Mentionsy

WAHANIE
WAHANIE
16.05.2024 22:10

Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 2

W tym epizodzie rozmawiamy o różnych przypałach, sztucznej inteligencji i orkach tych oceanicznych nie w polu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "TRZ"

Tak, no i jak to słowo strzela dobrze, to już wiem, że reszta występu będzie okej.

To mam takie dwa, trzy zdania, tak sobie to przelatywałem i wtedy spoko.

Ja muszę być gdzieś w tej sytuacji, dlatego potrzebuję się trochę skupić, być w tym.

Ja na przykład jak wracałem po wakacjach, po trzech miesiącach przerwy, bo w czerwcu skończyliśmy grać w zeszłym roku i wracaliśmy we wrześniu, to ja, jak oglądałem ten program w sierpniu, bo był nagrany wcześniej i to nagranie będzie niedługo na mojej stronie, no to

Oglądałem, mówię, Jezu, to parę razy się zaśmiałem, parę razy miałem tak, że dobra, okej, to trzeba poprawić i faktycznie poprawiłem, ale kurde, to w ogóle nie pamiętam tego.

to stary, to masz wrażenie, że zatrzymujesz auto w miejscu, bo to jest tak wolno, a to ciągle jest ta prędkość, która jest, no nie wiem, po prostu ja nie chcę teraz brzmieć jak jakiś taki blablabla, ale no mi to zryło beret.

Trzeba było wyprzedzać?

Czyli, że nagle ja kontruję, chociaż nawet nie znałem tego słowa wcześniej, czyli słowa idą w lewo, koła idą w lewo, ja skręcam w prawo, to później skręcam cały czas na lewo i de facto, stary, omijamy tego tira idealnie, wjeżdżamy, kurczę, wiesz, tuż przed babkę, która trzyma dziecko i nic się nie dzieje.

Pierwsze, co sobie myślisz, dobra, jak mnie walnęło w tą, to musisz odbić w drugą, właśnie to wszystko, to kontrowanie i tak dalej, a tak naprawdę to, co się najbardziej nam sprawdziło, to, co nam było powtarzane i to było super, to to, że widziałeś tę bramkę i chciałeś w niej się znaleźć, to znaczy nie patrzyłeś tu się, co się dzieje i leciałeś za samochodem, tylko bramka to jest twój cel, czyli utrzymanie się na twojej jezdni, czyli...

Organizm, wiesz, ręce gdzieś odruchowo próbują się w tym, nie zawsze wychodziło, ale jak przestałem patrzeć przed samochód, tylko patrzyłem na tę bramkę tam z przodu, to bardzo fajnie taki pan Szymon, którego serdecznie pozdrawiam, który tam właśnie z nami to prowadził, ze mną i z Januszem, jak jeździliśmy i ze Śliwką, to właśnie powiedział, że jest takie powiedzenie motocyklistów, że patrz, gdzie chcesz dojechać, bo dojedziesz tam, gdzie patrzysz.

Bo ja cały czas jak jeżdżę samochodem, to się patrzę w lewo.

I stary, totalnie nie patrząc w lusterkę, bo myślałem, że po to są kamery.

I wiesz, że lecimy na tą ścianę i tak obaj patrzymy, on już nic nie jest w stanie zrobić, bo już się blokowało i my tak jedziemy, jedziemy, jedziemy i tak i nagle odbiliśmy się, jak na tych samochodach takich w Wysokim Miasteczku, bo krawężnik nas uratował i się koło odbiło od tego i wjechaliśmy na środek, a na szczęście nic nie jechało.

Ja bym chciał, żebyśmy jeszcze nagrali trzeci i czwarty odcinek, ale jak ty pójdziesz do więzienia za wyprzedzanie śnieżarki i za parkowanie bomby tykającej, to ja nie wiem.

No i bączki jest za mało, więc teraz trzeba ósemkę strzelić, nie?

I w ogóle nie czułem, że ja potrzebuję jeździć samochodem, nie lubiłem, chodziłem wszędzie, jeździłem pociągami, wiesz, tramwajami i tak dalej.

Trzy miasta, które tutaj są.

I zatrzymała mnie pani policjantka, co też było jakoś, nie wiem, czy istotne w tej historii, ale zapamiętałem.

I jakoś tak wjechałem, patrzę, las, nic się nie dzieje i tak... I nagle pyk, pyk, wyskoczył gościu i ja mam takie, dobra, no więc myślę sobie, dobra.

Więc wychodzę i wychodzi gościu i pan patrzy i mówi, proszę pana, to będzie tyle i tyle, to jest 10 punktów.

Ale była sytuacja, w której mój dziadek, patrzę, mój dziadek ma tak...

Ja mówię, a ty co tak się... On mówi, jak z tobą idę, to nikt na mnie nie patrzy.

W Azji jest po prostu, że się zatrzymuje policjant i po prostu jest negocjacja, ile mu zapłacisz i to się nazywa mandat albo po prostu...

Jest mega korek i on tak patrzy, a przed nim, przed tym korkiem idzie taka wielka, taka ciężarówa, taka powolna, się ślimaczy pod górę, jedzie, jedzie.

Więc on tam, wiesz, że no wszyscy trąbią coś i nagle jeden wyprzeda tą ciężarówkę, drugi wyprzeda, trzeci cyk, cyk, cyk i w pewnym momencie widać, za chwilę zaraz łapią ich policjanci, nie?