Mentionsy

W Swoim Tempie. 
Podcast CityFit.
W Swoim Tempie. Podcast CityFit.
27.04.2026 03:44

S07E35: Hospicjum to nie kapitulacja. O medycynie, która chroni godność. Magdalena Kira

Czy hospicjum naprawdę oznacza, że „nic już nie da się zrobić”? Kiedy powinna zacząć się medycyna paliatywna i dlaczego w Polsce tak często trafia się do niej zbyt późno? Czy morfina, sedacja i hospicjum to naprawdę „wyrok”, czy raczej narzędzia, które mają chronić chorego przed cierpieniem?

Gościnią Jacka Bilczyńskiego jest Magdalena Kira, lekarka, specjalistka chorób wewnętrznych i medycyny paliatywnej. Rozmawiamy o tym, czym naprawdę jest hospicjum domowe i stacjonarne, gdzie kończy się leczenie, a zaczyna uporczywa terapia, oraz dlaczego „kroplówka wzmacniająca” bywa tylko mitem, który utrudnia spokojne odchodzenie.

To także rozmowa o rodzinie, lęku, wyrzutach sumienia i decyzjach, których nikt nie chce podejmować, ale które wcześniej czy później stają się częścią czyjegoś życia. O obecności, która ma znaczenie, o rozmowach, których boją się i bliscy, i lekarze, oraz o tym, że śmierć może być godna.

Rozdziały (14)

1. Rola rodziny w hospicjum

Magdalena Kira omawia rolę rodziny w hospicjum i opinię o tym jako kapitulacji.

2. Podsumowanie i wprowadzenie

Podsumowanie i wprowadzenie do tematu przez Jaceka Bilczyńskiego i Magdaleny Kira.

3. Zakłócenia w hospicjum

Magdalena Kira omawia zakłócenia w hospicjum i kiedy jest właściwy czas na skierowanie do hospicjum.

4. Dostęp do hospicjum

Magdalena Kira omawia dostęp do hospicjum stacjonarnego i problem z niedostępnymi miejscami.

5. Morfiny i lęk

Magdalena Kira omawia lęk związany z morfiną i jej właściwą rola w leczeniu bólu.

6. Rola rodziny w hospicjum

Magdalena Kira omawia rolę rodziny w hospicjum i potrzebę odczarowania wierzeń.

7. Ból i leczenie

Magdalena Kira omawia leczenie bólu i prawo pacjenta do niego.

8. Sedacja paliatywna

Magdalena Kira wyjaśnia sedację paliatywną i różnice od eutanazji.

9. Hospicjum domowe i stacjonarne

Magdalena Kira omawia hospicjum domowe i stacjonarne oraz obawy rodziny.

10. Decyzje o formie opieki

Magdalena Kira omawia, kto powinien podjąć decyzję o formie opieki i trudności w rozmowach z pacjentami.

11. Pozostałe aspekty opieki hospicyjnej

Rozmowa kontynuuje omówienie hospicyjnej opieki, podkreślając trudności i zadowolenia związane z pracą, a także opiekę nad rodziną chorych i emocjonalną wsparciem.

12. Zmiany w podejściu do życia

Magdalena Kira opowiada o zmianie podejścia do śmierci i życia, które przyniosła jej praca w hospicjum.

13. Ważność hospicjum

Kira omawia potrzebę finansowego wsparcia dla hospicjum Dudkiewicza i sposób na jego poprawę.

14. Sposoby pomocy hospicjum

Kira wyjaśnia, jak osoby mogą pomóc hospicjum Dudkiewicza poprzez wesprzenie na stronie internetowej lub social mediach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 61 wyników dla "Hospicjum"

Narodziny, młodość, nowe projekty, a o końcu wolimy nie myśleć, a jeżeli już to robimy, to chyba tak trochę szeptem i być może to jest jeden z powodów, dla którego hospicjum wciąż budzi u ludzi

Hospicjum kojarzy się z kapitulacją.

Wiesz co, kiedyś na początku swojej drogi lekarskiej chyba jak większość nas myślałam, że hospicjum to jest coś ostatecznego, tak?

Hospicjum jest tak naprawdę dla niektórych czymś początkiem.

