Mentionsy

WYWIADOWCY
WYWIADOWCY
29.10.2025 14:00

Zbigniew Parafianowicz – „Jak Polska może odpowiadać na rosyjskie prowokacje?” – #114

Zbigniew Parafianowicz, politolog i dziennikarz specjalizujący się w sprawach międzynarodowych odpowiada na pytanie dlaczego Polska w ograniczony sposób reaguje na rosyjskie prowokacje i działania dywersyjne. Czy w wojnie hybrydowej, którą prowadzi z nami Putin, powinniśmy odpowiadać silniej niż dotychczas? Jakie Polska ma możliwości w tym zakresie? I czy eskalowanie działań odwetowych faktycznie leży w naszym interesie? Zbigniew Parafianowicz ocenia także politykę Donalda Trumpa w kontekście prób rozwiązania konfliktu na Ukrainie oraz presji, którą Waszyngton wywiera zarówno na Moskwę jak i Kijów. W tej rozmowie nie brakuje również wątków osobistych. Nasz gość deklaruje, że jest gorącym zwolennikiem wprowadzenia powszechnego poboru do Wojska Polskiego, i że on sam, jak i jego synowie od takiego obowiązku by się nie uchylili.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "NATO"

I podstawą tej filozofii jest niedążenie do nadmiernej eskalacji, w sensie dostarczanie tyle broni, żeby Ukraina nie padła, wspieranie partnerów na wschodniej flance NATO na tyle mocne, żeby nie doszło do wybuchu jakiejś poważniejszej wojny.

amerykańskimi w Europie, najwyższego rangą oficera amerykańskiego, który stacjonuje w kwaterze głównej NATO w Brukseli, który przy okazji z kolei wtargnięcia migów 31 w przestrzeń powietrzną estońską powiedział, że możliwe, że to była zła pogoda, a poza tym piloci rosyjscy są źle wyszkoleni.

która jest tym właśnie centrum zła z punktu widzenia wschodniej flanki NATO.

Natomiast to jest też właśnie pytanie, jakie jest podejście polskich władz i czy one chcą wchodzić w eskalację, czy raczej czekać na taki moment, na moment właściwy.

Hodges właśnie wskazał na obwód królewiecki, welkalingradzki, który jest zakładnikiem tak naprawdę sąsiedztwa NATO i który no właśnie jest tą ziemią, o której wspominał generał Andrzejczak.

Natomiast wykryto też tę siatkę szpiegowską, która miała analizować trasy przejazdu pociągów i tirów, które dostarczały broń na Ukrainę, też niestety złożoną z Ukraińców, Białorusinów, żeby działać pod obcą flagą.

Natomiast póki co to się udaje.

Natomiast też chcę podkreślić jedną ważną rzecz, co do której jestem przekonany.

No, może tak być tak, tego nie możemy wykluczyć, natomiast mimo wszystko spodziewałem się jakiegoś ogromnie, takiego ogromnego wzmożenia ze strony Rosjan,

Jeżeli mamy sprawczą armię, która jest dostawcą bezpieczeństwa dla Polski i dla regionu, bo siłą rzeczy też te państwa bałtyckie są dla nas bardzo istotne, bo to jest też coś, co zostanie najpewniej poddane próbie przez Putina i tym samym będziemy musieli udowodnić, że NATO jest instytucją wiarygodną, a siłą rzeczy

Po rozszerzeniu NATO od Finlandii i Szwecji to się trochę zmieniło, ale generalnie nie jest łatwo bronić państw bałtyckich, bo są małe, są przyklejone do morza.

Natomiast Polska, jakby ta sprawczość Polska do udowodnienia, że NATO nie jest fikcją, jednak zbudowałaby na parę pokoleń takie poczucie tego, że tutaj jest jakaś wartość w regionie.

Natomiast z racji tego, że gdzieś tam już chodziłem przy tym temacie dotyczącym takiej medycyny, powiedzmy, to raczej bym pewnie chciał ściągać ludzi z przykrych miejsc.

Natomiast to, o czym ja mówię, ta bardziej optymistyczna perspektywa, ona po prostu pokazuje jednak pewien postęp, który się dokonał w ciągu tych trzech dekad w państwie jako takim, a nie tylko w obszarze bezpieczeństwa.

Natomiast...

To jest absolutnie dylemat mój ogromny w mówieniu o sprawach, bo z jednej strony obserwuję pewne działania polityczne Federacji Rosyjskiej, czy też pewne przygotowania do różnych przykrych wydarzeń, natomiast nie ma sensu właśnie wchodzić w tą rolę handlarza strachem.

Natomiast fakty są takie, jak tutaj mówimy.

To jest z punktu widzenia świata zachodu, a Polski szczególnie złe, bo podważa wiarę w to, że NATO jest spójnym sojuszem.

Natomiast jeśli na finale tego jego paplania okaże się, że wszystkie państwa NATO wydają ponad 3% PKB na wojsko, to będzie to dobre.

One są skryminalizowane, są specyficzne, myślą po sowiecku, ale myślę, że bardzo mocno markują przywiązanie do ruchu mira i są bardziej zainteresowane zarabianiem pieniędzy w warunkach pokoju niż wchodzenie w jakiś ostry konflikt, czy to z Mołdawią, czy z Rumunią, czy tym bardziej z NATO.

Jeśli europejska część NATO, albo nawet ta zregionalizowana część NATO w obrębie Bałtyku, czy właśnie do Rumunii, czyli tego państwa południowo-wschodniej flanki NATO, poważnie będzie podchodził do bezpieczeństwa, to jesteśmy bezpieczni.