Mentionsy
PODZIEMNE OPOWIEŚCI. Sacrilegium - "Wicher". Album życia.
Trzydzieści lat temu premierę miał najważniejszy dla mnie album.
---
https://www.youtube.com/@zdiabemzapanbrat
https://buycoffee.to/z-diablem-za-pan-brat
Rozdziały (5)
Wprowadzenie do albumu Sacrilegium, jego znaczenia i osobiste doświadczenia autora.
Przedstawienie kilku pierwszych utworów z albumu Sacrilegium.
Analiza bardziej szczegółowa kilku utworów z albumu Sacrilegium.
Podróż z Sleep Time do Wicher, przejście z czerniowego metalu do pogaństwa, analiza albumu i jego miejsca w historii podziemnej.
Analiza utworu 'Wicher falami ognia' i jego znaczenie dla autora.
Szukaj w treści odcinka
Ale już dwa lata później Sacrilegium z zespołu, który na Sleep Time jawi nam się jako klasycznie black metalowy.
pagan black metalu, czy też po prostu pagan metalu.
Wiadomo, że muzycznie to nadal black metalowe patenty.
Black Metal i jego pierwsze uderzenia oczywiście wiąże się bezsprzecznie i całkowicie z satanizmem.
No i chcąc nie chcąc, spotykając się z Black Metalem, no na początku właśnie obcujesz tą sferą satanistyczną.
Ja na przykład już te poglądy miałem trochę wcześniej, ale oczywiście one gdzieś też rozrosły się w momencie kiedy wszedłem mocno w black metal.
W czasach, gdy szczególnie, gdy wtedy wszyscy po prostu ten black metal niesamowicie galopował do przodu, niesamowicie się rozwijał, co wreszcie stało się jego upadkiem, jego szubienicą, ale ta chęć rozwoju, dodawania nowych elementów itd.
Dużo mieliśmy właśnie black metalu w stylu norweskim, w stylu północnym.
Natomiast takiego pagan metalu, pagan black metalu, jak też kto woli, to wcale tak dużo u nas nie było.
Co też ważne, oczywiście jego pniem, jego korzeniami jest black metal i agresja.
Odejście od takiej typowej Norwegii na rzecz tego brzmienia, które od razu gdzieś siłą rzeczy zaczyna kojarzyć się z tymi zespołami pagan black metalowymi.
I w tamtym czasie, kiedy człowiek poznawał tak dużo nowych, wspaniałych rzeczy, bo przecież to były złote lata black metalu, no to Wicher na tle tych wszystkich rzeczy jakoś się niesamowicie nie wyróżnia, jeśli chodzi o samą strefę muzyczną, bo ja nie mówię o imidżu, ideologii, tekstach i tak dalej, o tym, że jest on nam bliski, bo jest po prostu po naszemu, że tak to powiem.
Oraz rozwinięcie klimatu muzycznego tego utworu, bo ten spokojny wstęp, potem to samo śpiewane jest już na black metalową modłę.
Natomiast nie mam żadnych wątpliwości, że ze wszystkich moich black metalowych albumów, które są u mnie, czy też kiedyś były, czy nawet nie ma ich u mnie, ale po prostu gdzieś ich słuchałem, to
Ostatnie odcinki
-
PODZIEMNE OPOWIEŚCI. Sacrilegium - "Wicher". Al...
18.04.2026 09:00
-
RECENZJA. Vardygr - "Primitive Pagan Philosophy...
14.04.2026 09:00
-
RECENZJA. Winterscars - "The Wintervoid Quintes...
12.04.2026 09:00
-
MIESIĘCZNICA#39. Marzec 2026. Świetne premiery ...
05.04.2026 09:00
-
RECENZJA. Aetheres - "Kult Przodków" (Werewolf ...
02.04.2026 09:00
-
RECENZJA. Pagan Forest - "Lud" (Werewolf Promot...
31.03.2026 09:00
-
RECENZJA. Spit on the Grit - "Napalm dla szczęś...
29.03.2026 09:00
-
RECENZJA. Kalmankantaja / Nyctophilia (Wolfspel...
24.03.2026 10:00
-
PODZIEMNE OPOWIEŚCI. Suomalaista Black Metallia...
22.03.2026 10:00
-
RECENZJA. Wolvish Hate - "Slavic Wolves Call" (...
20.03.2026 10:00