Mentionsy
Teologia bez polemicznego ciężaru? | prof. Jerzy Sojka o luteranizmie, ekumenizmie i przyszłości
Gościem dzisiejszego odcinka jest dr hab. Jerzy Janusz Sojka, profesor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie, wybitny teolog luterański i od 2026 roku redaktor naczelny „Rocznika Teologicznego”.
Z moim gościem – rówieśnikiem z „pokolenia przełomu” 1984 – rozmawiam o tym, czy współczesna teologia wciąż musi nosić ciężar dawnych sporów. Przechodzimy przez fascynującą drogę od Cieszyna po Warszawę, dotykając fundamentów wiary: od rozumienia sakramentów jako „Widzialnego Słowa”, przez trudne dziedzictwo Marcina Lutra wobec Żydów, aż po granice dialogu ekumenicznego.
W tym odcinku usłyszysz m.in.:
Czy pokolenie '84 uprawia teologię inaczej niż ich mistrzowie?Gdzie kończy się wspólna droga luteranina i katolika?„Rocznik Teologiczny” w 2026 roku – po co nam dzisiaj nauka o Bogu?Czy wspólna Eucharystia w 2036 roku to realna perspektywa czy teologiczne sci-fi?Jak zarządzać Kościołem, będąc teoretykiem dogmatyki?Zapraszam na głęboką rozmowę o wolności chrześcijanina, mariologii i o tym, co naprawdę dzieje się przy Stole Pańskim.
Szukaj w treści odcinka
że w momencie wypowiedzenia słów ustanowienia dary na ołtarzu, czyli chleb i wino, stają się obiektywnie ciałem i krwią Chrystusa.
To znaczy dla luteran w momencie, kiedy ktoś przystępuje nie wierząc słowa ustanowienia, to on i tak otrzymuje ciało i krew Chrystusa, tyle że na sąd, zgodnie z...
Przed Soborem Watykańskim II ten język szedł w taką stronę, że mówiono właściwie o powtórzeniu ofiary Chrystusa, co było nie do przyjęcia dla luteran z tego względu, że my jednak myślimy kategoriami listu do hebrajczyków nowotestamentowego, w którym ofiara Chrystusa jest przedstawiona jako ta jedna, jedyna kulminacja.
Drugi element jest taki, że w historii Kościoła spory o Marię jako Matkę Boską służyły tak naprawdę w oryginale do tego, żeby zabezpieczyć rozumienie osoby Jezusa Chrystusa jako Boga i człowieka.
Taki klasyczny pomysł jeszcze, to jedna ze starożytnych herezji, tak to traktowała, słynny adopcjonizm, że Chrystus stał się Synem Bożym dopiero w momencie chrztu w Jordanie przez Jana Chrzciciela na przykład.
Natomiast oczywiście luteranizm tu jest po stronie tej starożytnej ortodoksji i uważa, że Matka Boska, znaczy że Maria jest Matką Boską z tych powodów chrystologicznych, czyli rozumienia osoby Chrystusa.
Ostatnie odcinki
-
Zarządzanie kryzysem w rock'n'rollu | Piotr Laska
13.04.2026 19:54
-
Granice normy społecznej: Charlotte Drag Queer ...
04.04.2026 14:06
-
Marcin Tomasz Kotarba o operze, grafice i mroku
01.04.2026 20:39
-
„Tęczowa zaraza” czy strach przed nieznanym? Ks...
29.03.2026 20:42
-
Sola Scriptura to bzdura? Dlaczego programista ...
11.03.2026 13:35
-
Nic nie musisz, wszystko możesz. Michał Ożga o ...
08.03.2026 21:55
-
Od Lublina po Strasburg. Jak wygląda chirurgicz...
08.03.2026 17:38
-
Pani_frotka: Barbara Bisz o niemieckiej precyzj...
28.02.2026 19:00
-
Tolkien jako bezpieczna przystań. Dominik Wojci...
28.02.2026 16:31
-
Teologia bez polemicznego ciężaru? | prof. Jerz...
23.02.2026 23:17