To jest towarzyszenie człowiekowi w tych naprawdę bardzo ciężkich momentach i to nie jest tak, że trafiamy do lekarza i lekarz mówi, że już nic nie da się zrobić, dam panu skierowanie do hospicjum.

Lekarza, do którego trafia pacjent onkologiczny, czy to na początku drogi, czy już w środku, czy nawet na końcu, to hospicjum powinno być kontynuacją, bądź nawet początkiem tego leczenia.

Będziemy sobie przykładać do tego lupy i rozszyfrujemy, mam nadzieję, trochę bardziej to hospicjum.

Rodzi się w takim razie pytanie, kiedy jest właściwy moment, by zapukać do twoich drzwi, do drzwi hospicjum.

Szukam trochę odpowiedzi na to pytanie, czy my jako społeczeństwo nie trafiamy do hospicjum zbyt późno.

W Polsce istnieje takie przeświadczenie, że hospicjum jest rzeczywiście właśnie czymś ostatecznym, czyli na końcu.

Większość lekarzy wystawia to skierowanie do hospicjum zbyt późno.

Pacjenci w większości, szczególnie w tych i dużych miastach, ale też z wiosek, gdzie nie ma hospicjum i to z tego dostępu, trafiają do nas na samym końcu swojej drogi, bądź w ogóle nie trafiają.

I czy wystawiamy to do hospicjum domowego, czy do stacjonarnego?

Jeżeli chodzi o hospicjum domowe, to tak jak ja zawsze powtarzam, należy wystawić skierowanie już na samym początku leczenia.

Do hospicjum domowego bądź do poradni medycyny paliatywnej, bo taka poradnia istnieje, a praktycznie nikt o tym nie wie.

A jeżeli chodzi o hospicjum stacjonarne, no to tak naprawdę, no to już jest ta końcowa droga.

Da się przewidzieć, oczywiście to nie jest reguła, nie jesteśmy Bogiem, nie będziemy, ale gdzieś tam widzimy, że to już jest ten moment i proponujemy to hospicjum stacjonarne.

Dosyć surowo zapytam, czy dostęp do takiego hospicjum stacjonarnego jest łatwy?

Czy to jest tak, że ta ilość miejsc, jakkolwiek to brzmi, jest na tyle duża, że pacjenci, którzy rzeczywiście decydują się na takie hospicjum stacjonarne mogą liczyć na to, że na pewno tam trafią?

Hospicjum w Polsce, przepraszam, jest zdecydowanie za mało miejsc.

Hospicjum jest również za mało, a pacjentów jest bardzo dużo.

W hospicjum podaje się morfiny i czeka się na koniec.

Tak, słowo morfina to chyba takie drugie słowo po hospicjum, które budzi lęk.

Zauważyć, że jest to lek czy opioidy same w sobie, nie tylko u pacjenta, przy którym już onkolodzy rozkładają ręce, mówią, że już niestety nie można nic zrobić i zostaje tylko hospicjum.

Kiedy mówimy o hospicjum, kiedy mówimy o przebywaniu w hospicjum, to jest zawsze droga w jedną stronę?

Czy z hospicjum się czasem wychodzi?

Oczywiście hospicjum stacjonarne zwykle oferuje tą pomoc w końcówce, tak?

Ale hospicjum jest również miejscem, w którym jest opieka wyręczająca.

Nad chorym, żeby rodzina mogła odpocząć, żeby ktoś mógł, nie wiem, pójść na jakąś operację i wtedy przyjmujemy tą opiekę i pacjent na przykład za miesiąc wychodzi do domu i dalej jest leczony w hospicjum domowym.

Jeżeli chodzi o hospicjum domowym, no ja sama miałam chorych, których wypisałam.

To postawmy kropkę i przejdźmy do tego hospicjum domowego i hospicjum stacjonarnego.

Są chorzy, którym zależy, żeby odeszli w domu i rodziny są w stanie się zająć nimi, z naszą pomocą, powiedzmy, jako hospicjum domowego do końca.

To też oddziałuje na lekarza, na cały zespół hospicyjny, bo ja tutaj chciałabym też podkreślić, że w hospicjum to nie tylko lekarz.

Każdy zostawia dla mnie jakąś lekcję życiową, bo to jest szczególnie hospicjum, w sumie i każde, czy domowe,

Jeżeli chodzi o hospicjum domowe, zobacz, lekarz jest tam dość często, pielęgniarka jeszcze częściej, o czym też mogę zaraz powiedzieć, jak to wygląda od strony takiej strukturalnej.

