Mentionsy
Podcast „Czas odzyskany”, s. 8, odc. 1: Centrum (polityczne i nie tylko). Gość: Lejb Fogelman
„Jest więc rzeczą widoczną, że najlepsza wspólnota polityczna składa się z obywateli stanu średniego i że te państwa są najlepiej rządzone, w których stan średni jest liczny, a jeśli to możliwe – silniejszy od obu pozostałych”. Tak pisał o tym dawno temu Arystoteles w „Polityce”, wiążąc obywateli stanu średniego z umiarkowanymi poglądami. Kto rozejrzy się po świecie dzisiaj, może spytać: gdzie są te poglądy? Gdzie one się podziały? Co spowodowało, że wyparowały?
Do rozmowy na ten temat zaprosiłem Lejba Fogelmana - prawnika i historyka idei, doktora Columbia University i Uniwersytetu Harvarda, senior partnera w kancelarii Greenberg & Traurig. Rozmawiamy o tym, z jakimi zagrożeniami spotyka się dziś centryzm i o tym, dlaczego wybuchły radykalizmy. Rozmowa, jak na ogół z Fogelmanem, krąży, wpada w dygresje, zmienia stulecia i geograficzne przestrzenie. Zapraszam do jej wysłuchania.
Zdjęcie Lejba Fogelmana: Artur Zawadzki REPORTER / Eeast News
Podcastu „Czas odzyskany” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube.
Szukaj w treści odcinka
Czas odzyskany, sezon jesienno-zimowy, rozdział 1, Centrum.
Centrum, przede wszystkim polityczne.
W ten sposób temat centrum jako zestawu pewnych poglądów łączy się z jeszcze innym tematem – stanu centralnego, pośredniego, stanu złotego środka.
Samo klasy średniej istnienie nie gwarantuje stabilności politycznego centrum, bo jak nie ma jednego średniego stanu, tak nie ma jednego politycznego centrum.
Nie ma też jednych głosów protestu przeciwko centrum i jednych powodów, dla których one wybuchają.
Z tego względu, że umówiliśmy się na pogadanie o centryzmie, o centrum politycznym, o klasie średniej jako eksponencie tego rodzaju idei politycznych.
Jaka była ta Ameryka pod względem umiarkowania i centrum?
Centrum to jest troszkę nie do określenia sytuacja, szczególnie dla Europejczyków, Ameryka jest zupełnie inna.
Centrum to trzeba sobie najpierw pomyśleć o tym, jak mówimy centrum to mówimy o czymś, co się znajduje w jakimś tam spektrum, nieprawda?
Bo inaczej nie ma absolutnego centrum, jest centrum w.
To centrum jest pomiędzy, powiedzmy sobie, nihilizmem, anarchią, a powiedzmy autokracją.
Gdzie w tym spektrum znajduje się centrum?
I obywatelstwo, i to jest to centrum.
To jest właśnie największe zagrożenie dla centrum.
Na tym centrum politycznego nie sposób zbudować, ponieważ będzie ono wymagało jednak czegoś, co by łączyło tych ludzi.
O tym chodzi, a teraz mamy bardzo ciekawy, właśnie skoro mówisz o obywatelstwie i o centrum, no to mamy coś takiego, co się nazywa identity politics.
Ostatnie odcinki
-
Artykuł: „Vogue Polska” x BMW Art Academy: Mala...
21.04.2026 10:50
-
Artykuł: Jakie buty nosić do modnych czarnych s...
21.04.2026 10:48
-
Artykuł: Scenografka Zosia Mackenzie o pracy na...
21.04.2026 10:47
-
Artykuł: Fashion week jako soft power. Co napra...
20.04.2026 10:25
-
Artykuł: Belle époque w kamienicy na warszawski...
20.04.2026 10:23
-
Artykuł: Białe spodnie to idealna baza na lato....
19.04.2026 05:27
-
Artykuł: Wystawa monograficzna projektanta Jerz...
19.04.2026 05:12
-
Artykuł: Autor profilu Solo Show debiutuje ksią...
19.04.2026 05:00
-
Artykuł: Gwiazdy serialu „Testamenty” o dorasta...
18.04.2026 05:50
-
Artykuł: W książce „Szmaty” Karolina Lewestam o...
18.04.2026 05:33