Mentionsy

W cieniu sportu
W cieniu sportu
20.01.2026 18:00

WOJCIECH KOWALEWSKI: FABIAŃSKI JEST ARYSTOKRATĄ, BORUC BYŁ ARTYSTĄ, A JA RZEMIEŚLNIKIEM

Przez długi czas grał na bardzo wysokim poziomie. Bronił w Legii Warszawa, Szachtarze Donieck czy Spartaku Moskwa. Zagrał także kilka spotkań w reprezentacji Polski, ale tylko na chwilę był jej podstawowym bramkarzem. Czy żałuje? Kolejnym gościem Łukasza Kadziewicza w podcaście "W cieniu sportu" jest Wojciech Kowalewski.

Co w odcinku:  - czy z perspektywy czasu żałuje gry w Rosji?
 - dlaczego nigdy nie był "jedynką" reprezentacji Polski?
 - gra w Legii - spełnienie czy niedosyt?  - kiedy czuje się najbardziej niekomfortowo?
 - czym różniły się metody treningowe w różnych krajach, w których bronił?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Woj"

Tam, gdzie jest krzywda ludzka i brutalne sytuacje wojenne, to nie można łączyć tego ze sportem.

Ja nie ustrzegłem się też błędów i zebrałem swoje doświadczenia.

Wojciech Kowalewski moim gościem.

Nie to, że sobie uświadamiasz, tylko dociera do ciebie bardzo w sposób brutalny, że twoje życie raptem z dnia na dzień się zmienia.

Raczej w charakterze gościa, bo i tak tą licencję otrzymałbym ze względu na swoje doświadczenia zawodnicze, no ale zdecydowałem się, powiedziałem okej.

Jakby tworzy automatycznie taką mikrospołeczność tej przynależności do Legii, że kiedyś zaczynaliśmy na jednym poziomie, a później każdy pisał swoją historię?

Jakby śledziliście swoje poczynania?

Który też wtedy był pierwszym wyborem, ale też Artur miał swoje szanse i ostatecznie też skoczył do bramki i świetnie się tam zadomowił.

No i później trener Dofhan oczywiście do dzisiaj kontynuował swoją pracę z bramkarzami Legii, wychował wielu reprezentantów Polski.

I biegnie za mną, dogania mnie i mówi, Wojtek, ale wszystko okej, wszystko dobrze się czujesz?

I to spowodowało, że ja przyłamałem tą swoją rutynę.

Kowalewski, Wojciech, Legia Warszawa, Szachtar Donetsk, Spartak Moscow, Polish National Team, Kadziewicz, Łukasz.

Okej, Woj, bo tam skrótowo też tak jakby wiadomo, te kliczki tam funkcjonują, nie tylko tam.

Mówię, dobra, Woj, teraz rozumiem tak, że okej, nie?

Wojtek, to jest ciężki temat, bo powiedziałeś o przekraczaniu granic.

Po pierwonym czasie przekraczania granic na, no Jezu, na takim polu, o którym nawet normalni ludzie nie chcieliby dyskutować, bo śmierć, wojna to jest wielka rzecz.

Kowalewski, Wojciech, Legia Warszawa, Szachtar Donetsk, Spartak Moscow, Polish National Team, Kadziewicz, Łukasz.

Dzisiaj mówimy o sytuacjach dramatycznych, brutalnych i niestety musimy mieć też świadomość, że wojna po prostu jest brutalna i nawet jeśli jest to gdzieś tam w jakiejś odległości, chociaż bardzo blisko,

Kowalewski, Wojciech, Legia Warszawa, Szachtar Donetsk, Spartak Moscow, Polish National Team, Kadziewicz, Łukasz.

A tam gdzie jest krzywda ludzka i takie brutalne sytuacje wojenne, gdzie giną cywile, ludzie niewinni, dzieci, to nie można łączyć tego ze sportem, z ludźmi, którzy w tym sporcie tak naprawdę swoją wiarygodność zbudowali.

I tak do swojego serdecznego kolegi Maksyma Kaliniczęka, zresztą byłego reprezentanta Ukrainy, pytam się Maxa, a gdzie są nasi kibice?

Aleksiej Matwiejew powiedział takie słowa, że Wojciech Kowalewski jest najbardziej szanowanym obcokrajowcem w historii Spartaka.

Ma swoją gablotę i Ty odchodząc stamtąd czujesz, że w 100% wykonałeś swoją robotę?

Kowalewski, Wojciech, Legia Warszawa, Szachtar Donetsk, Spartak Moscow, Polish National Team, Kadziewicz, Łukasz.

I ja miałem takie przekonanie, odpowiadałem oczywiście za swoją dyspozycję, ale też wiedziałem, że mówiąc te słowa, jesteśmy w stanie to zrealizować.

To są twoje doświadczenia, bo musiałeś trochę dalej.

Po ciekawym karnym jeszcze sędzia nam sędziował, który sędziował ostatni mecz w karierze swojej piłkarskiej.

I to tak funkcjonowało i myślę, że to dało też taką swobodę w działaniu trenerowi, bo wiadomo, każdy ma swoje ego, każdy ma swoje ambicje, tylko ja w pewnym momencie też zrozumiałem, że są wartości wyższe.

Oczywiście ja nie ustrzegłem się też błędów i zebrałem swoje doświadczenia.

I tak naprawdę my w pewnym momencie budując, zdobywając te doświadczenia, też budując swoją pozycję, tworzymy wokół siebie tą strefę komfortu.

Chcę przesuwać swoje granice i dopiero... I wiadomo, że jak gdzieś tam jesteś na granicy, to za moment wracasz w tą przestrzeń, regenerujesz się i znowu przesuwasz.

W tym projekcie Goal Keepers Federation ja pierwsze kroki skierowałem w rozmowie do swojego kolegi z zespołu, z drużyny, gdzie nasze drogi się przecinały, gdzie myśmy ze sobą rywalizowali również, ale też nie tylko dlatego, że się znamy, ale też dlatego, że się szanujemy jako koledzy, jako partnerzy, jako byli sportowcy.

Na swojej drodze nie można było spotkać takich ludzi, więc ja trzymam kciuki.

Wojciech Kowalewski, bardzo dziękuję.