Mentionsy

WAHANIE
WAHANIE
25.09.2024 16:00

Wahanie podcast Szumowskiego i Gizy odc. 19

Siemano witamy w 19 odcinku podcastu WAHANIE. W dzisiejszym odcinku Piotrek przedstawi nam kilka ciekawostek oraz zdradzi kulisy powstawania książki. Rozwiązaliśmy także zadania któ

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 84 wyników dla "US"

Ja nie wiem, który to jest, bo mieliśmy nagraną jedną puszkę wcześniej, ale był live ostatnio, więc chyba ta puszka poszła wcześniej, a teraz poszedł następny, więc jesteśmy gdzieś przed 20 odcinkiem, ale z 19 bym strzelał?

Jak walisz wszystkie statystyki z kapelusza i z rękawa.

Czyli, że wszyscy żeglarze, którzy nawigowali, mieli północ i na nich północ była najważniejsza, ale przyjeżdżali do krajów, gdzie jakby inaczej były mapy rysowane i ponieważ po prostu byliśmy bardziej zaawansowani technologicznie i mieliśmy Jezusa Chrystusa, Pana Naszego po naszej stronie, to ich przekonaliśmy do tego, że jednak północ jest najważniejsza.

Wiesz, stary, ja w głębi duszy to jednak jestem... Północ najważniejszy, a?

Wiesz, że to niekoniecznie musi być u góry?

I o mapie, i o internecie, a ten musi o książce mojej opowiadać, która 2 września weszła w priorytet.

Że typ, który wymyślił internet w końcu zrozumiał, że trzeba jakoś uszeregować internet.

PL, US.

Ale ogólnie rzecz biorąc, na przykład amerykańska domena to jest US.

Tylko, że w Ameryce nikt nie korzysta z domeny US, bo oni mają takie, no ale my jesteśmy światem, więc u nas wszystko jest .comu.

Bardzo mi się podobało, jak chyba we Włoszech ktoś założył just do i miał kropka it i wtedy chyba musieli to wykupić.

Fantastycznie, że o tym wspominasz, bo jest wiele, najwięcej domen, właśnie, żeby wykupić domen na właśnie tam PL i tak dalej, ty komuś musisz płacić.

I mniej więcej, plus minus, będzie podobna do mapy świata.

I ten kraj zaczął zarabiać tylko i wyłącznie z tego, że miał dobre dwie literki i zaczął... No tak jak właśnie ta włoska Just Do, no nie?

Jezus, aż takie szczegółowe są statystyki.

Nie musisz mi właśnie do jakiegoś raportu... A jaki byłby minus, gdybym powiedział precyzyjną liczbę?

Powiem ci tak, jak ruszył preorder i my mieliśmy co minutę, mieliśmy stronę załadowaną i nagle było ping, ping, ping.

Trochę celowo, bo dostałem go i jeszcze jest kilka poprawek, które muszę na niego nanieść.

Nie mów, że to... Jezus, stary, to powinieneś już po prostu nie zrobić tej numeracji.

Muszę kupić książkę, rozumiecie to?

Reklamuję już od jakichś dwóch miesięcy, ale ja jeszcze muszę go kupić.

I miałem decyzję, albo muszę ją podjąć i dosłownie muszę ją podjąć dzisiaj, albo jutro, jakby już odesłać.

I teraz dosłownie muszę pomyśleć, co chcę na skrzydełkę.

Więc myślę sobie, że to jest fajne po prostu, bo ona jest jakaś taka od razu, wiesz, już wiesz, że nie musimy nad nią siedzieć.

Więc teraz jest moc, że jeżeli chcemy ją wysłać w listopadzie, to musimy teraz podejmować jakby kluczowe decyzje i jutro dostaję właśnie trzy egzemplarze z różnymi kartkami i następnego dnia mam podjąć decyzję, którą chcę i w zasadzie troszkę będę to robił w ciemno, nie?

Dokładnie, ale z drugiej strony, wiesz, mój umysł, wiesz, skracać, wszystko zmieścić i tak dalej, nie potrzebujemy, a tutaj właśnie jedna pusta kartka, taka, wiesz, na przykład na tyle, to jest to, co było, że kończy się książka, nie?

Ale rzeczywiście jest koniec i później trzeba dać jedną pustą stronę.

To wygląda jak taka książka, jakby dwóch typów siadło i gdzieś tam drukowało i nagle wbiega z domu, więc musi uciekać z drukarni.

A rozumiem, że kiedyś tak można, ale teraz to musi wyglądać tak, wiesz, tak zawodowo.

