Mentionsy
122# Operacja na żywym kraju. Jak się steruje wyborami? Na przykładzie środka Europy
"Demokracja umiera w ciemności" - takie motto przyjęła amerykańska gazeta "The Washington Post". Ta sama, która dziś należy do Jeffa Bezosa. Ale to hasło może być już nieaktualne, bo demokracja poddawana jest torturom każdego dnia na naszych oczach. Dzieje się to w świetle algorytmów i przy ogromnym wsparciu aktorów zewnętrznych, którzy wykorzystują polaryzację społeczną i wszystkie problemy państwa na ich niekorzyść. Rosja ma szczególne doświadczenie w wykorzystywaniu procesów demokratycznych przeciwko demokracjom. Kupowanie głosów, dezinformacja wyborcza, zwożenie głosujących autobusami, a teraz do tego arsenału być może dochodzi "porywanie" algorytmów. Jak można "porwać" algorytm, wpędzić państwo w kryzys i ukraść wybory? Pokazujemy w specjalnej, reportażowej, wyjazdowej i analitycznej miniserii na przykładzie państw z Europy Środkowo-Wschodniej. W odcinku pierwszym skupimy się na państwach, które były ostatnio laboratoriami operacji cyfrowego wpływu. A w odcinku kolejnym zastanowimy się, jakie wnioski powinna wyciągnąć Polska przed swoimi wyborami oraz nad tym, czy dalej żyjemy w demokracji, czy już w demokraturze. GOŚCIE ODCINKA: - Ionela Ciolan, researcherka ds. bezpieczeństwa w think-tanku Wilfried Martens Centre for European Studies w Brukseli, - Razvan Martin aktywista praw człowieka z ActiveWatach, - Taisia Haritonova z National Democratic Institute w Mołdawii, - Septimus Parvu z Expert Forum, który od kilkunastu lat jest obserwatorem wyborów, - Tatiana Cojocari, specjalistka ds. polityki zagranicznej Rosji oraz dezinformacji w organizacji WatchDog w Mołdawii, - Juilia Rosu i RAZVAN LUTAC z rumuńskiego magazynu śledczego Snoop, - Elena Calistru z Funky Citizens, rumuńskiej organizacji pozarządowej, która zajmuje się walką z dezinformacją, - Alex Blaga, ekspert analizy serwisów społecznościowych z firmy TrollWar. NA SKRÓTY: Na początek: Rumunia Co naprawdę stało się w Rumunii? Mołdawia i wielki eksperyment Marionetki i agenci wpływu Silne platformy i słabe państwo ŹRÓDŁA: - O operacji wpływu z sędzią-uciekinierem: https://wyborcza.biz/biznes/7,177150,31866951,zbiegly-na-bialorus-sedzia-podawal-sie-za-dziennikarza-onetu.html - Analiza rumuńskiego ANAF: https://www.romaniajournal.ro/politics/anaf-uncovers-pnls-tiktok-campaign-promoting-calin-georgescu/ - Co usunął TikTok: https://newsroom.tiktok.com/en-eu/continuing-to-protect-the-integrity-of-tiktok-during-romanian-elections - O atakach hybrydowych na Mołdawię: https://apnews.com/article/moldova-election-eu-referendum-russia-639974a2d3acd8d647e787ede0fcbe24 - Raport Zespołu ds. Dezinformacji Komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich: https://www.gov.pl/web/sprawiedliwosc/raport-zespolu-ds-dezinformacji-komisji-ds-badania-wplywow-rosyjskich-i-bialoruskich - Kamil Całus, "Mołdawia. Państwo niekonieczne", Wydawnictwo Czarne, 2020.
Szukaj w treści odcinka
Dlatego dziś oraz w kolejnym odcinku za tydzień pokażemy, jak algorytm TikToka można wykorzystać do walki politycznej, jak miliarderzy bez skrupułów mogą owinąć sobie państwo wokół palca i jaką rolę odgrywają w tym procesie instytucje publiczne.
O całym wielkim zamieszaniu w Rumunii oraz o tym, jak rozniosła się po świecie informacja, że to TikTok mieszał wtedy w wyborach w tym kraju, mamy nagrany odcinek z numerem 104, tyle, że on wtedy kończył się wiedzą, którą wówczas miałyśmy, a od tamtej pory wydarzyło się bardzo dużo.
Choćby takich, że kandydat ten twierdził, że nie wydał na promocję na TikToku żadnych funduszy, ani leji nie włożył.
wykupywanie reklam, a mimo to nagle stał się niemalże globalnym influencerem, takim mesjaszem TikToka, co jak zauważa Razvan Martin, czyli aktywista praw człowieka z organizacji Active Watch, było potężnym szokiem dla całego państwa.
Jak można stać się dziewiątym, najpopularniejszym, najbardziej trendującym tematem na TikToku?
Nie jestem jakoś szczególnie mocny w TikToka ani w media społecznościowe, ale to było aż dziewiąte miejsce na TikToku na całym świecie.
