Mentionsy
Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 2
W tym epizodzie rozmawiamy o różnych przypałach, sztucznej inteligencji i orkach tych oceanicznych nie w polu.
Szukaj w treści odcinka
Tak, no i jak to słowo strzela dobrze, to już wiem, że reszta występu będzie okej.
To mam takie dwa, trzy zdania, tak sobie to przelatywałem i wtedy spoko.
Ja muszę być gdzieś w tej sytuacji, dlatego potrzebuję się trochę skupić, być w tym.
Ja na przykład jak wracałem po wakacjach, po trzech miesiącach przerwy, bo w czerwcu skończyliśmy grać w zeszłym roku i wracaliśmy we wrześniu, to ja, jak oglądałem ten program w sierpniu, bo był nagrany wcześniej i to nagranie będzie niedługo na mojej stronie, no to
Oglądałem, mówię, Jezu, to parę razy się zaśmiałem, parę razy miałem tak, że dobra, okej, to trzeba poprawić i faktycznie poprawiłem, ale kurde, to w ogóle nie pamiętam tego.
to stary, to masz wrażenie, że zatrzymujesz auto w miejscu, bo to jest tak wolno, a to ciągle jest ta prędkość, która jest, no nie wiem, po prostu ja nie chcę teraz brzmieć jak jakiś taki blablabla, ale no mi to zryło beret.
Trzeba było wyprzedzać?
Czyli, że nagle ja kontruję, chociaż nawet nie znałem tego słowa wcześniej, czyli słowa idą w lewo, koła idą w lewo, ja skręcam w prawo, to później skręcam cały czas na lewo i de facto, stary, omijamy tego tira idealnie, wjeżdżamy, kurczę, wiesz, tuż przed babkę, która trzyma dziecko i nic się nie dzieje.
Pierwsze, co sobie myślisz, dobra, jak mnie walnęło w tą, to musisz odbić w drugą, właśnie to wszystko, to kontrowanie i tak dalej, a tak naprawdę to, co się najbardziej nam sprawdziło, to, co nam było powtarzane i to było super, to to, że widziałeś tę bramkę i chciałeś w niej się znaleźć, to znaczy nie patrzyłeś tu się, co się dzieje i leciałeś za samochodem, tylko bramka to jest twój cel, czyli utrzymanie się na twojej jezdni, czyli...
Organizm, wiesz, ręce gdzieś odruchowo próbują się w tym, nie zawsze wychodziło, ale jak przestałem patrzeć przed samochód, tylko patrzyłem na tę bramkę tam z przodu, to bardzo fajnie taki pan Szymon, którego serdecznie pozdrawiam, który tam właśnie z nami to prowadził, ze mną i z Januszem, jak jeździliśmy i ze Śliwką, to właśnie powiedział, że jest takie powiedzenie motocyklistów, że patrz, gdzie chcesz dojechać, bo dojedziesz tam, gdzie patrzysz.
Bo ja cały czas jak jeżdżę samochodem, to się patrzę w lewo.
I stary, totalnie nie patrząc w lusterkę, bo myślałem, że po to są kamery.
I wiesz, że lecimy na tą ścianę i tak obaj patrzymy, on już nic nie jest w stanie zrobić, bo już się blokowało i my tak jedziemy, jedziemy, jedziemy i tak i nagle odbiliśmy się, jak na tych samochodach takich w Wysokim Miasteczku, bo krawężnik nas uratował i się koło odbiło od tego i wjechaliśmy na środek, a na szczęście nic nie jechało.
Ja bym chciał, żebyśmy jeszcze nagrali trzeci i czwarty odcinek, ale jak ty pójdziesz do więzienia za wyprzedzanie śnieżarki i za parkowanie bomby tykającej, to ja nie wiem.
No i bączki jest za mało, więc teraz trzeba ósemkę strzelić, nie?
I w ogóle nie czułem, że ja potrzebuję jeździć samochodem, nie lubiłem, chodziłem wszędzie, jeździłem pociągami, wiesz, tramwajami i tak dalej.
Trzy miasta, które tutaj są.
I zatrzymała mnie pani policjantka, co też było jakoś, nie wiem, czy istotne w tej historii, ale zapamiętałem.