Musisz mieć świadomość, że ty byś z jakiegoś powodu chciał zacząć od tej drugiej strony, nie?

Abelard wyjeżdża o 17 z Pruszcza na rowerze w kierunku Gdańska z prędkością 12 km na godzinę.

10 minut później na rowerze z Gdańska w kierunku Pruszcza Gdańskiego z prędkością 26 km na godzinę.

No co, czyli musimy obliczyć.

Czyli ja jadę dwa razy jedna szósta szybciej niż ty, ale wyruszyłem dziesięć minut wcześniej.

Bo ja wyruszyłem o 17, tak?

Nie, ja lubię takie zagadki, że trzeba na koniec... Moje dziecko podejrzewam, że musi to już umieć zrobić w szkole, a ja teraz robię... Myślisz, że gdybyś mi dał kartkę i długopis i nie byłoby presji, że muszę jeszcze bawić ludzi jednocześnie?

Słuchaj, w tym czasie ja mogę opowiedzieć jeszcze raz historię z Syrakus, z tej twarzy takiej... A ty możesz liczyć jak chcesz, albo możemy wszyscy patrzeć, ja mogę nawet przesunąć kamerę, żeby ci patrzeć tu w notatki.

Myślę, że to musi być też dla was wygodne po prostu.

W sensie pozwalają na plus minus opłacenie studia, jeszcze z patronami mniej więcej to wychodzi plus minus na zero.

Nie wiem, czy wiedzieliście, że wahanie to jest właściwie tylko jak się rusza ten Piotrkowy, ten znacznik, ta strzałka na zarabianiu.

Póki to się rusza i co jakiś czas Piotrek słyszy ting, to będzie wahanie.

No też faktycznie ten moment wejścia jest ten moment wejścia jest prostszy, łatwiejszy, bo możesz nagrać płytę, wrzucić ją do neta i jak masz to szczęście, to stajesz się Justinem Bieber'em i koniec.

Nagle, nie wiadomo skąd się... Też jest bardzo pozornie dużo, bo Billie Eilish tak samo się wybiła, Justin Bieber klasyczny przykład.

Ale też ten moment wybicia to już musi być naprawdę w tym...

Nawet do Radio Campus poszedłem, żeby ich popromować, wiesz, po prostu jako przyjaciół, którzy uważam, że robią świetną rzecz.

I on zostawał, no nie, że pewnie sam, ale pół ludzi, połowa, dwie trzecie wychodziło, bo chcieli tylko usłyszeć, jak on to śpiewa na żywo, by nie byli w ogóle zainteresowani dalej.

I to też jest w ogóle ciekawe, że ta piosenka, w sensie a propos Gotye, to jest Somebody That I Used To Know.

Ale już zabrnąłem tak daleko i kurde, wtedy były takie fundusze, że już kurde, robisz ten projekt znowu, już tak machnęłem ręką.

Ale jakby zamysł był taki, że ja na krzelodowej płynący w nieznajomą drogę z uśmiechem na twarzy i po prostu jak zawsze każdy plakat stand-upowy i to niestety po prostu jest taka zasada, że musisz mieć dużą twarz na plakacie.

Bo w znaczeniu, znaczy musisz, nie musisz, ale efektywność sprzedaży jest taka, że po prostu twarz... Ja nie miałem na dwóch plakatach, czy trzech nawet.

Chociaż doceniam twoją artystyczną duszę i tak dalej, ale jestem w stu procentach przekonany, że twarz na plakacie zwiększa ilość sprzedaży.

tylko muszę się wcześniej na to zgodzić.

Kartkę musisz ogarnąć, nie będę, nie możemy... Z kim ty pracujesz?

To ja miałem zawsze tak, że ja byłem bardzo zajrany ze swoich plakatów, bo one są w ogóle, mam wrażenie, że i Proteus potem był, Proteus był taki super prosty, bo to była moja twarz z takim właśnie mrocznym spojrzeniem, czarno-biały napis wielki.

Nie muszę być zawsze taki poważny i skupiony, chociaż akurat lubię taki czasami moment, taki vibe, ale no nie chcę być cały czas... To jest masakra, tak.

Jezus Maria, dobra, więc chyba to było na zmęczeniu do tych wszystkich... Czy ten proteizm wulgaris to jest czarno-biały, o ile dobrze pamiętam?

Nie, myślę, że to był Dariusz.

Muszę sprecyzować.

W następnym miałem plakat, ludzie trzymajcie kapelusze, to była bardzo fajna graficzka, mi to zrobiła Kasia Fryza.

tak sobie to, bo to już też było lat temu, ale to jest taki bardzo fajny styl, taki graficzny, tam jest tylko kawałek nogi narysowany i mikrofon, jakieś kapelusze, no bardzo lubię ten plakat, jest taki bardzo artystyczny, bardzo fajny.

