Mentionsy
Wyznanie Joanny Jędrzejczyk: Czasami żałuję zakończenia kariery
Mój partner chciał zastopować moją karierę - wyznaje Joanna Jędrzejczyk w jedynej tak szczerej rozmowie. Podsumowuje swoją karierę, ujawnia szokujące szczegóły o walce, którą toczyła między spotkaniami w klatce. To jest JJ, jakiej nie znacie.
Szukaj w treści odcinka
Ostatnio jakąś koszulkę z Legii wylicowałam na innej akcji charytatywnej.
Tym bardziej.
I tak 20 lat później.
No i byłam też taką prowodyrką, zawsze zachęcałam ludzi w ogóle do aktywności fizycznej.
Tak samo moja starsza siostra, chociaż była na kilku walkach już później.
Myślę, że jest okej.
Okej.
Okej.
Ja tak przyklejałam się do mojego planu pierwszego dnia treningu i osiągnęłam to, o czym marzyłam w karierze sportowej.
Okej.
A ja chodziłam na treningi i tych treningów było coraz więcej.
Jeżeli widziałam, że ja wolniej... Jeżeli wychodziło, że ja wolniej robiłam, ja starałam się w kolejnej serii przyspieszyć.
Dawaj, pracujmy silniej, pracujmy mocniej.
I żałuję, że nie spróbowałam więcej.
Gdybym przegrała na punkty, też by było inaczej.
Trzeba to schować do kieszeni, a w ogóle się tylko pozbyć najlepiej.
Dostaniesz kop, masz oddać jeszcze mocniej.
I to jest to, że budujesz sobie takiego zadziora, że ty chcesz jeszcze więcej.
Jak twojego przeciwnika ma zaboleć bardziej i mocniej.
Są tacy zawodnicy, ale ty musisz się wtedy wykazać tą siłą psychiczną i powiedzieć, dobra boli, ale lecimy dalej.
Ja zawsze chciałam zakończyć każdy trening z jednym powtórzeniem więcej.
Nie, bo wyciągnęłam wnioski, naukę, moje ciało jeszcze bardziej się w jakimś stopniu wzmocniło przede wszystkim psychicznie na to, co się działo i ja mogę jeszcze więcej i lepiej.
Czułam się lepiej.
Miałam jakieś plany prywatne i zawodowe, ale stało się inaczej.
Nikt nie zna tej...
Zobaczymy, co dalej.
Osiągnę lepszy sukces, że kobieta zarabia więcej.
Nie, naprawdę jestem, jestem okej.
Ja zawsze powtarzam, to jestem wdzięczny swojej żonie, że podporządkowała swoje życie, moje karierze, dlatego żebym tyle nie osiągnął bez niej.
To wtedy organizm nie idzie tak jakby torem szarej pani Kowalskiej.
Hej, mózgu wszystko jest okej.
U facetów to idzie dwa, trzy razy szybciej.
Jakbym nie obroniła wtedy tytułu mistrzowskiego, bo nie osiągnęłam limitu wagowego do walki mistrzowskiej.
Nie no, w sensie radę, w sensie, żebym... A, żebyś mi dał poradę, okej.
Dlatego też mam między innymi fundację J.J.
Joanna, naprawdę to była przyjemność gościć Cię tutaj.
Ostatnie odcinki
-
Remigiusz Mróz: Mógłbym już nigdy więcej nic ni...
20.04.2026 15:30
-
Dariusz Szpakowski: Wszystko, co chcecie wiedzi...
13.04.2026 15:30
-
Robert Górski: Miałem poczucie władzy podczas U...
06.04.2026 15:29
-
Mateusz Borek: Miałem taki układ z trenerem Naw...
30.03.2026 15:00
-
Depresja, kryzys w karierze, powrót do boksu. S...
23.03.2026 16:30
-
Z piekła uzależnienia do legendy triathlonu. Je...
16.03.2026 17:00
-
Polski Brad Pitt? Zakościelny: Kiedyś ukradłem ...
09.03.2026 18:00
-
Polski Brad Pitt? Zakościelny: Kiedyś ukradłem ...
09.03.2026 16:30
-
Świątek, Mirosław, Pajor. To Daria Abramowicz s...
02.03.2026 16:30
-
Gol, który zmienił piłkę nożną. Marcin Oleksy: ...
23.02.2026 16:30