Mentionsy
Trump zabierze Patrioty z Polski? Wojna w Iranie osłabia Europę | Jagoda Grondecka
Trwa dramatyczna eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, w którą uwikłane są bezpośrednio Stany Zjednoczone, Izrael i kraje Zatoki Perskiej. Donald Trump ogłasza zmianę reżimu po śmierci irańskiego przywódcy, podczas gdy decyzje mocarstw zaczynają bezpośrednio zagrażać bezpieczeństwu nieba nad Europą.
Szukaj w treści odcinka
Czy Iran właśnie zrozumiał to, że w tej chwili on ma przewagę etycznie, moralną?
Dzisiejszą gościnią jest Jagoda Grondecka, iranistka i dziennikarka redakcji zagranicznej Telewizji Polskiej.
Słyszałam setkę Donalda Trumpa, który powiedział, że negocjacje z Iranem idą fantastycznie, ale z Iranem to nigdy nic nie wiadomo.
Wiadomo z tym Iranem czy nie wiadomo?
I że wprawdzie dochodzi do wymiany informacji przez pośredników, że Iran słyszał o tym amerykańskim 15-punktowym planie, który publikowały niektóre media.
Ale że dla Iranu to są warunki nie do przyjęcia, czego można się było zresztą spodziewać, bo to było w zasadzie powtórzenie tych warunków, które były postawione jeszcze przed wojną.
Więc skoro Iran wtedy nie chciał ich zaakceptować, no to tym bardziej nie teraz, kiedy taka uległość w sytuacji oblężenia jakby sugerowałaby tylko, że będzie narażony na właśnie dalsze wymagania.
Ale wtedy były tylko negocjacje, tylko negocjacje nuklearne, a w tej chwili na Iran spadają amerykańskie i izraelskie bomby, więc to może zmieniać podejście.
Dla Iranu teraz jest bardzo ważne, żeby taka sytuacja po prostu w najbliższej przyszłości się nie powtórzyła, bo odebrali już lekcję z tej wojny dwunastodniowej.
Iran teraz chce mieć pewność, że wszystkie strony biorące udział w tym konflikcie zostaną tak boleśnie nim dotknięte, że otrzymają takie ciosy, że przez długi czas nikt nie będzie myślał o tym, żeby Iran ponownie zaatakować.
W znacznie większym stopniu wyprzedzamy plany związane z Iranem.
Co tak naprawdę wiemy w tej chwili o ludziach, którzy rządzą Iranem?
Przede wszystkim zabity został najwyższy przywódca Ali Khamenei, czyli ten polityczny i duchowy lider Iranu, którego zastąpił jego syn.
Więc był to wybór raczej, którym Iran chciał pokazać, bo Donald Trump też jakoś wymienił Moshe Bechamenei z imienia między śmiercią jego ojca, a tym, kiedy już został podjęty ten wybór, że Iran chciał pokazać właśnie tym swój opór.
Który, czego by o nim nie mówić, nakładał jednak na Iran, na ten reżim, pewne właśnie nałożone przez samego siebie restrykcje, jakieś takie polityczne czerwone linie.
On wydał fatłę, że Iran nie będzie dążył do zdobycia broni nuklearnej i nie pojawił się nigdy cień dowodu na to, że Iran faktycznie czy wzbogacał uran, tak.
Żadna z tych instytucji nigdy nie potwierdziła, jakoby Iran rzeczywiście był na ścieżce do zbudowania bomby.
Była teraz niedawno mowa o ataku na bazę położoną około 4000, irańskiego ataku około 4000 km od Iranu.
To bardzo mocno pokazywał właśnie ich głos, właśnie oczywiście ten pozakulisowy, bo wybiera najwyższego przywódcę zupełnie inna instytucja, ale właśnie bardzo mocno pokazuje to jednak, kto w tym momencie w Iranie pociąga za sznurki.
Nie poszłabym tak daleko, żeby stwierdzić, że w tym momencie Iranem rządzi hunta wojskowa, jeszcze nie przynajmniej.
