Mentionsy

TurboHistoria
TurboHistoria
04.07.2025 23:00

Historyk Artur Wójcik: Sarmacja jest bliżej niż nam się wydaje

- Sarmacja była takim pojęciem, które miało zebrać całą szlachtę Rzeczpospolitej Obojga Narodów - mówił w Polskim Radiu 24 Artur Wójcik, historyk i autor książki poświęconej temu zjawisku.  

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Rzeczpospolitej"

Który występował w Rzeczpospolitej Obojga Narodów, to gdybyśmy właśnie wzięli te różne cechy, które wówczas występowały, czy właśnie takie dosyć cechy charakterystyczne dla tamtej epoki, to okazuje się, że ci ludzie tak naprawdę niezbyt się różnili od nas dzisiaj.

Musimy pamiętać, że w XVI wieku, kiedy ta sarmacja zaczynała świętować taki właśnie triumf, czy właśnie stała się takim mitem tożsamościowym szlachty w Rzeczpospolitej,

Tak, ale właśnie to, co jest właśnie ciekawe w tym sarmatyzmie, to właśnie w obliczu upadku Rzeczpospolitej w końcu XVIII wieku, ta właśnie w czasach zaboru, ta tęsknota za tą potęgą, za niepodległością, no właściwie sprawiła, że przez te 123 lata ta kultura sarmacka właściwie ona się przelała na wszystkie stany społeczne.

Ono się właściwie pojawia w drugiej połowie XVIII wieku i on jakby była taką pierwszą próbą zdefiniowania problemów Rzeczpospolitej, tak?

Oczywiście, ja doskonale zdaję sobie sprawę, że to nie jest serial historyczny, ale widzimy też, jak w prosty sposób, ubierając właśnie aktorów w kontusze, jak łatwo możemy pokazać przez pryzmat tamtej Rzeczpospolitej, no, nasze współczesne czasy, tak?

Bo przecież w Rzeczpospolitej były też i takie tereny, takie obszary, na których przecież i sama szlachta musiała odrabiać pańszczyznę.

Więc wydaje mi się, że to jest w pewnym sensie dzisiaj taka współczesna Sylwa o w ogóle Sarmatach, o tej dawnej Rzeczpospolitej, gdzie mamy

Ale ja się zastanawiam, a właściwie zastanawiałem się czytając pana książkę, na ile to jest tak naprawdę książka rzeczywiście o sarmatach, o sarmatyzmie i o tej legendzie, czy też o tym micie, z którym jakoś pan polemizuje, czy też próbuje go nam wyjaśnić i wytłumaczyć, a na ile to jest w jakiejś mierze przewodnik po pierwszej Rzeczpospolitej?

Czyli tak naprawdę mamy całą rozprawę o ustroju I Rzeczpospolitej, a niekoniecznie padają tam słowa o sarmatyzmie.

Ale takie też i były czasy, więc rzeczywiście tutaj pan redaktor ma rację, że jest to bardziej przewodnik po pierwszej Rzeczpospolitej, ale no właśnie nie da się mówić o sarmacji bez tych właśnie głównych składników tamtego państwa, czyli o ustroju politycznym, skąd ten system się wziął, jaka była jego geneza, jakie były właśnie te różne warstwy społeczne, jak sama szlakta funkcjonowała.

Gdzie właściwie można powiedzieć, że narodziła się wówczas taka swoista turystyka historyczna, ponieważ każdy szanujący się wówczas Polak uznawał, że musi pojechać do tej upity i zobaczyć to ciało tego pieszego zdrajcy, który spowodował właśnie upadek Rzeczpospolitej.

O tym już kilka zdań padło na temat pewnego fenomenu trwania tego mitu sarmackiego, bo on rozwinął się w I Rzeczpospolitej, no wtedy niejako wyrósł, chociaż zaczął też być pod koniec

A na ile być może wytłumaczeniem tego fenomenu, tej żywotności sarmatyzmu jest fakt, że o tym Pan wspominał, ale być może to powinno jakoś mocniej wybrzmieć, że jednak sarmatyzm to jest sam szczyt potęgi Rzeczpospolitej.

I tutaj musimy o tym pamiętać, bo często mówimy polska szlachta, polska szlachta, ale musimy pamiętać, że to była jednak szlachta Rzeczpospolitej.

Może to jest właściwie studnia bez na, bo ja wyszedłem z takiego założenia, że no przecież ileż o tej Sarmacji, czy o tej Rzeczpospolitej dawnej sarmackiej Obojga Narodów napisano już, tak?