Mentionsy

ZBLIŻENIE
ZBLIŻENIE
15.02.2026 22:06

Nowy układ sił - polityka w świecie, który przyspieszył

Światowa polityka zmienia się szybciej niż język, którym próbujemy ją opisywać. W audycji pytamy, czy Polska i Europa potrafią myśleć strategicznie w warunkach narastającej niepewności, przesuwających się sojuszy i nowego układu sił. O tym, czy nadążamy za rzeczywistością, w rozmowie z Jakubem Kuklą zastanawiał się Bartłomiej Radziejewski, prezes thinkzinu Nowa Konfederacja.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Trump"

No dzisiaj przychodzi, sprawdzam i to co robi Donald Trump,

Pytanie tylko, czy my Polska, albo szerzej my Unia Europejska mamy plan, czy może jednak gdzieś tam z tyłu głowy czai się przekonanie, że Donald Trump i to co teraz dzieje się na świecie, to jest jakiś moment przejściowy, bo za kilka lat Amerykanie zdecydują inaczej i wszystko wróci do tego, co znamy sprzed lat kilku.

Proponuję traktować Trumpa przede wszystkim jako skutek, a nie jako przyczynę.

Oczywiście jest to skutek, który sam wywołuje swoje konsekwencje kolejne, ale Trump jest przede wszystkim odpowiedzią na pewien pakiet problemów, tak?

Natomiast w aspekcie międzynarodowym Trump jest próbą dostosowania się Stanów Zjednoczonych do sytuacji, w której ich potęga w liczbach bezwzględnych, nieco wyższa cały czas, rosnąca, ale potęga się przede wszystkim mierzy w kategoriach względnych.

W związku z tym wszystkim, ja bym nie patrzył na Trumpa jako na fenomen przejściowy, jako na rzecz możliwą do całkowitego odwrócenia.

Na pewno jeżeli demokraci wygrają, to spodziewałbym się show podobnego, jak sam Trump zrobił w pierwszym dniu, tam odwracając 70 decyzji poprzednika, tak?

Po drugie, pewne zmiany będą już nieodwracalne, więc traktowałbym Trumpa przede wszystkim jako na skutek i zastanowił się jak inaczej można się z tym zmierzyć niż poprzez czekanie na lepsze czasy, bo do tego to się sprowadza.

To znaczy na przykład, jeżeli zrealizowana byłaby koncepcja C5 Donalda Trumpa, czyli światowego koncertu mocarstw z udziałem nie czterech wymienionych, tylko pięciu graczy, bo tam jeszcze Japonia funkcjonuje, no to zastanówmy się chwilę, co to oznacza.

Ta koncepcja Donalda Trumpa.