Mentionsy
96# Uzależnienia, monopole i Mechazilla. Po tym tygodniu jedna osoba może świętować [TECHSTORIE LIGHT]
To był tydzień spod znaku Elona Muska. SpaceX, Tesla oraz X dowiozły, dowożą lub mają dowieźć spore osiągnięcia. Tylko czy to na pewno same dobre wiadomości dla imperium Muska i jego politycznych ambicji? Z pewnością powody do zmartwień ma za to Google, który od kilku dobrych lat jest na celowniku amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, który po kolei prześwietla poszczególne działalności giganta. Co prawda Google raczej uniknie najgorszego, czyli podziału na mniejsze spółki, to jednak będzie musiał wprowadzić poważne zmiany w modelu biznesowym. NA SKRÓTY DO TREŚCI: - X nie jest gatekeeperem - Google jest monopolistą i co z tego? - TikTok znowu pozwany POLECANE WCZEŚNIEJSZE ODCINKI TECHSTORII: - 91# Przedsiębiorca, polityk, mąciwoda. Która maska Muska jest dziś prawdziwa? - https://audycje.tokfm.pl/podcast/163426,91-Przedsiebiorca-polityk-maciwoda-Ktora-maska-Muska-jest-dzis-prawdziwa - 93# Zanim zabierzesz dziecku smartfon - posłuchaj tego odcinka [BIBLIOTECHA] - https://audycje.tokfm.pl/podcast/164143,93-Zanim-zabierzesz-dziecku-smartfon-posluchaj-tego-odcinka-BIBLIOTECHA - 41# Kaganiec na sztuczną inteligencję? Jak nowe regulacje mogą zmienić internet - https://audycje.tokfm.pl/podcast/140490,41-Kaganiec-na-sztuczna-inteligencje-Jak-nowe-regulacje-moga-zmienic-internet ZAGŁOSUJ NA TECHSTORIE: - https://podcastroku.pl/
Szukaj w treści odcinka
I ciekawe, aż trzech z tych noblistów ma bliskie związki z Google, do czego jeszcze dzisiaj wrócimy.
Google'owi oczywiście, Google'owi.
Tak, Google'owi, bo Google z jednej strony także jest gatekeeperem, także jest wlopem, ale do tego wszystkiego także jest monopolistą i w Stanach Google stoi obecnie w obliczu naprawdę takiej gigantycznej, zmasowanej kampanii antymonopolowej i tak naprawdę od lat dziewięćdziesiątych żadna firma technologiczna i żadna firma w Stanach nie miała aż tak wielu
aż tak bardzo zaciętych prawników i sędziów na głowie, jak właśnie teraz ma Google.
Tak, tam jest cały po prostu cykl procesów wytoczonych przeciwko Google'owi.
Przede wszystkim w sierpniu sędzia Amit Mehta po bardzo długim procesie wytoczonym przez Departament Sprawiedliwości orzekł, że Google jest monopolistą na rynku wyszukiwarek i reklam opartych na wyszukiwaniu.
Ale przede wszystkim sędzia stwierdził, że Google, by zbudować tą dominującą pozycję, po prostu naruszał prawo antymonopolowe.
I co jest bardzo ważne, to już jest druga przegrana sprawa Google'a, bo pierwszą był prywatny proces, który został wytoczony przez Epic Games, czyli producenta hitowej gry Fortnite.
I wyrok w tej sprawie zapadł w grudniu rok temu, ale dopiero niedawno sędzia przyznał rację Epic Games i uznał, że Google rzeczywiście nadużywa swojej dominującej pozycji na rynku i...
Jego decyzja po prostu będzie ciosem w działalność Google'a, bo nakazał otwarcie sklepu z aplikacjami Google Play na konkurencję i to otwarcie ma działać przez trzy pełne lata.
I ma się zacząć już za chwilę, bo od 1 listopada 2024 roku Google będzie musiał udostępnić konkurencyjnym sklepom z aplikacjami dostęp do pełnego katalogu aplikacji Google Play, dystrybuować sklepy innych firm, ale także będzie musiał dodać alternatywne sposoby płatności za aplikacje, a nie tylko ten własny GPay.
I nie będzie mógł w żaden sposób zachęcać twórców aplikacji, żeby ci najpierw opublikowali swoją apkę właśnie w Google Play, a dopiero później w innym sklepie z aplikacjami.
Chociaż Google już zapowiedział, że się będzie odwoływał od tego.
Środki zaradcze, jakie przedstawią urzędnicy w stosunku do Google.
I on ma na celu eliminację tej monopolistycznej władzy Google'a.
