Mentionsy

Techstorie - rozmowy o technologiach
Techstorie - rozmowy o technologiach
24.02.2026 17:00

153# Królowa Nvidia i jej wybuchowy król. A także laboratorium Azja oraz historia trzech geniuszy [BIBLIOTECHA]

Macie mało czasu i chcecie poczytać coś technologicznego, co nie jest o AI? Tak, wciąż są takie książki. I choć w dzisiejszym odcinku podcastu "Techstorie" odrobinę o sztucznej inteligencji jednak będziemy mówić (nie da się od niej całkiem uciec), to jednak wszystkie trzy nasze tytuły są przede wszystkim o ludziach.
Omawiamy więc analizę reportażowo-biznesową - książkę, która zabierze nas w długą podróż przez dalekie krainy, gdzie będziemy podziwiać niecodzienne dla nas rozwiązania. Druga to historia biznesowo-technologicznej królowej i jej wybuchowego króla. A trzecia to historia szaleństwa i geniuszu (z twistem!).

KSIĄŻKI:
- "2100. Jak Azja tworzy naszą przyszłość'” Simone Pieranni, w tłumaczeniu Anny Osmóskiej-Mątrak, Wydawnictwo Znak, 2026
- "Maszyna myśląca. Jensen Huang, Nvidia i najbardziej pożądany chip na świecie", Stephen Witt, tłumaczenie Michał Jóźwiak, wydawnictwo Insignis, 2026
- "Maniak", Benjamín Labatut, tłum. Jarek Westermark, Wyd. Czarne, 2025

Polecane odcinki:
150# Czy AI zabierze nam sztukę? Ten odcinek nagrałyśmy razem z Wami!
76# Nvidia. Jak stała się królową rewolucji AI. Czy coś może jej zagrozić?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Maniak"

Czyli mamy maniaka Benjamina Labatuta w tłumaczeniu Jarka Westermarka, wydaną przez Wydawnictwo Czarne.

No bo maniak jest właściwie... Jeszcze przyjdziemy, czym jestem maniak.

No i oczywiście ta historia w Maniaku jest.

Natomiast von Neumann w Los Alamos zbudował jeden z pierwszych komputerów o bardzo melodyjnej nazwie Maniak.

No i Maniak był naprawdę przełomem.

I Maniak był naprawdę przełomem, był też tą ogromną inspiracją praktycznie dla całego świata, który próbował już sił w budowie tych maszyn.

I to, co łączy wszystkie te postaci, zarówno te pierwszoplanowe, jak i poboczne, no to jest właśnie ten tytułowy maniak, tylko nie komputerowy, a raczej mania na granicy geniuszu.