Mentionsy

Tutorial
Tutorial
23.08.2025 14:00

Echoes of the End

Echoes of the End

Gra dostępna na: PlayStation 5, Xbox Series X/S, Microsoft Windows.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "Ani"

Wielka Brytania.

Co prawda się przynoszą, ale... Czy w Hiszpanii robią?

Na pewno coś by się znalazło w Hiszpanii.

Ja mam problem, panie Kubo.

To od której ja perspektywy, panie Kubo, powinienem zacząć?

Tu jest bardzo podobny vibe tego poruszania się po tej planszy, aczkolwiek są one o wiele mniejsze.

I tu się pojawiają jacyś protaganiści, którzy oczywiście nas na początku muszą pokonać, a one nas nie pokonują.

Skąd ona ją ma, panie kochany?

System parowania, taki jak już widziałeś w dziesiątkach gier.

Czyli nie generujesz tam błyskawic i w ogóle... Bardziej takie kontrolowanie.

Taki tu vibe, wiesz, wysuwania przedmiotów ze ścian, rzucenia kogoś beczką jakąś.

Czyli to bardziej jest odblokowywanie niż...

Gobliny... Takie trochę vibe pomieszania orków z goblinami z klasycznego Warhammera.

Średniowieczny przyrząd do rzucania podpaloną kulą.

Na ile ten challenge związany jest z tym, że nie wszystko w tej grze do końca działa i trzeba się trochę nauczyć mechaniki tej gry, bo zdarzają się pewne kwiatki z animacjami, a na ile to była moja, jakby to, że faktycznie w tej grze trzeba się nauczyć tych przeciwników.

Jakieś takie przecinanie się miecza z tymi mocami?

Panie Kubo, grałem w taką grę.

Panie, ile tam nordyckiego vibe było, nie?

No panie...

Jest, o, panie, i myślisz sobie, pewno będzie puszczać jakieś fajerbole.

I ona mnie zaskoczyła dlatego, że rozwiązanie było tak banalnie proste, że ja nie wpadłem, że takie może być rozwiązanie.

Ale złe wykonanie.

Ani ta grafika nie zaskakuje.

Ani ten świat nie jest jakiś niesamowity.

Ani ta historia nie jest super ekstra napisana.

Ani te platformowe części nie są jakieś wybitne.

Ani ta walka mieczem, ani te moce, ani ten nasz towarzysz.

Ani nawet przeciwnik, jeszcze żeby przeciwnicy byli.

To do podsumowania, drodzy państwo, jeszcze za chwilę przejdziemy.

No dobrze, Panie Jakubie, to podsumowanie i course of the end bardzo krótko.

W dwóch wydaniach o tej samej grze.

To jest naprawdę fajny vibe używania tych mocy.

rozwijanie postaci dodaje tej grze.

Ratują, scenariusz jest taki, kom si, kom sa, widziałem dużo lepsze, widziałem też gorsze oczywiście, ratują to postaci, które trochę tam, wiesz, aktorzy, którzy trochę ratują tę sytuację właśnie scenariuszową, bo nie ogląda się tego jakoś topornie, no jest to trochę miałkie, bo tu wiesz, protagoniści, tu ratowanie świata, no taki...

Zagadki są i fajnie, że są, bo jest ten, wiesz, vibe platformowy, tu jakieś fajne sekwencje, potem się robią trochę większe lokacje, tu, proszę pana, trzy różne zagadki do rozwiązania w innym trybie, żeby coś się otworzyło i przejść dalej.

Ja się skłaniam ku opcji comsi-comsa i tak jak mówiłem, można w to zagrać, nie trzeba.

Powiem tak, nie powinienem tego robić, bo jednak mówię o grach komputerowych i raczej powinniśmy mówić tu, zachęcać do kupowania gier, nie?

Ale nie zachęcam do kupowania tej gry w pełnej cenie.

Ostatnie odcinki