Mentionsy

Więcej świata
Więcej świata
04.12.2024 18:20

Kryzys polityczny we Francji. Co dalej z gabinetem Michela Barniera?

Po trzech miesiącach władzy, mniejszościowy rząd Michela Barniera we Francji prawdopodobnie zostanie odwołany. Głosowanie w tej sprawie zaplanowane jest na wczesny wieczór. - Gdyby skrajna lewica i skrajna prawica głosowały oddzielnie na swoje wnioski to nie miałyby żadnej szansy - uważa prof. Georges Mink, w kontekście nieoczekiwanego sojuszu Nowego Frontu Ludowego i Zjednoczenia Narodowego. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Chiny"

Ale my będziemy się też zastanawiać nad tym, czy Stany Zjednoczone i Chiny pokłócą się o przyczyny pandemii COVID-19.

W tym raporcie, że odpowiedzialne za tę pandemię koronawirusa są w tym sensie Chiny, że ten wirus miał wydostać się z laboratorium wirusologicznego w Wuhan, a to przecież w tym mieście zanotowano pierwsze zakażenia, miało to być skutkiem wypadku.

Chiny od początku taką wersję odrzucają.

Tak, no Chiny w ogóle bardzo nerwowo od samego początku reagowały na jakiekolwiek próby dochodzeń.

Chińczycy to traktują jako frontalny atak na Chiny, na władze chińskie, na wizerunek Chin na świecie i tak dalej.

No ale pamiętam też, że Chiny do tego stopnia na to reagowały, że naciskały też na Światową Organizację Zdrowia, że kiedy ta przygotowała taki własny raport już parę lat temu,

Tu też Amerykanie nie mówią, że to coś intencjonalnie, że to jakaś awaria, którą Chiny ukryły po prostu.

Zgadzają się wszyscy, że Chiny są zagrożeniem, Chiny są wyzwaniem i Chiny traktowane są trochę tak jak chłopiec do bicia w dyskusjach politycznych w Stanach Zjednoczonych.

Ale z drugiej strony, czy gdyby jednak Chiny postawiły na to, że zróbmy takie międzynarodowe dochodzenie, rzeczywiście nadzorowane przez różne międzynarodowe instytucje, sprawdźmy co się wydarzyło w tym laboratorium w Wuhan, no to może by się okazało, że nic, to wtedy Pekin miałby znakomity argument, a może by się okazało, no tak, doszło do jakiegoś wypadku, ale z drugiej strony

No tak, ale Chiny, pamiętajmy, są systemem autorytarnym, a każdy taki system autorytarny ma to do siebie, że nie lubi, jak ktoś z zewnątrz go kontroluje i nie lubi się przyznawać do niczego.