Mentionsy

Z Paszportem
Z Paszportem
19.11.2025 14:00

Ukraina przeżarta korupcją. O czym wie Zełenski? | Marszłakowski, Gwóźdź-Pallokat

Najgłośniejsza ukraińska afera korupcyjna ostatnich lat. W nowym odcinku podcastu „Z paszportem” przyglądamy się okolicznościom, które doprowadziły do ujawnienia nieprawidłowości, reakcji władz oraz społeczności międzynarodowej. Jak wysoko w hierarchii państwowej sięga afera? Czy wpłynie ona na pomoc walczącej Ukrainie? Dlaczego korupcja pozostaje jednym z kluczowych wyzwań dla ukraińskiej państwowości? Dużo pytań, na które szukamy odpowiedzi w rozmowie z Mariuszem Marszałkowskim, zastępcą redaktora naczelnego Defence24.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "NABU"

No i wiemy, że z śledztwa NABU wynika, że procedy korupcyjne... To może rozszyfrujmy jeszcze na początek dla naszych widzów ten skrót NABU.

Najbardziej takim kontrowersyjnym, bo to też NABU w swoich dokumentach ujawniło, było przeprowadzenie takiego postępowania na

Zatrzymajmy się przy NABU, dobrze?

NABU, czyli to Narodowe Biuro Antykorupcyjne, które prowadziło to śledztwo wielomiesięczne, nagle było pod obstrzałem administracji Zełenskiego latem tego roku.

No tak, no bo jakby lipiec 2025 roku to był taki czas, kiedy Zełenski nie wiadomo dlaczego, czy administracja prezydenta rozpoczęła taką właśnie kampanię przeciwko NABU, która miała na celu oficjalnie zerwać związki NABU, czy z ludźmi z NABU, którzy mieli być rzekomo powiązani z Rosją.

Ale nie ma zwierzchności nad właśnie NABU i nad SAP-em.

A druga kwestia, jednak NABU i SAP były instytucjami, które powstały nie do końca w wyniku chęci ukraińskich polityków, sceny politycznej, ale w wyniku nacisków ze strony choćby Komisji Europejskiej, która nakazała prawodawstwu, czy rządzącym wtedy Ukrainie, żeby takie instytucje powstały.

Administracja Zełenskiego już wtedy wiedziała, że toczy się postępowanie przeciwko Miliczowi i on był jednym z głównych właśnie aktorów, którzy byli sprawdzani przez te służby, bo już wtedy mówiło się generalnie, że NABU ma jakieś taśmy.

Natomiast to nie było ostatnie słowo, bo od lipca właściwie do teraz trwają różnego rodzaju szykany pracowników NABU przez podległą prezydentowi SBU, czyli Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy.

Więc SBU zaczęło wykorzystywać taką narrację w zwalczaniu pracowników NABU, tych agentów NABU, próbując właśnie uniemożliwić im pracę, uniemożliwić im właśnie to ujawnienie tego procederu.

No i w efekcie mamy taką sytuację, że NABU, poniekąd odwijając się administracji Zeleńskiego, zaczęła w pewnych takich nawet odcinkowych, serialowych, pewien sposób taki bardzo wysokobudżetowy nawet można powiedzieć, zaczęło ujawniać tą aferę korupcyjną.

Tak jak telewizja streamingowa, zaczęli puszczać film w odcinkach i rzeczywiście zobaczą to Państwo na pewno w obrazkach, pokażemy jak wyglądają te filmy, które przygotowała NABU dla Ukraińców i one wychodzą po kolei, czyli to napięcie...

Budowane napięcie rośnie i po kolei są odkrywane, bo tam w tych materiałach produkowanych przez NABU bohaterowie tej afery są nazywani pseudonimami.

Jeżeli ktoś ucieka pod zarzutami korupcyjnymi w taki sposób, jak on to zrobił, czyli na parę godzin przed wejściem agentów NABU do jego posiadłości w Kijowie,

Dlatego, że jeżeli Zełenski zostawi Jermaka, a coraz więcej informacji będzie NABU publikować, bo NABU nie zakończyła przecież publikacji informacji.

Myślę, że mogli mieć świadomość tego, bo o tym się mówiło już wcześniej i myślę, że też te organizacje, choćby pracownicy NABU też w jakimś stopniu współpracują z organami na Zachodzie.

Skoro Mindic wiedział o tym kilka godzin wcześniej, że jadą do niego agenci, czyli oznacza, że sama NABU,

Z tych materiałów, które NABU w odcinkach udostępnia wynika, że nie boją się ujawnić wszystkiego, czego się dowiedzieli.