I przypuszczalnie do tego też nie dojdzie, bo jednak Korpus Strażników Rewolucji mimo wszystko też wyjdzie z tej wojny w stanie pewnego osłabienia, bo te amerykańskie, izraelskie ataki mimo wszystko są dotkliwe, chociaż jesteśmy jednak wciąż daleko, żeby jak widać zresztą Iran pozbawić zupełnie możliwości bojowych, o czym ciągle mówi Donald Trump.
Jednak od jakiegoś czasu mówiło się, że jednym z takich, przypuszczalnie takim najbardziej realistycznym właśnie scenariuszem wojny z Iranem będzie właśnie taka pewna pakistanizacja Iranu.
Nie jest to też oczywiście dobra informacja dla irańskiego społeczeństwa, bo wiemy, teraz słyszymy z Teheranu, nie jest też łatwo bardzo uzyskać relacje z Iranu ze względu na prawie całkowitą blokadę internetu.
Mamy w studiu Iranistkę, mamy w studiu Arabistkę.
Na razie Iran niekoniecznie chyba chce, prawda?
Oprócz tego, że chyba nieźle zarabiają na ropie, to są w klinczu, bo są przeciwko Iranowi, ale też nie chcą zadzierać ze Stanami Zjednoczonymi.
Do tego dochodzi niechęć do szyickiego Iranu.
A nie do tego, żeby używać ich przeciwko prymitywnym dronom Szachet, które Iran wysyła.
Teraz pojawiają się takie doniesienia medialne, że nieoficjalnie one namawiają teraz już Trumpa, żeby nie kończył tej wojny za wcześnie, póki Iran nie jest ostatecznie osłabiony, bo one też mają świadomość, że Stany tę wojnę skończą i w końcu usuną się z tego regionu, z Iranu przynajmniej na jakiś czas ze swoimi atakami, a one tam zostaną, one zostaną po tych dwóch stronach Zatoki Perskiej.
Ten Iran cały czas będzie ich sąsiadem i jakości stosunki trzeba będzie też po tej wojnie sobie na powrót poukładać.
O tym, jak Iran wygrywa rząd dusz.
Jak Iran zrozumiał chyba, że świat tak bardzo jest
Brakuje mi słowa, ale ma tak bardzo Izraelowi za złe to, co zrobił w Gazie, że w tej chwili, przepraszam kolokwialnie mówiąc memami, nie ma nic przeciwko temu, żeby Iran bombardował Izrael.
I Iran doskonale, fantastycznie wręcz, to rozgrywa.
To jest dzień stracony chyba dla Iranu.
Czy Iran właśnie zrozumiał to, że w tej chwili on ma przewagę etycznie, moralną?
Mieliśmy w Iranie w tym momencie już ponad 60 tysięcy ataków na infrastrukturę cywilną, na mieszkanie.
Więc tutaj nawet wśród osób, które w Iranie, które są niesprzyjające temu opowiedziane, które są otwarcie wrogie reżimowi,
To możemy obserwować rzeczywiście u irańskiej diaspory, co zresztą spotyka się z bardzo dużą krytyką ludzi pozostających w Iranie, którzy postrzegają to jako jednak coś moralnie, etycznie obrzydliwego, właśnie takie wyrażane wprost radość i poparcie z bombardowania własnego kraju.
Stal to jest jeden z głównych towarów eksportowych Iranu, a irańska gospodarka, jak wiemy od lat, boryka się z bardzo ciężkimi sankcjami ze strony przede wszystkim Stanów Zjednoczonych, które objednieje przez nie kto, bynajmniej nie reżim, tylko tak zwani zwykli Irańczycy.
Mam wrażenie, że Iran próbuje się postawić w takiej pozycji kogoś, kto
Po pierwsze, że w zasadzie właśnie ta islamska Republika Iranu ma to w swoim DNA politycznym właśnie, że przynajmniej stara się pozować na takiego dokładnie obrońcę uciśnionych tego świata.
W Iranie to się przede wszystkim, jak bardzo często w tej retoryce, odnosi do Palestyny, ale nie tylko.
Kiedy znowu rozważał różne scenariusze w jakim kierunku ta wojna może pójść i mówił o tym, że jeśli Iran jednak nie ulegnie, jeśli nie zostanie dobita w końcu żaden deal, żadna umowa, to że Stany Zjednoczone będą atakować irańską chociażby infrastrukturę energetyczną.
