Mentionsy

Układ Otwarty. Igor Janke zaprasza
Układ Otwarty. Igor Janke zaprasza
02.04.2026 22:03

Czy USA wyjdą z NATO? Zaatakują lądowo Iran? Po orędziu Trumpa - Andrzej Kohut - LIVE

Mecenasi programu:

Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF

AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.html

⁠Pobierz aplikację Hallow: http://hallow.com/ukladotwarty

Sponsorzy odcinka (1)

Oanda TMS Brokers pre-roll

"OANDA TMS Brokers, dom maklerski oferujący możliwość inwestycji w instrumenty z całego świata, w tym fundusze ETF, a także oprocentowanie wolnych środków na rachunku."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Trumpa"

To wszystko miało Trumpa zirytować i z tego biorą się różne jego negatywne wypowiedzi o europejskich partnerach.

Wielokrotnie tego typu narrację u Trumpa obserwowaliśmy, kiedy irytował się tym czy innym światowym przywódcą.

Ja mam takiego poczucia, że akurat ta wypowiedź Trumpa dla The Telegraph, o której sporo dyskutowaliśmy wczoraj, to było coś, co Trump zrobił ze stuprocentową premedytacją.

Co prawdopodobnie dodatkowo frustruje Trumpa, ale też powoduje, że jest potrzeba zbudowania tego rodzaju presji.

Więc mam wrażenie, że tutaj z jednej strony jest rzeczywista niechęć Trumpa do Europejczyków w tym momencie, bo nie podoba mu się postawa europejskich przywódców, europejskich państw.

Po pierwsze, dla tych osób, które nie słuchały od 3 nad ranem w Polsce, niewielu, bo już wszyscy się zbudzili, żeby słuchać orędzia prezydenta Trumpa.

To jest to, co w tej chwili z perspektywy takiej wewnętrznej jest dla Trumpa absolutnie kluczowe.

To jest coś, czego administracja Trumpa nie wyklucza od samego początku, że do tej operacji lądowej może dojść.

Amerykanie różnią się w opiniach co do tego, czy operacja w Iranie jest zasadna i czy jest dobrze prowadzona przez Donalda Trumpa.

Tymczasem znowu jesteśmy na Bliskim Wschodzie, znowu rozmawiamy o konflikcie w rejonie Zatoki Perskiej, a mimo to 70% republikanów uważa, czy 60 parę, no to już nie chcę się przywiązywać do jakiegoś jednego konkretnego sondażu, że ten plan Donalda Trumpa jest słuszny.

I to wreszcie może przynieść jakiś rodzaj wewnętrznych rozliczeń przed wyborami prezydenckimi w 2028 roku, gdzie już nie będzie Donalda Trumpa.

Powrót Trumpa do władzy, co właściwie przecież miało być wykluczone po 2020 i też 2021 roku, po tych wydarzeniach na kapitolu 6 stycznia.

Demokraci, jeżeli chodzi o polityków na kapitolu, znaleźli się w stanie jakiegoś takiego rozbicia i pogubienia, nawet nie bardzo wiedzieli, którą kwestią się zająć, bo jeszcze w dodatku ta nowa administracja Trumpa od razu rzuciła się w ogromnym tempie do pracy, ale wyborcy też wydawali się rozczarowani, zdemobilizowani, w jakimś takim stanie apatii i beznadziei.

Zupełnie inaczej niż na początku pierwszej kadencji Trumpa, kiedy tego ruchu fermentu, jakichś protestów ulicznych i tak dalej było o wiele więcej.

Wreszcie część społeczeństwa, ta druga część, która nie głosowała na Donalda Trumpa, poczuła, że warto się znowu zaangażować.

Myślę, że on troszeczkę przygasł, jeżeli chodzi o napływ nielegalnej migracji, ze względu na to, że administracja Trumpa odniosła w tym zakresie

Pierwsza taka duża zmiana w administracji Donalda Trumpa.

Bo dla demokratów to w ogóle będą wybory, w których oni będą musieli jakąś swoją nową tożsamość dopiero zaprezentować i tym przyciągnąć wyborców, bo te wybory 26 roku, te wybory, które przed nami na jesieni, to są najprawdopodobniej ostatnie wybory, w których można grać kartą Donalda Trumpa.

Zostawiając kwestie zdrowotne, oczywiście jest ten scenariusz, który nie przyniesie zdjęcia Trumpa z urzędu, ale powiedzmy, że mógłby nas do tego przybliżyć.

Sytuacja, w której demokraci przejmują izbę reprezentantów, mogą wszcząć procedurę impeachment'u, tak jak zrobili to już dwa razy w pierwszej kadencji Trumpa.

No i rozpoczyna się regularny proces przed Senatem i wiemy już z 99% pewnością, że to nie spowoduje usunięcia Trumpa z urzędu.

To znaczy, z jednej strony to oczywiście może im dać przestrzeń do tego, by pogrążyć Trumpa przed wyborami prezydenckimi następnymi i w związku z tym też pogrążyć ludzi, którzy dzisiaj dla niego pracują, żeby naświetlić... To zawsze jest atrakcyjne, grillowanie, potencjał mediów...

Niezależnie od wszystkich innych działań Trumpa, to jest ten obszar, który od wielu lat koncentruje uwagę amerykańskiej publiczności, zwłaszcza, że po trudnych latach rządów Bidena, trudnych nie tylko ze względu na jego politykę, ale też patrząc szerzej również na wydarzenia na świecie, pandemię, później wojnę w Ukrainie,

Administracja Trumpa miała być tą, która przywróci lepszą sytuację życiową dla Amerykanów.

Wystąpienie Donalda Trumpa, orędzie prezydenckie dotyczyło głównie wojny, pokazanie jak wspaniale ta wojna idzie.

Natomiast administracja Trumpa... President Trump już miałby wiele takich powodów, bo już tu porozpoczynał, pokończył.

Natomiast w przypadku Trumpa, to jest przypadek tego orędzia i poprzedniego, wygłoszonego pod koniec zeszłego roku, mam wrażenie, że to jest pomysł nawet nie samego Trumpa, tylko jego otoczenia na w pewnym sensie skoncentrowanie przekazu.

Jeżeli porównać to z wiecem Trumpa, gdzie facet wychodzi i przez półtorej godziny opowiada o absolutnie wszystkim, o czym ma ochotę opowiedzieć i czasami zupełnie obok tego, czego życzyliby sobie jego doradcy, to tutaj jest wręcz wzór spójności i skupiania się na tym przedmiocie, którego wystąpienie ma dotyczyć.

Proszę Państwa, omawialiśmy przemówienie, które było wzorem spójności, w każdym razie w przypadku Donalda Trumpa, a analizował je Andrzej Kohut, Ośrodek Studiów Wschodnich.