Mentionsy
Podcast „Ikony stylu lat 90. i 2000.”, s. 3, odc. 1: Jennifer Lopez. Esencja Y2K
Kolczyki koła, welurowy dres, jeansy z niskim stanem, przyciemniane okulary, kaszkiety i timberlandy na szpilkach. Wszystko, co w swoich teledyskach z ery Y2K nosiła Jennifer Lopez, natychmiast stawało się najgorętszym trendem.
Podcastu „Ikony stylu lat 90. i 2000.” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube.
Przygotowując odcinek, korzystałam z następujących źródeł:
https://www.vanityfair.com/news/2001/06/jennifer-lopez-200106?srsltid=AfmBOopcuInt3shn9dZXTBmDIlY_H_6tZQi1uXVYi209_nIE0_MtBNrhttps://youtu.be/SPI7tEV_CNc?si=PsnnSfgev6c1z6ZUhttps://www.nylon.com/fashion/jennifer-lopez-2000s-fashion-style-outfitshttps://29secrets.com/style/the-story-of-jennifer-lopez-and-the-versace-jungle-dress/https://www.vogue.com/slideshow/jennifer-lopez-best-fashion-momentsSzukaj w treści odcinka
No a absolutną gwiazdą, esencją mody tego okresu jest nikt inny, tylko Jennifer Lopez.
A Jennifer Lopez, powiem Wam, że nawet nie najgorzej.
I tak, Jennifer Lopez dzieliła pokój z siostrami, ale nie, nie musiała dorabiać, by rodzina mogła łączyć koniec z końcem.
Dlatego posłali ją do katolickiej podstawówki, gdzie przez 5 dni w tygodniu śliczna mała Lopez chodziła do szkoły w warkoczykach i mundurku.
A potem do prywatnej szkoły średniej dla dziewcząt Preston High, która to miała przygotować pannę Lopez do koledżu, no ale nie wyszło.
Na szczęście Lopez wiedziała, w czym jest dobra.
Ten intensywny czas Lopez podsumowała później słowami.
Lopez wygrała casting i stała się jedną z tzw.
Szybko dostrzeżecie Lopez.
W zasadzie można brzec, że Jennifer Lopez urodziła się, by zagrać Selenę Quintanillę Perez.
Dodatkowo Lopez była jeszcze piękniejsza niż Selena.
Jako Selena Jennifer Lopez nosiła stanikowe topy, zwykle gęsto zdobione kryształkami, dżetami, cykinami i czym tam się dało jeszcze.
Kochana nawet nie myśl o Oscarze, miała usłyszeć Lopez.
I Lopez jest na to najlepszym dowodem.
Lopez za to, ona miała to nieuchwytne coś, taką seksowną niedosłowność, zadziorność, no i była taka piękna.
Tym samym Lopez sprytnie zaakcentowała swoje latynoskie korzenie, swoje roots, ale też nowojorską tożsamość.
Wyrażała się też w stylówkach Lopez, zwłaszcza późniejszych, kiedy to gwiazda świadomie miksowała to, co tanie, dostępne, w tym modę uliczną czy sportową, z haute couture.
A tak o doborze kreacji do klipu dla Lopez mówiła jej ówczesna stylistka Andrea Lieberman.
Ale Combs, sam obdarzony niezłym gustem, w końcu miał świetnie prosperującą markę Shawn John, oszlifował wizerunek Jennifer Lopez i uczynił z niego prawdziwy diament.
Combs często zachęcał Lopez do czerwonodywanowego ryzyka, np.
Razem z kompsem Lopez tworzyła prawdziwą power couple.
Jak już wiecie, Jennifer Lopez wyrzuciła swojego pierwszego menadżera, bo ten kazał jej schudnąć, ale jednak swój debiutancki album promowała o dobrych kilka kilo chudsza.
Donatella ubierała Lopez jeszcze wielokrotnie.
No i dodatkowo, to jest taka wisienka na torcie, Jennifer Lopez odtworzyła tę słynną Jungle Dress z 2000 roku na pokazie Versace podczas Milan Fashion Week we wrześniu 2019 roku.
Pierwszy to koncert nirwany Unplugged z końca 1994 roku, a drugi ten pokaz w Mediolanie z udziałem Jennifer Lopez.
Mówiła potem skromnie Jennifer Lopez.
Co ciekawe, stylistka Lopez początkowo błagała ją, żeby nie zakładała właśnie tej kreacji.
No ale Lopez się uparła.
Ówczesny prezes Google'a Eric Schmidt wspominał, że po gali Grammy zapytanie o zdjęcia Jennifer Lopez w tejże sukni
Kończąc ten wątek dodam, że Jungle Dress ma dziś honorowe miejsce w garderobie Jennifer Lopez.
