Mentionsy
Cała prawda o kościelnych cudach i świętych. Ujawniamy tajemnice Watykanu
Słuchaj wszystkich odcinków "Tajemnic Kościoła" w aplikacji TOK FM - https://audycje.tokfm.pl/premium/promo/tajemnicekosciolas
Kto dzisiaj wierzy w cuda? Kościół katolicki wierzy. Wręcz ich wymaga. Żeby jakaś osoba została uznana za świętą, musi być sprawcą, bądź sprawczynią, cudu. Najlepiej: kilku. A kiedy już mamy osobę świętą, to jej elementy stają się relikwiami. Takimi, jak krew, włosy czy zęby świętego papieża Jana Pawła II, które skrzętnie gromadził, a teraz rozdaje kardynał Dziwisz.
Relikwie to także przedmioty, których święty dotykał czy wręcz używał. Dlatego relikwiami także się handluje. Dla wielu osób są to przedmioty przynoszące szczęście i różne inne rodzaje satysfakcji. W internecie mnóstwo jest tego rodzaju ofert, ich autentyczność często pozostawia wiele do życzenia. Ale skoro oferty są, to znaczy, że zapewne nie tylko sprzedawców, ale i kupujących nie brakuje.
A wracając do cudów i świętych. Według oficjalnych procedur kościelnych są one skrzętnie weryfikowane. W pierwszych krokach bada się psychiatrycznie osoby które twierdzą, że doznały cudu. Potem zbiera różne inne dowody. Nie zawsze uda się usunąć wszelkie wątpliwości tak, jak to się stało na przykład w przypadku świętego ojca Pio.
W roku 2026 wiara w cuda może dziwić, niektórzy stwierdzą zapewne, że wręcz powinna. Sam Kościół żyje w jakimś rozdwojeniu. Oczekuje cudów na potwierdzenie świętości, ale sprzeciwia się innym "świadectwom" o zjawiskach nadprzyrodzonych, określając je mianem zabobonów. W ostatnich czasach dystansuje się też np. od "cudów eucharystycznych" w postaci słynnych hostii krwawiących.
Jak wyglądają procedury dotyczące cudów, świętości i relikwi? Jakie mamy przykłady wątpliwości w sprawach cudów? Czy cud może "stracić ważność”" czy świętemu można odebrać świętość? Na te i wiele więcej pytań w tej sprawie odpowiada w tym odcinku podcastu "Tajemnice Kościoła" prof. Arkadiusz Stempin, historyk i watykanista z uczelni Janusza Korczaka w Warszawie oraz Uniwersytetu we Fryburgu.
Mój rozmówca podkreśla, że kult cudów praktykowany był wobec społeczeństw zanalfabetyzowanych, wobec których trudno było używać argumentacji opartej na rozumowaniu. Dlatego też uciekano się do „świadectw” boskości w postaci zjawisk nadprzyrodzonych. A dziś, gdy społeczeństwa są piśmienne i, generalnie, po prostu wykształcone mamy „uwiąd” cudów, kryzys ich wiarygodności. Dlatego też sam Kościół zdaje się jakby słabiej na nie powoływać.
Szukaj w treści odcinka
Wtedy musiałby najpierw panią zbadać psychiatra, a później w drugim etapie kościół musiałby swoimi metodami stwierdzić, że tam rzeczywiście ukazała się Matka Boska, czyli doszło do mariofanii, objawienia.
Natomiast zezwolono na kult, czyli dla tych, którzy wierzą, że tam się objawiła Matka Boska, no to nie są rzucane kłody pod nogi, mogą w to wierzyć, ale samo objawienie nie jest uznane przez Kościół.
Czyli, jeśli dobrze rozumiem, to wokół Fatimy czy wokół Lourdes, gdzie Matka Boska miała się dzieciom ukazywać i głosić swoje przesłanie, było mniej kontrowersji niż wokół Medjugorje.
Święci byli potrzebni, podobnie jak cuda, podobnie jak Matka Boska, która patronuje tym wszystkim świętym, którzy są przecież świętymi z naszego nadania.
Po to potrzebna jest ta piramida świętych, no i ta Matka Boska.
Ale on też potrafi gdzieś tam ujarzmić ten gniew tego Boga Stwórcy, a Matka Boska jeszcze bardziej jako kobieta potrafi ujarzmić tych, którzy od głębokiego średnicza byli wystawieni na pastwę losu, burzy, pierunów, nieszczęść innych, pandemii, nieznanych chorób, innych nieszczęść, z których składało się życie ludzkie mniej więcej do początku XIX wieku.
Ostatnie odcinki
-
Tak w Polsce wypędza się szatana. Szokujące pra...
25.02.2026 17:50
-
Cała prawda o kościelnych cudach i świętych. Uj...
25.02.2026 17:48
-
"Dlatego odeszłam". Opowieść byłej zakonnicy
25.02.2026 17:47
-
"Bez telefonu, bez makijażu, skromne kieszonkow...
25.02.2026 17:45