło się po 2022 roku? Czy sztuczna inteligencja może wspierać muzeum – i gdzie leży granica między innowacją a ryzykiem? O serwerach, domenie publicznej, cyfrowej odpowiedzialności i przyszłości technologii w instytucji publicznej opowiada kierownik działu IT – Krzysztof Dąbrowski.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Zamku"

Miło mi, że Państwo włączyli nasz podcast, a z drugiej udało mi się zaprosić, myślę, trochę niespodziewanego gościa w takim formacie, czyli pana Krzysztofa Dąbrowskiego, który jest kierownikiem działu informatyki w Zamku Królewskim w Warszawie.

One czasami bywają zauważalne przez osoby pracujące w Zamku, a być może także te, które korzystają z serwisów, jakie Zamek udostępnia w internecie.

Podstawowym celem, a zarazem środkiem dla osiągnięcia innych celów jest zakłócenie albo wyłączenie działania pewnych systemów zamku, np.

Na szczęście w Zamku takie rzeczy się nie wydarzyły i mam nadzieję, że się nie wydarzą, bo nasi pracownicy

Staramy się zresztą co pewien czas przypominać o pewnych problemach, ale ta współpraca układa się moim zdaniem świetnie i chciałem też bardzo za to podziękować wszystkim pracownikom Zamku.

No i tak jak powiedziałem wcześniej, to jest też zasługa wszystkich pracowników Zamku, którzy po prostu się pilnują i pozostają czujni i współpracują z nami, zgłaszając nam jakieś tam rzeczy, które wydają im się istotne i na ogół wymagają naszej interwencji.

Jak pan przyszedł do zamku, czy sama instytucja pana jakoś zdziwiła?

Ale rzecz jasna musiałem się też wdrożyć w to, jak wygląda w ogóle infrastruktura sieciowa, jakim sprzętem i oprogramowaniem dysponujemy, jakie komputery mają pracownicy Zamku, jakie są potrzeby z tym związane.

Sytuacja infrastruktury zamku była wtedy dość skomplikowana.

Typu montaż kabli, nowych urządzeń sieciowych i punktów połączeń z osobami, które pilnują statusu zabytkowego zamku.

Muszą wyrazić swoją opinię, ale także w niektórych przypadkach musi wyrazić swoją opinię konserwator zabytków spoza zamku, tak jak było na przykład w przypadku ustawienia biletomatu na dziedzińcu, gdzie tam były potrzebne rozmaite konsultacje i tak jest w przypadku niektórych innych inwestycji w talerzach zamkowych.

To wszystko było dosyć stresujące na początku, no ale na szczęście zarówno zespół działu informatyki, jak i w ogóle zespół Zamku byli i są bardzo pomocni, więc to nie było jakieś szczególnie dla mnie przejmujące i jakieś takie stresujące bardzo.

Na szczęście poprzednie etapy budowy infrastruktury zamku przewidziały to, że będzie potrzebne miejsce i dysponujemy w serwerowni bardzo porządnym sprzętem.

Co zresztą jest bardzo moim zdaniem cenne, no bo zarówno pracownicy działu informatyki, którzy pracują tutaj dłużej ode mnie, jak i dyrekcja Zamku rozumieli i rozumieją co jest konieczne i to wszystko musi się dziać ewolucyjnie.

Zdarzają się momenty bardziej intensywne, bo dwukrotnie już robiliśmy wymianę sprzętu, którym posługują się pracownicy Zamku, ale także dotyczyło to wymiany serwerów, więc taka cykliczna co kilka lat rotacja sprzętu jest konieczna.

Ma pan jakąś wiedzę na temat historii informatyki w zamku?

To się wydarzyło dwadzieścia kilka lat temu, ale ten rozwój zarówno infrastruktury sieciowej, jak i rozmaitych systemów, które w Zamku były wdrażane,

Był z jednej strony wymuszany przez potrzeby zamku, takie jak konieczność prowadzenia sprzedaży biletów czy innych produktów, które są w sklepie zamkowym, ale także kwestii organizacji wydarzeń, których zawsze w zamku było dużo.

W pierwszej połowie lat 2000 powstała baza w postaci serwerowni, bardziej nowoczesnego okablowania i rozmaitych urządzeń, które pozwoliły posunąć do przodu rozwój tej technologii w Zamku.

Później to ewoluowało w taki sposób, jaki był dla Zamku konieczny i jaki był możliwy w związku z kwestiami finansowymi i organizacyjnymi.

Również nowe możliwości, które są bardzo ważne dla pracowników Zamku, ale pojawiają się co gorsza zagrożenia i z tymi musimy sobie radzić, a stara infrastruktura zarówno sprzętowa jak i programowa niestety już na to nie będzie pozwalała i nie możemy za bardzo się oglądać za siebie w tych kwestiach.

Podobnie jest z rozwiązaniami dotyczącymi takich dużych systemów jakichś właśnie finansowych czy organizujących pracę w Zamku i gdzie indziej.

No właśnie, więc to w instytucji takiej jak Zamek, w szczególności w Zamku, to nie powinno stanowić większego problemu, bo jeśli coś udostępniamy, no to udostępniamy.

Nawet te urządzenia, o których Pan wspomniał, drukujące, które mamy w Zamku, one też mają taką funkcję, że automatycznie po zeskanowaniu jakiegoś dokumentu i przetworzeniu go na format PDF dodają do tego warstwę tekstową.

Wyniosłem z tej rozmowy bardzo ciekawą obserwację, że cała Pana kariera, zaczynając od studiów, potem przez to wydawnictwo, powoduje, że musi się Pan chyba dobrze odnajdować w Zamku.

Z mojego punktu widzenia to jest bardzo ciekawa i bardzo przyjemna praca i bardzo sobie cenię współpracę z zespołem Zamku i z osobami, które pracują w dziale informatyki także.

Myślę, że była bardzo ciekawa, jeśli chodzi o tą właśnie dywersyfikację wizerunku zamku.