Mentionsy

ZET jak Zbrodnia
ZET jak Zbrodnia
22.04.2026 15:00

Zniknęła przed wigilią. Sprawca był z jej otoczenia | Sprawa Małgorzaty Stankowskiej

22-letnia Małgorzata Stankowska ze Stęszewa znika tuż przed świętami, wracając z pracy do domu. Kilka dni później miała lecieć do Barcelony.

Rozdziały (2)

1. Wprowadzenie i opis osoby

Podróż do Stęszewa i opis Małgorzaty Stankowskiej.

2. Plan wyjazdu

Opis planu wyjazdu Małgosii do Barcelony.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Małgosi"

Na podłodze obok siebie stały dwie torby, które symbolizowały dwa światy Małgosi.

Małgosia wraz ze swoją bliską przyjaciółką Anną miała tam spędzić przełom wieków.

Małgosia studiowała w Wyższej Szkole Zarządzania i Bankowości w Poznaniu, a jednocześnie pracowała jako asystentka w serwisie urządzeń grzewczych przy ulicy Gąsiorowskich.

Małgosia zaparkowała więc pod siedzibą firmy przy ulicy Gąsiorowskich swój pojazd.

Odpowiedź Małgosi była stanowcza, bowiem powiedziała, że musi wracać i pomóc mamie.

Ta krótka wymiana zdań, zapamiętana również później przez świadków, dobitnie świadczyła o jednym, że Małgosia nie miała planów spotkania z kimkolwiek.

O godzinie 15.15 Małgosia opuściła budynek przy ulicy Gąsiorowskich.

Małgosia wkłada kartę, wybiera kwotę, odbiera banknoty.

Małgosia przecież obiecała pomoc, a Małgosia jest słowna.

Kiedy radiowóz podjechał pod dom Małgosi, widok mundurowych na progu w przeddzień świąt był jak wyrok.

Małgosia nie żyje, została zamordowana, a jej ciało leży w lesie niedaleko Szreniawy.

Małgosia nie ucieka, nie ogląda się za siebie, nie przejawia żadnych objawów lęku.

Telefon Małgosi nie był zwykłym urządzeniem.

Gdzie jest Małgosia?

To Małgosia była motorem napędowym wyjazdu do Barcelony.

Sebastian doskonale wiedział, że Małgosia go zna.

A Małgosia, będąc osobą sumienną i niechcącą sprawiać problemów, zgodziła się bez wahania.

Sebastian wsiadł do Cinquecento Małgosi jako pasażer.

Małgosia najprawdopodobniej nie zdążyła nawet wyłączyć silnika, gdy poczuła na szyi uścisk lub zobaczyła przed oczami narzędzie zbrodni.

Nie wystarczyło mu, że Małgosia była uwięziona.

Małgosia przerażona, uwiązana sznurem, stała się obiektem jego werbalnej agresji.

Ciało Małgosi wciąż tam było, ukryte w piwnicy pod warstwą gratów.

Mówię tutaj o elementach metalowych, częściach samochodowych z warsztatu, które miały zagwarantować, że Małgosia nigdy nie wypłynie na powierzchnię.

Każdy dzień zwłoki, każda fala i każdy naniesiony muł sprawiały, że szanse na odnalezienie Małgosi malały do zera.

Sebastian liczył na to, że Małgosia stanie się częścią rzeki, niewidoczną i nieuchwytną.

Małgosia w jego oczach przestała być człowiekiem, przyjaciółką jego dziewczyny, studentką.

Podczas gdy Sebastian doskonale wiedział, że Małgosia gnije w nurcie Warty.

Choć Warta nie oddała Małgosi, dowody zebrane przez śledczych stworzyły łańcuch tak ciasny, że nie dawał on Pola do innej interpretacji.