To porozmawiajmy jeszcze o tych opiekunach, bo myślę, że to jest też ważny temat i chyba trochę też pomijany w perspektywie samego hospicjum.

I zastanawiam się, jaka jest tutaj i czy w ogóle jest to jakaś rola hospicjum w opiece nad tymi, którzy są obok tych, którzy odchodzą.

Hospicjum nie jest tylko jakby towarzyszem tego chorego, ale my jesteśmy opiekunami całej rodziny.

Mało tego, hospicjum to nie jest tylko lekarz i pielęgniarka, to jest bardzo często psycholog, fizjoterapeuta, ale tutaj zwrócę uwagę na tego psychologa.

Teraz jak głównie jestem lekarzem hospicjum, to też inaczej zaczęłam na to patrzeć.

No i Hospicjum w dużej mierze te pierwiastki zapewnia.

My naprawdę widzimy, zresztą jak każdy lekarz, nieważne czy w hospicjum, czy w szpitalu, czy gdziekolwiek indziej,

Wiesz co, z tego co powiedziałaś, to jest wniosek taki dość przytłaczający dla mnie, że zdarzają się takie sytuacje, że pacjenci w takim prawie terminalnym stanie po raz pierwszy w hospicjum u was odnajdują spokój.

Wiesz, jest fajne to w tym wszystkim, że to tak trochę chyba ja wprowadziłam też u nas to hospicjum stacjonarne szczególnie.

Trudno sobie to wizualizować i trudno połączyć to, co teraz powiedziałaś ze słowem hospicjum.

Mam nadzieję, że się to zmieni, że to, co dzisiaj tutaj się odbywa, ta rozmowa, ten twój głos, będzie takim kagankiem, nie chcę mówić kagankiem oświaty, bo może nie jest to kaganek oświaty, ale jest to coś, co pokazuje zupełnie inną perspektywę i mam nadzieję, że przynajmniej w głowach niektórych ludzi to trochę zmieni sposób postrzegania hospicjum i też waszej profesji.

I padło takie słowo, które było skierowane właśnie do lekarza hospicjum.

Gdzieś tam to również przynosiło mi satysfakcję, ale powiem ci szczerze, że większe spełnienie jako lekarza daje mi hospicjum.

Ja zawsze też powtarzam, że w hospicjum nie ma ludzi z przypadków, w sensie pracowników.

Sfera duchowa w hospicjum.

Kompletnie inny obraz tego hospicjum teraz budujesz, taki dobry obraz tego hospicjum budujesz.

Dużo widziałam, dużo przeżyłam, ale mimo wszystko uważam, że praca w hospicjum mi pokazała, że hola hola, warto zwolnić.

Czego potrzeba hospicjum?

Twojemu hospicjum na przykład, żeby wam pracowało się, nie chcę powiedzieć lepiej, ale żebyście wy te misje mogli spełniać skutecznie, bo niewątpliwie jest to misja.

Tak, jest to misja i tak jak w sumie każde hospicjum w Polsce wymaga, no co tu dużo mówić, wsparcia finansowego, to bez tego wsparcia nas nie będzie.

Jeżeli chodzi o moje hospicjum, hospicjum Dudkiewicza, to jesteśmy w trakcie remontu, w trakcie właściwie przebudowy.

Mamy tarasy i żeby można było wypić kawę na słońcu na tarasie, posłuchać śpiewu ptaków, tak, popatrzeć na drzewa, ale żeby to wszystko było, no to potrzebne są pieniądze, także jeżeli ktoś ma chęć wspomóc moje hospicjum, które prowadzę, Hospicjum Dudkiewicza w Gdańsku,

Można podejrzeć moje hospicjum na koncie na Instagramie Hospicjum bez tabu.

Wiele osób, które chciałyby to przyspieszyć i sprawić, żeby to hospicjum jeszcze bardziej było domem, bo tak o tym opowiadasz, dla pacjentów, to bezpośrednio mają się, gdzie się mogą zgłaszać?

Hospicjum księdza Dudkiewicza w Gdańsku i będzie strona.

I jeżeli chociaż kilka osób, a może nawet jedną przekonałam do tego, że hospicjum nie jest czymś złym,