I jakoś tak wjechałem, patrzę, las, nic się nie dzieje i tak... I nagle pyk, pyk, wyskoczył gościu i ja mam takie, dobra, no więc myślę sobie, dobra.
Więc wychodzę i wychodzi gościu i pan patrzy i mówi, proszę pana, to będzie tyle i tyle, to jest 10 punktów.
Ale była sytuacja, w której mój dziadek, patrzę, mój dziadek ma tak...
Ja mówię, a ty co tak się... On mówi, jak z tobą idę, to nikt na mnie nie patrzy.
W Azji jest po prostu, że się zatrzymuje policjant i po prostu jest negocjacja, ile mu zapłacisz i to się nazywa mandat albo po prostu...
Jest mega korek i on tak patrzy, a przed nim, przed tym korkiem idzie taka wielka, taka ciężarówa, taka powolna, się ślimaczy pod górę, jedzie, jedzie.
Więc on tam, wiesz, że no wszyscy trąbią coś i nagle jeden wyprzeda tą ciężarówkę, drugi wyprzeda, trzeci cyk, cyk, cyk i w pewnym momencie widać, za chwilę zaraz łapią ich policjanci, nie?
No i się okazało, że milicjanci, jego też złapali, bo on oczywiście też, od wszystkich łapówki w ogóle mandaty, ale głównie łapówki, on patrzy, a ta wielka ciężarowa zjeżdża w dół i zaczyna powoli znowu wjeżdżać od góry, no nie?
A miałeś w ogóle styczność z policją gdzieś tam właśnie na świecie i jakąś takie, nie wiem, wiesz, gdzie jest ostrzej, albo gdzie jest...
A wokół nas są... Muszę się zatrzymać, poczekaj.
800 metrów dalej na bombie zatrzymuje mnie policja.
Ja powiedziałem, że jestem tylko trzy miesiące, że robimy road tripa, że taka sytuacja, że nie wiedziałem, że coś.
To mi też trzy razy... Okej, o to chodzi.
No to może podejdź do kamery, przytrzymaj.
Więc chyba najlepiej będzie, jak ty czytasz na głos zdania i tam są trzy kropki, musisz wstawić A, N albo Z. Albo w ogóle nic.
Panie Piotrze, to ja mam też krótkie dyktando, krótkie, ale intensywne.
I patrzymy tylko na błędy ortograficzne, żeby już olać w ogóle... Ale to będzie zdanie, czy to są słowa, które... Tak, nie, to jest chrzyczyżyk, chryzostom, obrzasku, odważył się, obrzasku, odważył się,
Haniebny trzpiot choracy.
Haniebny... Trzpiot.
Trzpiotr?
Trzpiot.
Nie ma... Trzpiot.
Trzpiot.
Trzpiot?
Trzpiot.
Trzpiot.
To jest, ktoś jest trzpiotem, czyli takim trochę... O Jezu, myślałem, że... Trzpiot.
No trzpiotem, czyli takim trochę nie wiem.
Jaskrawo-żółty trzmiel.
Trzmiel.
Jaskrawo-żółty trzmiel.
Trzmiel.
Trzy.
Jeszcze raz, trzmiel.
To jest taki, to trzeba uważać najpierw, żeby powstało piwo dalej.
Trzmiel.
Patrzę się na słowo trzmiel i muszę po prostu napisać dwie wersje i zobaczyć, które ładniej wygląda.
Cyzy, trzmiel i TRZ, trzmiel też wygląda źle.
Trzmiel.
No to wybieram TRZ.
Trzmiel?
No nie będziemy patrzeć na zwielkie litery czy nie, bo czyżyk to jest po prostu nazwa ptaka, jak na przykład sikorka, więc to nie trzeba z dużej, z wielkiej litery.
kurczę, dobrze miałeś tego trzmiela, nie trzmiel, trzmiel.
Zaliczam cię tamto, bo wiem, że wybierałeś i ja ci tym trzewem zajechałem.
Nie, ja myślę, że remis tutaj jest sprawiedliwy, w sensie, bo ja czuję, że gdybyś był... Czyli nawet jak ci naciągnąłem już z dwa czy trzy błędy, żeby nie było pięć do dwóch, to ty i tak jeszcze walczysz, żeby było dwa do dwóch.
Czyli trzeci błąd.
