Mentionsy

Tu mówi PISM
Tu mówi PISM
18.12.2024 09:17

W cieniu władcy: o Rosji, Putinie i Rosjanach

Dzisiejszy odcinek Fokusa jest pożegnalny - to ostatni podcast PISM, w którym gości Agnieszka Legucka, analityczka ds. Rosji. W rozmowie z Sarą Nowacką opowiada o Rosji i Rosjanach z perspektywy lat, przez które badała ten kraj. Jak zmieniał się on w czasie długich rządów Putina? Jak przekształcał się w państwo coraz bardziej totalitarne? Z czego wynika podejście Rosjan do decyzji, które podejmuje ich władca? Zapraszamy do słuchania!

Jak zmieniała się Rosja na przestrzeni rządów Putina? Dlaczego rosyjskie społeczeństwo nie sprzeciwia się władzy? Dlaczego Rosja skierowała się w stronę totalitaryzmu? Czy Zachód wróci do relacji z Moskwą?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Rosja"

Był witany dosyć optymistycznie, nie tylko przez samych Rosjan i Rosjanki, ale też na Zachodzie.

Dopiero kiedy wchodziło się za próg domu, kiedy Rosjanie gościli nas u siebie, to w ogóle miało się wrażenie, że się przejeżdża albo w ogóle zmieniają się okoliczności.

To było zderzenie dużych kontrastów i rzeczywiście Rosja cały czas, przez cały mój okres później studiów, studium Europy Wschodniej na Uniwersytecie Warszawskim Stosunków Międzynarodowych.

Ta Rosja mnie przeraziła, jak byłam mniejsza i wtedy chciałam zrozumieć, dlaczego tak ludzie się zachowują, dlaczego taki system, a nie inny jest tam.

Mówi coś takiego, że poniżej 50%, już nie pamiętam dokładnej liczby, punktów procentowych Rosjan młodych w wieku od 18 do 24 roku życia nie wie, co to są zesłania na kołymy.

I mimo tego, że nie wiedzą o zesłaniach syberyjskich, zbrodniach stalinowskich, to ten strach od lat 30., ale może możemy sięgać jeszcze dalej, ale ten strach i nierozliczenie z traumą sowieckich zbrodni, bo Rosjanie mimo tego, że w każdej rodzinie...

a jednocześnie ten imperatyw zwycięstwa, który może zamieść te złe karty historii, a wręcz coś, co Rosjanie mają takie przeświadczenie, że wojna oczyści społeczeństwo, że w ogóle poukłada na nowo rzeczy, które były nierozwiązywalne albo nie mogą być rozwiązane.

Wojna, w której Rosjanie nie wyobrażają sobie porażki.

Nawet to, co było dla mnie też zaskoczeniem, to było to, że Rosjanie, którzy byli przeciwni wojnie, a nie mówię o tych, którzy wyjechali, bo ci, którzy rzeczywiście wyjechali w tym pierwszym momencie, to są przeciwnicy wojny i nadal nimi są.

I zastanawiam się właśnie w tym kontekście, no bo jednak można zaryzykować myślę takie twierdzenie, że w porównaniu do lat wczesnych dwutysięcznych życie Rosjan dziś jest gorsze.

W sensie takim, że jak mówisz, że Rosjanom żyje się gorzej, to w moim przekonaniu tutaj trzeba by było bardzo mocno oddzielić różne regiony.

Bo jeżeli chodzi o Moskwę, o Petersburg albo o większe w ogóle miasta, to Rosjanom żyje się lepiej.

I rzeczywiście ja pamiętam momenty, kiedy nie było niczego w sklepach i Rosjanie nie mieli systemu bankowego, a wymyślili denominację.

I my mamy takie przeświadczenie trochę, takie mam wrażenie wyższości, że zabraliśmy Rosjanom coś, co oni mogli, nie wiem, czego żałują, że nie wyjeżdżają sobie za granicę, że nie pływają na takich włoskich jachtach pięknych i tak dalej, bo to zostało im zamrożone.

Rosjanie generalnie nie wyjeżdżali za granicę.

Tam nawet, już teraz nie chcę się pomylić w procentach paszportów, ile Rosjanie mieli paszportów zagranicznych, ale to na pewno było poniżej 40%.

to one nie zostały przeniesione na taki byt Rosjanina poza Moskwą, poza Petersburgiem, gdzie było źle, bardzo źle w latach 90.

Tymi sferami, w których Rosjanie mogą albo zapewnić byt swojej rodzinie, bo teraz można sobie umorzyć dług hipoteczny, jeżeli do końca roku zostanie się żołnierzem kontraktowym w wysokości 10 milionów rubli, to jest około 400 tysięcy złotych.

A Rosjanie są przemożnie zakredytowani.

Potem był okres, kiedy wojna się zaczęła i z tego hybrydowego autorytaryzmu przekształca się Rosja w neototalitarne państwo.

Ale chodzi o to, że jedyne co Rosjanom zostało, to właśnie to państwo, które musi być wielkie.

Trochę wyczuwał te emocje Eugenii Prigożyn, ale ponieważ Rosja jest państwem neototalitarnym, systemu mafijnego, to Władimir Putin zachował się względem buntownika Eugenia Prigożyna, jak ten Don Corleone, czyli musiał pokazać elicie, że musi się pozbyć przeciwnika politycznego, który rzucił mu wyzwanie.

Eugenii Prygorzyn też miał duże poparcie w społeczeństwie rosyjskim, a na przykład Aleksiej Nawalny, często u nas wspominany i w tekstach, ale też w sferze medialnej, moja koleżanka Rosjanka powiedziała, że jest zbyt europejski, zbyt zachodni.

Tak, zacznijmy może od tego, że Rosjanie bardzo obawiają się chaosu, rewolucji i takich przemian, które czasami u nas wydają się niosące optymizm i nadzieję.

Zresztą wynikających właśnie z transformacji, tej prywatyzacji, którą Rosjanie określają prichwatyzacją, czyli zagarnianiem wszystkiego, co tylko było pod ręką, więc wynoszono z fabryk wszystko, co się dało i ta prywatyzacja chyba najbardziej zaszkodziła tej nowej transformacji rosyjskiej, o czym możemy sobie porozmawiać, ale świetnie o tym napisał zresztą też nagradzanej książce Stiglitz właśnie o globalizacji, procesach globalizacji.