Mentionsy

Tu mówi PISM
Tu mówi PISM
06.03.2026 15:05

Atak na Iran | Reakcja UE | Francuskie odstraszanie nuklearne - Depesza PISM z 6 marca 2026

Zapraszamy do odsłuchania Depeszy PISM, w której eksperci Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych podsumowują najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia.

W dzisiejszym odcinku Tomasz Zając rozmawia z:

Marcinem Andrzejem Piotrowskim o amerykańsko-izraelskim ataku na Iran;Melanią Parzonką o reakcji UE na atak;Arturem Kacprzykiem o francuskich planach wzmocnienia odstraszania nuklearnego w Europie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "NATO"

Tak i to się pewnie będzie jeszcze zmieniać, natomiast bardziej jasne są cele izraelskie i to też było widać w pierwszych godzinach, w pierwszym dniu, zwłaszcza w pierwszych dwóch dobach ataków, najpierw izraelskich, później też amerykańskich.

No podobno, podobno, natomiast to jest ja też to oczywiście od lat obserwuję, ponieważ spekulacje, plotki o jego złym zdrowiu, na przykład to ja już słyszałem w 2005 roku, no to jednak 21 lat temu.

Natomiast powiem, że nie zaskakuje mnie też eskalacja, kolejne kraje, czy cele w regionie, czy nawet tak jak ostatnio Cypry.

Natomiast jest to trudne, co pokazują też teraz kraje, zatoki, jest to trudne do powtórzenia, nawet może one też większość z nich to małe terytorium.

Natomiast tutaj Renczycy asymetrycznie właśnie teraz atakują.

Natomiast zanim do tego przejdziemy, to powiedz jeszcze jaka jest rola Cyprów w tej całej sprawie, ponieważ jest to państwo, które jeżeli dobrze pamiętam znajduje się 500 kilometrów od miejsca tych działań wojennych.

Natomiast nie podał dokładnej liczby i powiedział, że no nie będzie Francja już dokładnie informowała ile tych głowic ma.

Natomiast tutaj, tak jak mówisz, Macron wskazywał na zbrojenia nuklearne Rosji, łamanie przez nią traktatów, na zbrojenia Chin, a także zbrojenia innych państw Indii, Pakistanu, Korei Północnej.

Natomiast wróćmy teraz do tego drugiego, moim zdaniem ważniejszego wymiaru i elementu, czyli tej kwestii zmuszenia współpracy z sojusznikami.

Owszem, istnieje coś takiego w NATO jak nuclear sharing prowadzony przez Stany Zjednoczone z wybranymi sojusznikami, które polega na tym, że kilka państw europejskich ma na swoim terytorium bomby nuklearne USA i samoloty zdolne do ich użycia, natomiast mogłyby użyć tych bomb tylko za zgodą prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Natomiast to jest coś, czego Macron nie proponuje.

Czegoś takiego nie będzie, nie będzie też wspólnego planowania operacji nuklearnych, co Amerykanie właśnie w NATO robią, ani też prezydent Macron, na co już zwróciłem uwagę na początku,

Natomiast Amerykanie czy Brytyjczycy mocniej sygnalizują, że mogliby to zrobić, mówiąc w swoich strategiach, w swojej polityce od wielu dekad wprost, że mogą użyć broni nuklearnej do obrony sojuszników.

Natomiast tutaj chodzi też o niezależność polityczną, pokazanie, że Francja jest potęgą i że może przewodzić Europie w ramach NATO.

Natomiast im więcej takich sygnałów i im większej liczby krajów, tym bardziej to będzie utrudniało Rosjaną kalkulację i utrudniało im sytuację.

Amerykanie wciąż są w NATO, wciąż mówią, że ten parasol nuklearny nadsojusz rozciągają, mają o wiele większe opcje użycia broń nuklearnej do reakcji atak na sojusznika niż Francja, która ma ten arsenał o wiele mniejszy.

Natomiast pojawiają się wątpliwości, na ile Amerykanie będą w przyszłości obecni w Europie, albo na ile byliby w stanie ryzykować tu wojnę nuklearną, gdyby walczyli w tym samym czasie z Chinami, które są głównym przeciwnikiem, amerykańskim w tym momencie rywalem.

Tutaj chociażby ze względów militarnych i tego, że ten rezonans jest zdecydowanie największy w NATO i Rosjanie się go boją najbardziej, to tutaj nawet jakieś ograniczone zaangażowanie Amerykanów, czy nawet przy wątpliwościach co do ich wiarygodności,

To odstraszanie jest dalej kluczowe dla NATO, ale trzeba je lepiej uzupełnić.