Teraz mówimy o plakacie z... Trzymajcie kapelusze.

No i właściwie teraz się jaram tym, że będę musiał wymyślić tytuł do tego, co teraz robię.

Mam jakiś pomysł, ale taki na razie nie, nie, nie, na razie nie, bo właśnie nie wiem, czy on... Jest to taki pierwszy pomysł, który gdzieś tam jest taki ciekawy, ale nie mam pojęcia, jak do tego usiąść i nie gadajmy jeszcze o tym w ogóle właśnie z Darią, bo dlatego, że mamy remont i...

dawno temu tam, no już kiedyś o nim wspominałem, to pamiętam, że wymyślałem taką drabinkę, ten taki pierwszy rys scenariusza, wymyślałem z Wojtkiem Tremiszewskim właśnie, z Termosem, o którym już nieraz tu mówiliśmy.

I ja potem zacząłem sobie to rozpisywać i to bujanko mi gdzieś nie pasowało i zmieniłem to na wożonko i termozdobnik pewnego dnia mówi, no jak tam ten scenariusz, że tam bujanko, no nie?

bo byliśmy na jakiejś takiej kolacji, sporo komików i tak dalej, i jakoś, tak, Szumowski, Głąb i tak dalej, jestem mądrzejszy od was, takiego typu dyskusja, jak ktoś mówi tak, to powiedz, co to jest fotosynteza.

Ale to nawet też dobrze, bo ja lubię takie słowa, które... Jak miałem proteus vulgaris, to znaczy bakteria po prostu, która gdzieś wchodzi do ucha i tak dalej, to też mi się jakby tak skojarzyło.

Ale właśnie jak masz... Ludzie trzymajcie kapelusze, nie ma takiego czego... Jak to wpiszesz, to ci po prostu wyjeżdża, nie?

To w ogóle chyba tak trochę idzie w tę stronę taką, że tak mało jest takich, co zostają, wiesz, tak jak na przykład słyszysz, że Del Piero nie poszedł do Manchester United, gdzie ser Alex Ferguson bardzo go chciał, ale on powiedział, że przepraszam, ale ja muszę pomóc Juventusowi, bo jesteśmy teraz w Serie B, nie?

I tak trochę zaczęliśmy gadać i ona mówi, że ona ze sceny się pytała, o czym dzisiaj chcecie usłyszeć żart.

Ale jeżeli miałbym cokolwiek stworzyć podwidownie, na zasadzie nie interesuje mnie ten temat, ale okej, teraz to, co ludzie chcą usłyszeć, ja to powiem, to uważam, że to jest skażona ścieżka, która tylko prowadzi donikąd.

I teraz ja muszę coś z tym zrobić.

Muszę albo jakoś to próbować obronić, albo muszę to wytłumaczyć, albo mogę to odlać, bo stwierdzać, dobra, to jest tylko mój problem, czy moja... Macie tak?

Ale wiesz, że to się wyczuwasz, mam wrażenie po prostu, a poza tym to też może być na krótką metę, może spoko, ale wydaje mi się, że na dłuższą metę robienie rzeczy, które cię nie jerają, tylko patrzysz, co ma, jakie wyświetlenia teraz na Onecie i tak dalej, w pewnym momencie doprowadzi do twojej frustracji, bo już przestajesz być tam sobą, tylko jesteś tylko wskaźnikami, nie?

A czy skusisz się na odpowiedź, który według ciebie, na który program z tych pięciu byś chciał pójść najbardziej?

W sensie, że w naszym biznesie znowu, nie wiem, czy to jest tajemnica, czy nie, ale plus, minus komik bierze po kosztach 70% z występu.

Jakbyś wrzucił to, wrzucił i nie usłyszałbyś nigdy ping.

Wydaje mi się, że to... Tylko, że mimo wszystko, jakbyś nie usłyszał żadnego ping, albo usłyszałbyś parę pingów, to byś stwierdził, że strasznie to było dużo roboty.

Nie wiem teraz, musiałbym się faktycznie chyba zastanowić grubiej.

Więc muszę ci tutaj na chwilę oddać, ale na przykład koncept właśnie whisky albo wody na przykład bezalkoholowej.

W sensie... Stary, są degustacje wódy.

Albo po prostu, dobra, nie chcę się nazywać degustacją.

Nie musisz tłumaczyć, że dzisiaj bierzesz antybiotyk.

A, Michał pyta, właściwie nie pyta, po prostu nie odpuszcza.