Nie posunął się jednak Departament Sprawiedliwości do najbardziej ostrego kroku, o którym, no, nawet chciałam powiedzieć, że się przebąkiwało, a to się nie przebąkiwało, tylko się powszechnie mówiło, powszechnie się na to wskazywało, czyli sugestii podziału Google.
A takie zagrożenie właśnie, że od korowego Google będzie nakaz wydzielenia YouTube'a, czy VIMO, czyli właśnie tej sekcji pojazdów autonomicznych, albo Androida.
Czyli po pierwsze, Google nie będzie mógł kontynuować umów dystrybucyjnych z Applem oraz innymi firmami, w tym umów o domyślne ustawienia oraz preinstalacje na urządzeniach.
Czyli kupujesz smartfona i nie dostajesz wcale Google'a w pakiecie.
Dobra, po drugie, Google będzie musiał udostępniać lub licencjonować dane zdobyte dzięki swoim nielegalnym działaniom.
kanały informacyjne, modele używane w wyszukiwaniu Google, w tym też te modele używane w funkcjach wyszukiwania wspomaganego przez sztuczną inteligencję.
Czyli to jest taki pomysł Departamentu Sprawiedliwości, że jak już Google zbudował ten swój monopol na dane, które wyciągał w niefajny sposób, to niech się teraz tymi danymi z konkurencją podzieli.
A po trzecie Departament Sprawiedliwości chce zapobiec monopolizacji AI opartego na danych z wyszukiwania, dlatego chce dać wydawcom i w ogóle właścicielom stron, które są indeksowane przez Google, możliwość wypisania się z tego, żeby ich dane służyły do trenowania AI Google'a, bo dzisiaj Google już w zasadzie rutynowo informuje wydawców, że jeżeli chcą się pojawiać w wynikach wyszukiwania, to muszą się zgodzić na trenowanie AI.
No i wreszcie takim czwartym, ostatnim środkiem zaradczym ma być ograniczenie źródła siły Google, czyli jego kontroli nad popytem reklamowym.
Dziś jest tak, że setki tysięcy, no właściwie miliony firm korzystają z reklam w wyszukiwalce Google.
Czyli oddanie trochę tej władzy właśnie w rękę, chciałabym się powiedzieć, że partnerów Google'a, no ale trochę bardziej klientów.
Na pewno lepiej brzmi, że tam Google zostanie rozbity.
I następne kroki wyglądają tak, że Departament Sprawiedliwości w listopadzie ma przedstawić jeszcze bardziej szczegółowe propozycje, po czym Google będzie mógł się do nich w grudniu odnieść.
Zmienia się ta atmosfera wokół Google i to zmienia się tak bardzo ostro, że przecież toczy się jeszcze jeden proces antymonopolowy przeciwko temu gigantowi, także wytoczony przez Departament Sprawiedliwości, czyli de facto rząd Stanów Zjednoczonych.
A konkretniej tego, że Google zbudował taką zamkniętą twierdzę w roku rynku ad-tech, czyli reklamy internetowej.
Albo alternatywą może być na przykład odcinek o w ogóle wszystkich procesach wytoczonych Google'owi, bo tych jest jeszcze więcej.
On napisał, że Google sięgnął już nawet po argument.
Otóż w jednym z tych procesów, tym, który dotyczył nielegalnego pozyskania z internetu danych chronionych prawem autorskim do trenowania modeli AI, Google zawnioskował, żeby połączyć dwa takie procesy w jeden i argumentował, że przecież komunitet noblowski wręczając nagrody ich pracownikom, wychwalał potencjał AI jako mogący, i to jest cytat, stawić czoła wielu wyzwaniom stojącym przed społeczeństwem.
No i to jest podobnie jak w przypadku Google.
Ja szepczę Google, Google.
Może Google postanowi w kosmos.
Ostatnie odcinki
-
152# Chwycą za twarz big techy czy własnych oby...
17.02.2026 17:00
-
151# Szara eminencja: nowe warstwy sprawy Saule
10.02.2026 17:00
-
150# Czy AI zabierze nam sztukę? Ten odcinek na...
03.02.2026 17:00
-
149# Czy w sprawie Saule wszyscy kłamią? I czy ...
27.01.2026 17:00
-
148# Historia Saule, której nie znacie. Pierwsz...
20.01.2026 17:00
-
147# Podwodne kable, jeden z najsłabszych punkt...
13.01.2026 17:00
-
146# Prawdziwa twarz Billa Gatesa | AI oczami D...
23.12.2025 17:00
-
145# Polska krajem "importerów" z Chin. Tajemni...
16.12.2025 17:00
-
144# Tak rośnie moda na gniew | Alarm w OpenAI ...
09.12.2025 17:00
-
143# Szalony rozwój czy martwy internet? Co nap...
02.12.2025 17:00