Mentionsy

ZaFIKsowany
ZaFIKsowany
23.02.2026 23:17

Teologia bez polemicznego ciężaru? | prof. Jerzy Sojka o luteranizmie, ekumenizmie i przyszłości

Gościem dzisiejszego odcinka jest dr hab. Jerzy Janusz Sojka, profesor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie, wybitny teolog luterański i od 2026 roku redaktor naczelny „Rocznika Teologicznego”.

Z moim gościem – rówieśnikiem z „pokolenia przełomu” 1984 – rozmawiam o tym, czy współczesna teologia wciąż musi nosić ciężar dawnych sporów. Przechodzimy przez fascynującą drogę od Cieszyna po Warszawę, dotykając fundamentów wiary: od rozumienia sakramentów jako „Widzialnego Słowa”, przez trudne dziedzictwo Marcina Lutra wobec Żydów, aż po granice dialogu ekumenicznego.

W tym odcinku usłyszysz m.in.:

Czy pokolenie '84 uprawia teologię inaczej niż ich mistrzowie?Gdzie kończy się wspólna droga luteranina i katolika?„Rocznik Teologiczny” w 2026 roku – po co nam dzisiaj nauka o Bogu?Czy wspólna Eucharystia w 2036 roku to realna perspektywa czy teologiczne sci-fi?Jak zarządzać Kościołem, będąc teoretykiem dogmatyki?

Zapraszam na głęboką rozmowę o wolności chrześcijanina, mariologii i o tym, co naprawdę dzieje się przy Stole Pańskim.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Chrystus"

że w momencie wypowiedzenia słów ustanowienia dary na ołtarzu, czyli chleb i wino, stają się obiektywnie ciałem i krwią Chrystusa.

To znaczy dla luteran w momencie, kiedy ktoś przystępuje nie wierząc słowa ustanowienia, to on i tak otrzymuje ciało i krew Chrystusa, tyle że na sąd, zgodnie z...

Przed Soborem Watykańskim II ten język szedł w taką stronę, że mówiono właściwie o powtórzeniu ofiary Chrystusa, co było nie do przyjęcia dla luteran z tego względu, że my jednak myślimy kategoriami listu do hebrajczyków nowotestamentowego, w którym ofiara Chrystusa jest przedstawiona jako ta jedna, jedyna kulminacja.

Drugi element jest taki, że w historii Kościoła spory o Marię jako Matkę Boską służyły tak naprawdę w oryginale do tego, żeby zabezpieczyć rozumienie osoby Jezusa Chrystusa jako Boga i człowieka.

Taki klasyczny pomysł jeszcze, to jedna ze starożytnych herezji, tak to traktowała, słynny adopcjonizm, że Chrystus stał się Synem Bożym dopiero w momencie chrztu w Jordanie przez Jana Chrzciciela na przykład.

Natomiast oczywiście luteranizm tu jest po stronie tej starożytnej ortodoksji i uważa, że Matka Boska, znaczy że Maria jest Matką Boską z tych powodów chrystologicznych, czyli rozumienia osoby Chrystusa.