Mentionsy

Techstorie - rozmowy o technologiach
Techstorie - rozmowy o technologiach
22.04.2025 16:00

121# Nie tak miało być! Co poszło źle w meblowaniu świata przez technologie?

Każdy słuchacz i słuchaczka podcastu "Techstorie" doskonale wie, że technologie rządzą światem i meblują nam rzeczywistość według swoich upodobań. A w tym odcinku omawiamy książki, które z różnych perspektyw tę kwestię opisują.
Obie zostały napisane przez bardzo ciekawe osobistości.
Autorem pierwszej jest były minister finansów Grecji. Polityk, który do życia publicznego wszedł z gamedevu, bo wcześniej tworzył podwaliny systemów ekonomicznych w grach takich jak "Counter Strike: Global Offensive" czy "Dota 2". Ekspert ten twierdzi, że żyjemy w świecie postkapitalizmu, w którym zasady gry ustalane są nie przez państwa, lecz przez korporacje.
A drugą napisał człowiek, który ma licencjat z filozofii, dyplom prawniczy i doktorat z neoklasycznej teorii społecznej. Do tego szefuje jednej z bardziej wpływowych, ale wciąż trzymających się w cieniu spółek technologicznych w USA, która ma bliskie związki z Pentagonem i CIA.

OMAWIANE KSIĄŻKI:
“Technofeudalizm. Co zabiło kapitalizm?”, Yanis Varoufakis, tłum. Paweł Szadkowski, wyd. GlowBook,
“The Technological Republic: Hard Power, Soft Belief, and the Future of the West”, Alexander C. Karp, Nicholas W. Zamiska

A TU KSIĄŻKI, KTÓRE POLECAMY DODATKOWO:
"Wielka Czwórka. Ukryte DNA: Amazon, Apple, Facebook i Google", Scott Galloway, tłum. Jolanta Kubiak, Dom Wydawniczy Rebis,
"POST CORONA - od kryzysu do szans. Biznes w czasach pandemii", Scott Galloway, tłum. Magda Witkowska, mt biznes,
"Wiek kapitalizmu inwigilacji", Shoshanna Zuboff, tłum. Elżbieta Kijowska, Heraclon International,
"Data Grab: The New Colonialism of Big Tech and How to Fight Back", Ulises A. Mejias i Nick Couldry, University of Chicago Press

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Karp"

To jest książka Aleksandra Karpa oraz Nicolasa Zamiski.

Jest to The Technological Republic, napisana przez Aleksandra Karpa oraz Nicolasa Zamiskę.

Przy czym Karp jest tutaj ważniejszy, jest też głównym autorem tej książki.

Palantir Technologies, firma założona trochę ponad 20 lat temu, w 2003 roku, przez Petera Thiela, o którym wielokrotnie już Państwu opowiadałyśmy, oraz Aleksandra Karpa, o którym przynajmniej raz opowiadałyśmy przy okazji odcinku o Ukrainie i budowie tych kompetencji technologicznych teraz na Ukrainie.

A przynajmniej wydało się realne właśnie Karpowi, który jest szefem Palantira i autorem omawianej dzisiaj książki.

Ale też nic dziwnego, bo Alexander Karp, przypomnijmy, Palantir to naprawdę jest firma bardzo ważna, umocowana bardzo blisko władzy, a w tej książce rozlicza się dość ostro z tym, co stało się z amerykańską sceną technologiczną i naprawdę nie owija w balonę.

Czyli Karp, szef Palantira, po prostu wciąż marzy o przeszłości, a on sam w sobie jest po prostu przeciekawą postacią.

Zresztą pisał ten doktorat o przemocy, co mu potem wielokrotnie też dziennikarze wyciągali, bo tak wskazywało trochę na to, powiedzmy, o zainteresowania Karpa.

Firma powstała w czasach, kiedy wszystkie firmy technologiczne z Doliny Krzemowej w pewnym sensie gardziły współpracą z rządem lub zatrudniały inżynierów kategorycznie przeciwnych pracy dla armii, a to stworzyło lukę, którą Karp i jego spółka bardzo umiejętnie wypełnili, bo stworzyli firmę, która z jednej strony kwitnie, jej kapitalizacja rynkowa to obecnie 200 miliardów dolarów, a z drugiej przez krytyków branżowych uznawana jest za takie dziecko diabła.

Znaczy naprawdę Palantir jest przedziwną firmą na tym całym firmamencie Doliny Krzemowej, ale dla Karpa jest właściwie jedyną obecnie taką dużą emanacją tego, czym Dolina Krzemowa powinna być.

Więc Karp bardzo mocno krytykuje liderów, którzy wolą mówić o zmienianiu świata, zamiast realnie odpowiadać na globalne zagrożenia.

A prowadzą według Karpa do coraz głębszej polaryzacji, kryzysów psychicznych i rozpadu wspólnoty takiej społecznej.

Tu Karp nie odkrywa nic nowego.

Natomiast cała jego książka jest przesiąknięta właśnie oburzeniem na arogancję, na małostkowość Doliny Krzemowej, która według Karpa zgromadziła największe zasoby inżynierskiego talentu w historii, po czym wykorzystała je do produkcji no właśnie zabawek i rozrywek konsumenckich, które czynią założycieli tych firm niewyobrażalnie bogatymi, zamiast tworzyć technologie, które wspierałyby w jakikolwiek sposób dobrobyt narodowy albo bezpieczeństwo USA.

I to jest chyba bardzo ważne w ogóle, że Karp nie pisze, wiesz, o dobry bycie ludzkości czy tam świata.

A Zachód, jak twierdzi Karp, jest na to kompletnie nieprzygotowany no i przegrywa w wojnie, w której oficjalnie jeszcze nie bierze udziału.

Ta książka to nie jest tylko obiadolenie, bo Karp ma plan.

No ale okej, oprócz tego Karp nie szczędzi też ciosów w kierunku współczesnej kultury.

No i można by tą książkę potraktować trochę jak taką rozszerzoną promocję produktową, pokowanie produktu, bo Karp oczywiście wplata wątki pokazujące, jak to Palantir od lat jest tym jedynym światełkiem nadziei.

Natomiast ja wiem, dlaczego się zawahałaś, jak powiedziałam, że ta książka jest wyrazem takiego zeitgeistu, bo ona zaczęła powstawać jeszcze przed wyborami, które odbyły się w zeszłym roku w Stanach, a sam Karp deklarował publicznie poparcie dla Kamali Harris.

To było bardzo ciekawe, bo Peter Thiel tutaj z Elonem Muskiem, mocno wspierający Trumpa, de facto budujący jego kampanię wyborczą, a Karp u Harris, jako jeden z nielicznych, tak bardzo wyrazistych postaci.

To prawda, no ale wiesz, Zeitgeist to jest trochę coś więcej niż konkretny prezydent, który stoi u steru i nadaje ton takiej debacie kulturalno-politycznej, a Karp bardzo konsekwentnie wskazywał przez lata, że silniejsza obecność państwa,

Bardzo chętnie teraz przyszedł jakiś taki pogłębiony wywiad z Karpem.

I tutaj ma Karp rację.

Bo oprócz tego, że Karp snuje takie...

Widać, że tam się dużo w głowie u Karpa dzieje.