Mentionsy

Teren wojskowy
Teren wojskowy
08.04.2026 16:00

Wojna w Iranie. Zawieszenie broni, groźby Trumpa i wojskowe realia

Komandor porucznik rezerwy Maksymilian Dura komentuje wojnę w Iranie oraz planowane dwutygodniowe zawieszenie broni. Opowiada między innymi o akcji uratowania pilotów z zestrzelonego amerykańskiego F-15, którą Donald Trump określił mianem najlepszej operacją tego rodzaju w historii. Wyjaśnia przy tym, na czym polega szkolenie SERE. Zwraca także uwagę, jak Irańczycy, pomimo deklarowanego przez Trumpa zniszczenia irańskiej marynarki wojennej, mogli przygotować się do ponownego zablokowania Cieśniny Ormuz. Wspomina również o zaskakującej postawie Watykanu w odniesieniu do obecnej sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie. W tym temacie gości księdza wikariusza Tymoteusza Białkowskiego z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Męczenników i św Jana Pawła II w Bydgoszczy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Iran"

Jak się bowiem okazało Wielkanoc nie przeszkadza ani Rosji w prowadzeniu wojny na Ukrainie, ani też Stanom Zjednoczonym i Izraelowi w prowadzeniu wojny w Iranie.

I to właśnie wojna w Iranie, chociaż zawieszona na dwa tygodnie, będzie tym, o czym dzisiaj będziemy rozmawiali.

Ale zacznijmy od początku, czyli od komunikatu przekazanego przez Donalda Trumpa w czwartek 2 kwietnia 2026 roku, w którym stwierdził on, że obrona przeciwlotnicza Iranu została całkowicie zniszczona.

Samolot A-10 został trafiony nad Iranem w akcji ratowania załogi wcześniej zestrzelonego samolotu F-15, jednak uszkodzony zdołał dolecieć nad Kuwait i dopiero tam pilot się katapultował.

Szkolenie to na szczęście nie musiało być wykorzystane przez pilota szturmowca A-10 katapultującego się nad Kuwejtem, ale zostało odpowiednio wykorzystane przez obu pilotów drugiego zestrzelonego nad Iran samolotu amerykańskiego, a więc myśliwca F-15.

Nad Iranem też tak było, ponieważ ratowany operator był w stopniu pułkownika.

A tych Amerykanie rozmyślili koło Iranu mnóstwo, w tym na swoich myśliwcach jako urządzenia ostrzegawcze.

I to właśnie z nich prawdopodobnie korzystali Iranczycy.

Taka ilość statków powietrznych może jednak świadczyć o tym, że Amerykanie mieli trudność ze zlokalizowaniem swoich pilotów w Iranie.

W rzeczywistości Irancicy ani na moment nie przerwali poszukiwań drugiego członka załogi, wiedząc, że nie został on jeszcze odnaleziony.

To teraz spróbujmy odtworzyć, jak przebiegała cała operacja ratownicza w Iranie.

To właśnie on zabrał wszystkich Amerykanów z lądowiska do bazy poza Iranem, a pozostawione na lądowisku transportowce i lekkie śmigłowce zostały zbombardowane przez amerykańskie lotnictwo.

Bo nie ma szans, by zniszczyć wszystkie kontenery na terenie Iranu.

Z każdego miejsca Iranu można więc zaatakować Cieśninę Ormuz.

Iran posiada również rakiety przeciwokrętowe o zasięgu większym niż 100 km.

Nad Cieśninę Ormuz, z nad Iranu mogą więc nadlecieć w każdej chwili rakiety lub drony.

Jeżeli więc Iran będzie chciał ponownie zablokować Cieśninę Ormuz, to ją zablokuje.

Tymczasem o ile Stany Zjednoczone świętują w tym roku 250-lecie powstania, to Iran istnieje tak naprawdę ponad 10 razy dłużej.

Ponieważ Iran się nie przestraszył, to bezsilny Trump postawił nowe ultimatum 4 kwietnia i 2-5 kwietnia.

Z wojskowego punktu widzenia w lepszej sytuacji jest Iran.

Nadal to Iran kontroluje bowiem sytuację w Cieśninie Ormuz i to on może ją zablokować.

Dla Iranczyków Cieśnina ta jest bowiem odpowiednikiem bomby atomowej i jedyną gwarancją, że takie ataki amerykańskie, izraelskie skończą się pod naciskiem opinii światowej i także