W jednej ze scen kultowego klipu The Love Don't Cost a Thing Jennifer Lopez wyrzuca z samochodu, z Astona Martina dodajmy, złotą skórzaną torebkę Fendi.
W praktyce polegało to na stosowaniu rozmaitych rozświetlających olejków, bronzela i połyskliwych cieni, które dawały twarze Lopez blask i trójwymiarowość zamiast ciężkiego, posterzającego makijażu.
Miliony kobiet próbowały odtworzyć glow Jennifer Lopez, mieć takie mokre policzki jak ona, a branża kosmetyczna zareagowała wysypem produktów zapełniających połysk i efekt pięknej skóry muśniętej słońcem.
No bo ten glow to już dzisiaj jest signature look Jennifer Lopez.
I jeszcze słówko do tych, którzy twierdzą, że Jennifer Lopez zrobiła sobie nos.
Od drobnych po krągłe, każda ma prawo być sexy, przekonywała Jennifer Lopez.
Styliści przynieśli mi mnóstwo fantazyjnych rzeczy od wielkich projektantów, wspominała Lopez, ale najbardziej spodobał mi się ten dresik, więc postanowiłam wystąpić w nim.
Decyzja, by zamienić Haute Couture na casualowy dres, zszokowała ekipę, ale Jennifer Lopez dosłownie trzymała się reelu, wiecie, keeping it real, co idealnie pasowało do tytułu i vibe'u piosenki.
Lopez utorowała też tym trendem drogę dla estetyki Getty Fabulous, a welurowy dres plus duże złote kolczyki i łańcuchy, no to stało się takim uniformem wczesnych lat dwutysięcznych.
No więc ten dres i białe sneakersy, włosy związane w taki niby niedbały koczek, tania, rzekomo tania biżuteria na szyi, naszyjnik z imieniem, kolczyki koła, szerokie bojówki, krótkie topy, jeans, timberlandy, to wszystko były absolutne wyznaczniki stylu Lopez Y2K, stylu, który mówił jestem cool, bo jestem sobą, a skoro jestem sobą, to jestem sexy.
Naprawdę, chapeau bas i te brawa najprawdopodobniej należą się Lieberman, czyli stylistce Lopez.
W 2008 Liberman założyła własną markę ALC, czyli Andrea Liberman Collection, a z Lopez przyjaźnią się do dziś.
Trzecia płyta Lopez, This Is Me , wydana pod koniec 2002 roku dokładnie jakoś w listopadzie , ugruntowała zarówno pozycję gwiazdy, jak i charakterystyczny styl J-Lo.
Media okrzyknęły parę Bennifer, a Lopez zadedykowała ukochanemu całą płytę.
Lopez śpiewa w nim otwarcie, że mimo sławy pozostała dziewczyną z dzielni, a dokładniej z Bronxu.
No więc Ben podziwia pośladki Jennifer Lopez ubranej w seksowne różowe bikini.
Prawda jest taka, moi drodzy, że o teledyskach Jennifer Lopez z ery Y2K ja mogłabym wam opowiadać jeszcze godzinami i to w najmniejszych szczegółach, bo serio znam je na pamięć.
Na koniec wymienię Wam jeszcze moje trzy ulubione looki Jennifer Lopez z czasów jej największej świetności.
Dla chętnych, zgooglujcie sobie te stylówki, bo mocno odbiegają od tego, co dziś prezentuje diva Jennifer Lopez w swoich pełnych przepychu luksusowych stylizacjach.
Byłam, oczywiście, że byłam, na koncercie Jennifer Lopez w wakacje na warszawskim stadionie, więc mogłam się przyjrzeć, przynajmniej na telebimach.
Ostatnie odcinki
-
Artykuł: https://www.vogue.pl/a/casa-batllo-ant...
22.02.2026 07:23
-
Artykuł: Najmodniejsze sukienki na wiosnę i lat...
21.02.2026 19:56
-
Artykuł: „Pillion” z Alexandrem Skarsgårdem sta...
21.02.2026 19:42
-
Artykuł: Jeansy do kostek nie potrzebują obcasó...
20.02.2026 12:21
-
Artykuł: Żaden serial nie pokazuje toksycznego ...
20.02.2026 11:55
-
Artykuł: Czy wszystkie milenialki mają daddy is...
19.02.2026 13:10
-
Artykuł: Tym kosmetykom i trikom księżna Kate z...
19.02.2026 13:05
-
Artykuł: Spodnie 7/8 wydają ci się trudne w sty...
18.02.2026 16:21
-
Artykuł: Modernistyczny Wałbrzych. Przewodnik p...
18.02.2026 16:01
-
Artykuł: „Vogue Polska” x BMW Art Academy: Małg...
17.02.2026 11:18