Ja wiem, że teraz być może nasze dzieci będą potrzebowały założyć słuchawek.
ChatGPT patrzy się na statystykę słów.
I ono na przykład patrzy na to słowo i widzi wszystkie słowa w tym języku i jeżeli statystycznie dajmy im jakikolwiek, nie wiem, XY,
pada w tej kolejności, to ono nie patrzy się, nie tłumaczy słowa na zasadzie A równa się A, tylko patrzy się na prostu statystykę słów.
Czyli nie tłumaczy, tylko patrzy się tylko i wyłącznie na ogromne zasoby liczebne i patrzy się, że jeżeli to było potem, to to znaczy, że to będzie potem w tym języku.
To jest w ogóle szalony koncept, ale nie wiem, patrzę się na ciebie i czuję, że możesz tego nie rozumieć i boję się, że ja to źle tłumaczę.
Po prostu musisz skumać, że już nie jest to tłumaczenie definitywne, w sensie, że znam definicję tego słowa i tego, tylko wyłącznie się patrzy na statystykę słów, które są w danym szeregu.
W ostatnim odcinku jest to w ogóle, gadaliśmy o tym, że czasami porozumienie między grupą ludzi w jednym końcu świata, w drugim jest prawie, że niemożliwe, albo trzeba sobie wytłumaczyć kontekst, a tutaj rozmawiamy o innym gatunku żyjących w innym w ogóle świecie.
W Bałtyku nie ma orek, więc właściwie taki trochę ci niepotrzebny jest.
Wiem, że... Ludzie tak cię postrzegają, ale nie jestem.
W sensie, że do swojego tego... Okej, podoba mi się, nie zatrzymujmy się, no.
Cała Polska się zatrzymuje.
Ja tylko tak patrzę, bo my mamy na razie, jesteśmy o 19 godzina.
No kurczę, stary, ja zrobiłem nawet adaptację do Chłopców z Placu Broni i to był mój pierwszy, chyba, czy drugi spektakl, jaki robiłem w Teatrze Wybrzeżak.
No tak, i to tutaj nie do końca trzeba tłumaczyć, nie?
A ja nie wiem, chyba tak na to nie patrzę.
Ludzie trzymajcie kapelusze, to to jest mój ukochany tytuł, bo to wymyśliła moja córka.
I powiedziała, ludzie trzymajcie kapelusze.
I ona się zajarała, że ja to wziąłem, że dałem jej mambę i ona zaczęła potem wymyślać, ludzie trzymajcie spodnie, ludzie trzymajcie koszury.
Tak, to jest 100% strzał.
Zaodrze chyba, a numer trzy jeszcze był.
Przy numerze trzy to miałem także po prostu trzeci materiał, więc numer trzy.
No tak, ale trzeba obejrzeć jedynkę, to sobie będę szedł.
Dwa zdania o tym, nie wiem, co polecam, a to wymyśliłem jakiś pseudo, nie wiem, tam piosenka, a to zrobiłem coś, no to bardzo dziwne, a to czytałem taki list do Jarosława Kaczyńskiego i to potem stało się takim dużym strzałem gdzieś.
Możliwe, że my się za dwa, trzy odcinki tak pokłócimy o angielski dyktanda i orki, że albo możliwe, że ktoś z nas zginie, jak będziemy jeździć jak wariaci, więc zobaczymy.
No wybaczcie, nie do zatrzymania.
Ja to oglądałem i miałem takie poczucie, że trzeba zacząć robić więcej.
To jest jedyne, co nas powstrzymuje.
Jedne to było właśnie piñata, a drugie, ludzie trzymajcie kapelusze.
Była to twoja inicjatywa, czy do ciebie przyszli z zewnątrz?
Ja sobie patrzę na kanał Zero i sobie obserwuję i tak jeszcze się zastanawiam nad tym wszystkim.
Ostatnie odcinki
-
Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 80
18.02.2026 16:47
-
Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 79
11.02.2026 17:00
-
Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 78
23.12.2025 17:04
-
Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 77
17.12.2025 17:00
-
Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 76
10.12.2025 17:00
-
Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 75
03.12.2025 17:05
-
Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 74 Z P...
26.11.2025 17:00
-
Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 73
19.11.2025 17:00
-
Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 72
12.11.2025 17:00
-
Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 71
05.11.2025 17:00