Mentionsy

Władcy Wiatrów - żeglarstwo, podróże
Władcy Wiatrów - żeglarstwo, podróże
29.12.2025 14:30

Odcinek 225 - Największe katastrofy morskie na bałtyku, statek Goya

Wiosną 1945 roku Bałtyk stał się sceną największych tragedii morskich w historii świata. W ciągu kilku miesięcy zatonęły tu trzy statki, które do dziś pozostają w absolutnej czołówce globalnych katastrof: Wilhelm Gustloff, Steuben i Goya.
Ten ostatni norweski frachtowiec przerobiony na transportowiec zatonął w mniej niż cztery minuty, zabierając ze sobą około siedmiu tysięcy ludzi. Więcej niż Titanic. Więcej niż Lusitania. Więcej niż większość wojen morskich razem wziętych.

W tym odcinku opowiadamy historię Goyi w szerokim kontekście: jako część Operacji Hannibal, największej ewakuacji morskiej w dziejach, i jako element mrocznej statystyki Bałtyku. Morza, które mimo swojej pozornej łagodności potrafi być jednym z najniebezpieczniejszych akwenów Europy.
To opowieść o przeładowanych statkach, nocnych konwojach, radzieckich okrętach podwodnych i tysiącach ludzi, którzy wierzyli, że morze da im szansę. A morze, jak to morze, nie obiecuje niczego. Ale to także odcinek o współczesności.
 O tym, że Bałtyk nie zmienił swojego charakteru. Że nawet dziś, w czasach nowoczesnych promów, radarów i systemów bezpieczeństwa, morze wymaga od nas pokory. Że na promach warto mieć ograniczone zaufanie. A na jachtach, nie wypływać w sztormy, bo historia Bałtyku pokazuje jedno: tu nie ma miejsca na brawurę.
Tu wygrywa tylko ten, kto szanuje żywioł.
To nie jest opowieść o przeszłości.
To jest ostrzeżenie, które Bałtyk wysyła nam od dziesięcioleci.





























Become a supporter of this podcast: https://www.spreaker.com/podcast/wladcy-wiatrow-zeglarstwo-podroze--5271469/support.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Heweliusz"

Identycznie było podczas katastrofy promu Estonia i promu Heweliusz.

A teraz gdy już wiemy, czego mogą nas nauczyć katastrofy z 1945 roku i czym są podobne do katastrofy promo Heweliusz czy promo Estonia, przejdźmy do szczegółów.

Wystarczy przyjrzeć się katastrofie promu Heweliusz, Estonia,

Tak się wydarzyło, gdy wypłynął prom Heweliusz.

I wiem, jakie kontrowersje w świecie wzbudził film z Tejan, Heweliusz, o tym, co wtedy działo się w państwie polskim.

Szczególnie, że na kapitanach jachtów rekreacyjnych nie ciąży ten nieubłagany miedź Domoklesa, czyli armator, który oczekuje wypłynięcia i dotarcia do celu na czas, jak to miało miejsce w przypadku promu Heweliusz i w przypadku promu Estonia.

Jan Heweliusz czy Estonia mieli wybór, ale zaufali kapitanom i armatorom, że to oni będą dbali o ich bezpieczeństwo, bo przecież ich wiedza nie pozwalała na to, by sprzeciwić się ich decyzji.