Czy też Donald Trump powiedział też o zakładach odsalania wody w Iranie?
Najlepiej, bo Iran tutaj stosuje podczas tej wojny bardzo prostą zasadę oko za oko, ząb za ząb.
Iran mówi o tym bardzo wprost.
Iran zapowiedział tak, że będzie uderzał w takim razie na amerykańskie uniwersytety w regionie, których też jest kilka.
Na pewno sam właśnie sekretarz stanu Marco Rubio powiedział coś takiego, co spotkało się właśnie z ogromną krytyką, że Stany Zjednoczone musiały niejako zaatakować Iran jako atak wyprzedzający, bo Izrael powiedział, że on i tak Iran zaatakuje.
I oczywiście, gdyby rzeczywiście stał się amerykańskim prezydentem, przez którego runie Islamska Republika Iranu na pewno takie miejsce by zdobył, tylko że na to po prostu się w tej chwili nie zanosi.
Tylko, że Iran cały czas mówił, że on nie zamierza, nie jest na drodze do tego, żeby produkować bombę.
Że tam się pojawiały jeszcze kwestie tego, że Iran miałby właśnie całkowicie porzucić swój program pocisków balistycznych i finansowanie różnego rodzaju grup bojowych na Bliskim Wschodzie.
Co Iran uznaje za podstawę swojej taktyki obronnej.
I tutaj zdecydowanie, jeśli się wreszcie uda, nikt chyba poza Iranem tak naprawdę nie wie w tym momencie na pewno, ile na przykład Iranowi zostało jeszcze pocisków, ile zostało fabryk, które je produkują, etc., bo tutaj znowu sekretarz Rubio dopiero co stwierdził, że ta wojna się zakończy, właśnie jak irańskie lotnictwo, marynarka zostaną zniszczone i jak możliwości produkcji tych pocisków też zostaną przynajmniej bardzo ograniczone.
Więc na pewno Izrael zyska na tym pod względem swojego własnego bezpieczeństwa, jeśli możliwości Iranu zostaną przynajmniej w dużym stopniu zniszczone.
Boże, odblokowanie i to jednak będzie dłuższa operacja, która wykroczy poza ten sześciotygodniowy plan, w którym ta wojna miała się zakończyć, więc żeby po prostu zepchnąć tę odpowiedzialność na sojuszników właśnie Zatoki i państwa europejskie, żeby to one z Iranem negocjowały, żeby jednak Ormus
Tylko że znowu, to podobnie jak z kazusem Iranu.
A dzisiaj czytałam właśnie, że sekretarz obrony znowu, przepraszam nie obrony, sekretarz wojny, że on próbował przed tym atakiem na Iran, wiedząc, że do tego ataku dojdzie, zainwestować w różne spółki związane właśnie z obronnością i tak dalej i stracił na tym bardzo dużo pieniędzy.
Naszą gościnią była Jagoda Grondecka, iranistka i dziennikarka redakcji zagranicznej TVP Info.
Ostatnie odcinki
-
Trump kontra papież. Dlaczego prezydent USA ata...
22.04.2026 16:00
-
Węgrzy ujawniają prawdę o rewolucji. „Mieliśmy ...
15.04.2026 16:00
-
Upadek Orbana jest bliski?! Szokujące wyniki so...
08.04.2026 16:00
-
Trump zabierze Patrioty z Polski? Wojna w Irani...
01.04.2026 16:00
-
Trump uderza w Kubę. To koniec reżimu Castro? |...
25.03.2026 17:00
-
Blokada Cieśniny Ormuz uderza w Polskę! Trump s...
18.03.2026 17:00
-
Kto zapłaci za wojnę Trumpa? "To będzie najwyżs...
11.03.2026 17:00
-
Zmasowany atak na Iran. Początek III wojny świa...
04.03.2026 09:08
-
Ukryty sojusz Kima i Putina. Czy koreańskie rak...
25.02.2026 17:00
-
Wybory na Węgrzech. Czy "sekstaśmy" obalą rząd ...
18.02.2026 17:00