Szczególnie, że 4 grudnia odtajniono raport służb specjalnych, z którego wynikało, że proces wyborczy ingerowała nienazwana, w cudzysłowie, zewnętrzna siła i robiła to za pomocą skoordynowanych sieci w serwisach społecznościowych, szczególnie na TikToku.
Nielegalnych, bo TikTok nie pozwala na opłacanie takich treści w swoim systemie.
Pośrednio potwierdzał to wspomniany raport służb, który dotyczył kampanii na TikToku z sugestią wpływu państw trzecich.
No właśnie, bo okazuje się, że tak, już przed wyborami były pierwsze publikacje o tym, że na TikToku dzieją się jakieś dziwne ruchy wokół wtedy jeszcze nijakiego Georgesku, ale on był tak mało rozpoznawalny, że interesowało to tylko najbardziej wkręconych w poszukiwanie nieprawidłowości związanych z kampaniami dezinformacyjnymi.
Na razie spróbujmy jednak zrekonstruować, czy TikTok naprawdę mieszał w wyborach i czy partia PNL naprawdę chciała wspierać Georgesku.
PNL, jak wynika ze śledztwa Snub, uruchomił własną kampanię na TikToku.
Co ważne, ta kampania nie wspierała żadnego konkretnego kandydata, no bo przypomnijmy, TikTok nie pozwala na wykupywanie reklam wyborczych.
No i tak, na TikToku zaczynają pojawiać się zamówienia influencerzy z treściami prodemokratycznymi i z grafikami z napisami na przykład Europa to przyszłość.
Ale równolegle algorytmy TikToka zaczynają rozszerzać zasięg akcji na innych odbiorców, także tych takich bardziej konserwatywnych.
A jednocześnie nieformalne sieci tiktokowych kont zaczynają promować Georgescu, używając tagów związanych z PNL.
Coraz więcej komentarzy, wpisów i nagrań związanych z kampanią pojawiało się oczywiście najwięcej na TikToku, ale także na Telegramie i Facebooku.
Parlament Europejski wezwał przedstawicieli TikToka na dywanik.
TikTok przyznał, że w czasie trwania kampanii, czyli do grudnia, czyli do zakończenia głosowania w pierwszej turze, trwały na TikToku trzy kampanie, dwie prowadzone z Rumunii i jedna prawdopodobnie przez otoczenie rosyjskiego Sputnika i że te trzy kampanie zostały usunięte.
Za to więcej wiemy o tym, co działo się na TikToku z raportu, jaki ta platforma opublikowała w marcu w ramach realizacji obowiązku sprawozdawczego w Unii Europejskiej dotyczącego dezinformacji.
Wszystkie te narracje krążyły w serwisach społecznościowych, na Telegramie, na TikToku, ale Mołdawia korzysta także z serwisu Wkontaktie.
Trudno oszacować, ile różnych kanałów czy influencerów brało w niej udział, ale działa się ona na TikToku, na Facebooku, który w Mołdawii jest bardzo popularny, korzysta z niego około 70% populacji kraju, z TikToka 40%, z Instagrama jeszcze mniej, około 30%.
Trzy najważniejsze kanały z dużą dawką dezinformacji to Facebook, TikTok i Telegram.
Podobnie zresztą było w Rumunii, bo wydatki na kampanię influencerów na TikToku, tak, o których dzisiaj Państwu mówiłyśmy...
W Rumunii było to blisko 800 kont na TikToku, które uśpione wisiały sobie po cichutku w sieci od 2016 roku, a tuż przed wyborami aktywizowały się i zaczęły aktywizować także inne konta, zarówno botów, jak i te prawdziwe, a wszystkie poruszały tematykę wyborów najlepszego kandydata dla Rumunii, no i w końcu Kalina Dżordżewsku.
Do tego, co Meta i Google i TikTok i trochę Telegram w Rumunii robiły, a czego nie...
Ostatnie odcinki
-
152# Chwycą za twarz big techy czy własnych oby...
17.02.2026 17:00
-
151# Szara eminencja: nowe warstwy sprawy Saule
10.02.2026 17:00
-
150# Czy AI zabierze nam sztukę? Ten odcinek na...
03.02.2026 17:00
-
149# Czy w sprawie Saule wszyscy kłamią? I czy ...
27.01.2026 17:00
-
148# Historia Saule, której nie znacie. Pierwsz...
20.01.2026 17:00
-
147# Podwodne kable, jeden z najsłabszych punkt...
13.01.2026 17:00
-
146# Prawdziwa twarz Billa Gatesa | AI oczami D...
23.12.2025 17:00
-
145# Polska krajem "importerów" z Chin. Tajemni...
16.12.2025 17:00
-
144# Tak rośnie moda na gniew | Alarm w OpenAI ...
09.12.2025 17:00
-
143# Szalony rozwój czy martwy internet? Co nap...
02.12.2025 17:00